Wierzyciel straszy policja

  • Autor wątku Autor wątku herubinek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

herubinek

Użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
60
Witam otrzymałam maila i list od pewnej firmy pozyczkowej gdzie wierzyciel pisze cyt.chcesz uniknąć policji sądu i komornika splac zadłużenie do 15.02.2014 koniec cytatu .Moje pytanie czy straszenie mnie policja bo uważam to za zastraszenie jest zgodne z prawem . Dodam raz jeszcze że to wierzyciel a nie firma windykacyjna .Na jakiej podstawie mogą powiadomić policję ?
 
Podejrzenie wyłudzenia. Po prostu spłać, nie będziesz miała zmartwienia.
 
Ostatnia edycja:
a boisz się policji że czujesz się zastraszona? policję mogą powiadomić, kwestia czy policja w ogóle coś z tym zrobi (oceni czy są podstawy by cokolwiek zrobić w kierunku np. oszustwa czy nie ma żadnych).
bać się nie ma czego, typowa gierka psychologiczna by łatwiej było golić jelenia
 
marian.pazdzioch napisał:
Uzasadnij Marianku to sformułowanie. Żądanie zwrotu pożyczki to fryzjerstwo zwierzęce, czy może tylko jelenie oddają pożyczone pieniądze?
 
Nie o to chodzi że niechce oddać tylko ns chwilę obecna nie mam na całość a pytam z ciekawości czy tak mogą zrobić
 
Wzięłaś pieniądze to teraz oddaj, następnym razem nie pożyczaj. Ja właśnie wybieram się na policję zgłosić wyłudzenie, bo mam taką samą sprawę, tylko że to ja jestem wierzycielem. Wiem co osoba po drugiej stronie może czuć. On nie straszy policją, tylko chce zaoszczędzić twój czas i nerwy.
 
noxiss napisał:
Ja właśnie wybieram się na policję zgłosić wyłudzenie,
Się nie nerwuj....nie każda pożyczka, to wyłudzenie....
I postępowanie karne nie przynosi kasy. Najskuteczniejsze jest postępowanie cywilne i egzekucja komornicza.
 
noxiss napisał:
Ja właśnie wybieram się na policję zgłosić wyłudzenie
zglosić możesz, najprawdopodobniej i tak czeka cię umorzenie postępowania przygotowawczego
 
korf - jak ma się papier, to sprawa cywilna jak najbardziej...inaczej wygląda kwestia kiedy brakuje kwitu...

marian - ważne, żeby dłużnik się chociaż przez chwilę spocił, może wtedy znajdzie pieniądze...
 
noxiss napisał:
inaczej wygląda kwestia kiedy brakuje kwitu...
marian - ważne, żeby dłużnik się chociaż przez chwilę spocił, może wtedy znajdzie pieniądze...
policja kwitu dla ciebie nie skombinuje. mówiłem, próbować możesz, efekt prawdopodobny znasz. może się dłużnik spoci, może nie. jak coś kumaty, to się spoci, ale ze śmiechu.
lepsze efekty da windykacja niekonwencjonalna - oferta sprzedaży długu w internecie czy takowe plakaty w miejscu zamieszkania pacjenta :)
 
Sprzedać dług oprychom? Rozwiesić na jej osiedlu kartki "sprzedam dług w tym rejonie"? :D
 
z głową to musi być zrobione, z głową
 
noxiss napisał:
korf - jak ma się papier, to sprawa cywilna jak najbardziej...inaczej wygląda kwestia kiedy brakuje kwitu...

marian - ważne, żeby dłużnik się chociaż przez chwilę spocił, może wtedy znajdzie pieniądze...

jak cwany to się nie spoci tylko ty się podenerwujesz...

Aby w karnym coś ruszyć trza udowodnić celowe wyłudzenie. Jeśli wziął i spłacił chociaż 1 ratkę to po ptokach..... Pożyczył chciał spłacić a potem mu się nie udało...
 
Kokosz i Jajko napisał:
Mógłbyś nam uchylić rąbka tej tajemnicy jak to zrobić marianie?
tak, by nie podpaść pod ustawę o udostepnianiu infofmacji gospdoarczych oraz ustawę o ochronie danych osobowych.

mówiąc krótko: jak napiszesz ogłoszenie w necie, że jan kowalski z ulicy wiejskiej w warszawie wisi ci 10tys zł i takie też plakaty porozwieszasz na jego osiedlu, to jeśli jasiek kowalski będzie wiedział co z tym fantem zrobić to pięknie za to bekniesz. natomiast jeśli podmiot gospodarczy ogłosi o sprzedaży takiej wierzytelności, także na plakatach na osiedlu jaśka kowalskiego, to trochę to jaśka kowalskiego powinno zawstydzić. na pewno sie też mocno zdenerwuje i poleci z jęzorem na skargę gdzie sie tylko da, a tam mu powiedza: panie jasiek kowalski, nie ma się do czego przyczepić.

ferdek125 napisał:
Jeśli wziął i spłacił chociaż 1 ratkę to po ptokach..... Pożyczył chciał spłacić a potem mu się nie udało...
wiesz, nawet jak zapłacił 1 ratkę, nawet 2 ratki albo i 3 ratki to też idzie udowodnić z góry powzięty zamiar. ale muszą być ku temu odpowiednie przesłanki np. że pacjent miał już niespłacone zobowiązania, z którymi dłużej zalegał więc zaciągając kolejne był świadom braku możliwości wywiązania się... ja wiem że to niełatwe dowodowo, a i nierzadko prokuratorom nie chce się babrać przy takich cienkich dowodowo sprawach
 
Ostatnia edycja:
marian.pazdzioch napisał:
tak, by nie podpaść pod ustawę o udostepnianiu infofmacji gospdoarczych oraz ustawę o ochronie danych osobowych.

mówiąc krótko: jak napiszesz ogłoszenie w necie, że jan kowalski z ulicy wiejskiej w warszawie wisi ci 10tys zł i takie też plakaty porozwieszasz na jego osiedlu, to jeśli jasiek kowalski będzie wiedział co z tym fantem zrobić to pięknie za to bekniesz. natomiast jeśli podmiot gospodarczy ogłosi o sprzedaży takiej wierzytelności, także na plakatach na osiedlu jaśka kowalskiego, to trochę to jaśka kowalskiego powinno zawstydzić. na pewno sie też mocno zdenerwuje i poleci z jęzorem na skargę gdzie sie tylko da, a tam mu powiedza: panie jasiek kowalski, nie ma się do czego przyczepić.

dobra, tylko ten podmiot gospodarczy musi byc zerejestrowany, czy mówisz tutaj o napisaniu, wymyśleniu sobie firmy, że sprzeda wierzytelność od osoby zamieszkującej to osiedle, lub nawet podać imię i nazwisko tej osoby. Chodzi ci o to żeby tylko napisać podmiot gospodarczy, nawet jeśli takowy nie istnieje, czy jakąś prawdziwą firmę...jeżeli tak to skąd taką firmę wziąć? Rozjaśnij co masz na myśli...Podaj konkretny przykład na tacy...
 
prowadzisz działalność gosp? to sprzedawaj dług.
nie prowadzisz dział gosp? do sceduj dług na podmiot gosp.

nic nie kombinuj z wymyslaniem fikcyjnych nazw, bo jak dłużnik będzie cokolwiek kumaty to nieźle wtopisz... jeszcze wyjdzie na to, że mu będziesz musiał zapłacic nawiązkę większą od tego co on ci wisi
 
firma windykacyjna nie chce odkupić długu, ponieważ potrzebują wyroku sądowego, na co więc scedować dług?
 
noxiss napisał:
firma windykacyjna nie chce odkupić długu, ponieważ potrzebują wyroku sądowego, na co więc scedować dług?

Nie opłacalne za dużo roboty a i tak nie odzyskają. Wolą ciągnąć długi nieistniejące lub przedawnione w pakietach za 10% wartości.

Poszukaj giełdy wierzytelności - może tam się uda Ci umieścić i ktoś się skusi na zakup. Będziesz miał tez dodatkowy argument windykacyjny.
 
Powrót
Góra