P
paragraf500
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 49
Dzień dobry
Mam niezałatwione sprawy, które w końcu postanowiłem załatwić, choć jeszcze nie wiem jak.
W mniej więcej 2003-2004 roku wziąłem coś na raty. Chyba w AIG. Nie spłaciłem. W tym roku sprawdziłem się w BIKu zobaczyłem potężny dług, który teraz jednak powinienem spłacić Santanderowi. I tu garść pytań.
1. Jak rozumiem przejęcie banku/wykupienie długu nie ma wpływu na jego ściągalność. Z tego co pamiętam w 2006 r. miałem za ten dług komornika zacząłem go nawet spłacać ale potem nie było już z czego
2. Podejrzewam, że S "pompuje" mój dług - pytanie czy może miesięcznie doliczać jakieś koszty windykacjyje? Np. doliczać sobie 50zł albo 100 za "próbę podjęcia kontaktu"
3. Nie otrzymałem nigdy od nich żadnego listu bo od lat mieszkam gdzie indziej.
4. Czy z tym bankiem można jakkolwiek się dogadać? Bo ja tak generalnie nie mam z czego spłacać. Mam dochód na tyle mały, że komornik nic nie pomoże. A i majątek w zasadzie żaden. Tylko że ja chcę tę sprawę zamknąć.
5. A może jest szansa coś podważyć - odsetki choćby, ewentualne opłaty. Tylko jak dostać od nich dokumenty, z którymi mógłbym pójść do prawnika, jak to ruszyć. Bo jak ruszę to rozpętam windykacyjne piekło.
Pozdrawiam
Mam niezałatwione sprawy, które w końcu postanowiłem załatwić, choć jeszcze nie wiem jak.
W mniej więcej 2003-2004 roku wziąłem coś na raty. Chyba w AIG. Nie spłaciłem. W tym roku sprawdziłem się w BIKu zobaczyłem potężny dług, który teraz jednak powinienem spłacić Santanderowi. I tu garść pytań.
1. Jak rozumiem przejęcie banku/wykupienie długu nie ma wpływu na jego ściągalność. Z tego co pamiętam w 2006 r. miałem za ten dług komornika zacząłem go nawet spłacać ale potem nie było już z czego
2. Podejrzewam, że S "pompuje" mój dług - pytanie czy może miesięcznie doliczać jakieś koszty windykacjyje? Np. doliczać sobie 50zł albo 100 za "próbę podjęcia kontaktu"
3. Nie otrzymałem nigdy od nich żadnego listu bo od lat mieszkam gdzie indziej.
4. Czy z tym bankiem można jakkolwiek się dogadać? Bo ja tak generalnie nie mam z czego spłacać. Mam dochód na tyle mały, że komornik nic nie pomoże. A i majątek w zasadzie żaden. Tylko że ja chcę tę sprawę zamknąć.
5. A może jest szansa coś podważyć - odsetki choćby, ewentualne opłaty. Tylko jak dostać od nich dokumenty, z którymi mógłbym pójść do prawnika, jak to ruszyć. Bo jak ruszę to rozpętam windykacyjne piekło.
Pozdrawiam