B
betiska
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2005
- Odpowiedzi
- 6
Witam
Na początku września tego roku miałam stłuczkę.
Stojąc na górce puściłam pedał hamulca i samochód stoczył sie na samochód stojący przede mną. Z właścicielem samochodu poszkodowanego spisaliśmy oświadczenie. Sam nie chciał wzywać policji, mówiąc że spieszy się do pracy. Teraz przychodzi mi do zapłacenia bardzo duża kwota. Nie zgadzam sie z nią, ponieważ nic mu się nie stało. Nawet jednej ryski. W dodatku zgłosił się do mnie po prawie 3 miesiącach.
Co mam zrobić? Czy muszę mu zapłacić za naprawę całego tyłu samochodu? Twierdzi, że z OC nie może skorzystać, bo mu nie podałam (sam spisywał wszystkie dane z moich dokumentów)
Dziękuje za pomoc
Na początku września tego roku miałam stłuczkę.
Stojąc na górce puściłam pedał hamulca i samochód stoczył sie na samochód stojący przede mną. Z właścicielem samochodu poszkodowanego spisaliśmy oświadczenie. Sam nie chciał wzywać policji, mówiąc że spieszy się do pracy. Teraz przychodzi mi do zapłacenia bardzo duża kwota. Nie zgadzam sie z nią, ponieważ nic mu się nie stało. Nawet jednej ryski. W dodatku zgłosił się do mnie po prawie 3 miesiącach.
Co mam zrobić? Czy muszę mu zapłacić za naprawę całego tyłu samochodu? Twierdzi, że z OC nie może skorzystać, bo mu nie podałam (sam spisywał wszystkie dane z moich dokumentów)
Dziękuje za pomoc