N
nowakowskam
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2017
- Odpowiedzi
- 3
Witam. Moja sytuacja obrazuje się następująco. Proszę o zrozumienie, gdyż nie jestem biegła w temacie zadłużeń.
Mieszkamy z mężem w mieszkaniu mojej teściowej. Teściowa ma drugiego syna, który kilka lat temu miał zadłużenia w kredycie mieszkaniowym i w firmach typu vivus itp. Syn ponadto przez pół roku mieszkał z teściową (przed naszą przeprowadzką do niej) a potem wyprowadził się na drugi koniec Polski i z nikim nie utrzymywał kontaktu - jedynie czasami sms.
I tutaj mam pytanie, może trochę głupie, bo w sumie nie ma podstaw prawnych, ale mam lekkie obawy.
Pisma z banku, w którym wziął kredyt przychodziły, bądź czasami przychodzą na nasz adres - bo w tym czasie szwagier mieszkał z teściową (adres korespondencyjny) - i dotyczyły one tego ile rat zostało do zapłaty itp. ale bez żadnych upomnień o zapłatę - czyli można domniemywać, że wywiązywał się z obowiązku. Ale dodatkowo pozostają te pożyczki "chwilówki". Nie wiemy czy spłacił/spłaca. Nie wiemy jaki adres korespondencyjny podawał w tej kwestii, ale wiemy, że był cały czas zameldowany w mieszkaniu, tym mieszkaniu, za który spłacał kredyt.
Czy może dojść do takiej sytuacji, że firma windykacyjna będzie się zwracać do nas tzn. do teściowej bo to ona jest właścicielem mieszkania, o jakiekolwiek uregulowania w tej kwestii, ponieważ - powiedzmy teoretycznie - w sprawach tych "chwilówek" podał adres korespondencyjny do mieszkania teściowej?
Szwagier nie ma żadnych praw do mieszkania teściowej, nie jest współwłaścicielem.
Mieszkamy z mężem w mieszkaniu mojej teściowej. Teściowa ma drugiego syna, który kilka lat temu miał zadłużenia w kredycie mieszkaniowym i w firmach typu vivus itp. Syn ponadto przez pół roku mieszkał z teściową (przed naszą przeprowadzką do niej) a potem wyprowadził się na drugi koniec Polski i z nikim nie utrzymywał kontaktu - jedynie czasami sms.
I tutaj mam pytanie, może trochę głupie, bo w sumie nie ma podstaw prawnych, ale mam lekkie obawy.
Pisma z banku, w którym wziął kredyt przychodziły, bądź czasami przychodzą na nasz adres - bo w tym czasie szwagier mieszkał z teściową (adres korespondencyjny) - i dotyczyły one tego ile rat zostało do zapłaty itp. ale bez żadnych upomnień o zapłatę - czyli można domniemywać, że wywiązywał się z obowiązku. Ale dodatkowo pozostają te pożyczki "chwilówki". Nie wiemy czy spłacił/spłaca. Nie wiemy jaki adres korespondencyjny podawał w tej kwestii, ale wiemy, że był cały czas zameldowany w mieszkaniu, tym mieszkaniu, za który spłacał kredyt.
Czy może dojść do takiej sytuacji, że firma windykacyjna będzie się zwracać do nas tzn. do teściowej bo to ona jest właścicielem mieszkania, o jakiekolwiek uregulowania w tej kwestii, ponieważ - powiedzmy teoretycznie - w sprawach tych "chwilówek" podał adres korespondencyjny do mieszkania teściowej?
Szwagier nie ma żadnych praw do mieszkania teściowej, nie jest współwłaścicielem.