Windykacja a zapłacona faktura

  • Autor wątku Autor wątku Robin1995
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Robin1995

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2017
Odpowiedzi
18
Witam,

Mam dość dziwną (jak dla mnie) sprawę.
Mianowicie odezwała się do mnie firma windykacyjna z informacją, że odkupili dług od innej firmy z którą miałem wcześniej podpisaną umowę, a dokładnie chodzi o 2 niezapłacone faktury ok 3 lata temu. Była to faktura za usługę (a raczej jedna z wielu faktur za usługi).
Poprosiłem o szczegóły faktury i w międzyczasie sprawdziłem historię przelewów z tamtego okresu, sprawa wygląda tak:
1 "dług" 195,57 zł - faktura na kwotę 195,57 zł (wymagana płatność 20 lipiec 2014, zapłacona 15 lipca 2014)
2 "dług 2 zł - faktura na kwotę 337,02 - tutaj z tego co widzę, to popełniłem błąd bo co prawda zapłaciłem w terminie, ale wysłałem nie 337,02 zł a 335,02 zł.

I teraz tak, te potwierdzenia przelewu wysyłałem już kiedyś docelowej firmie ale widzę, że oni dalej swoje.
Proszę mi doradzić jak to wygląda jeśli chciałbym iść do sądu? Tzn. np. nie wyślę tego potwierdzenia firmie windykacyjnej (chociażby dlatego, że jest to spis przelewów z danego okresu (dokument bankowy oczywiście), a konto dawno zamknięte więc nie mam możliwości pobrania potwierdzenia tego konkretnego przelewu) i "pozwolę" by firma windykacyjna złożyła wniosek do sądu a tam przedstawię te dokumenty. I czy później w związku tym, że ścigali mnie za coś co było zapłacone w terminie będę mógł "żądać" jakiegoś zadośćuczynienia czy po prostu zakończy się umorzeniem sprawy i tyle?

Jak ma się do tej całej sytuacji te brakujące 2 zł? Wysłać im je przed całą sprawą czy jak?
 
Po co chcesz iść do sądu? Jak masz dowód spełnienia świadczenia, to jak Cię pozwą, będziesz sobie mógł pobrać to z banku (za opłatą pewnie) i okażesz to w sądzie. To już nie będzie Twój problem. Weźmiesz sobie pełnomocnika i jeszcze Ci dopłacą.
 
digiton napisał:
to jak Cię pozwą, będziesz sobie mógł pobrać to z banku (za opłatą pewnie)



I oczywiście powód również zwróci Tobie ten koszt.

Ja bym co najwyżej dopłacił te brakujące 2 zł (+odsetki). Kwestia tylko komu - jak nie miałeś żadnej informacji o cesji to zapłacił bym ten firmie, z którą miałeś umowę.

Również uważam, że na ten moment nie ma co więcej robić. Spokojnie czekać na pozew.

PS: Przypilnuj, żeby FW przesłało Tobie szczegóły tych "długów" - jakich faktur dotyczą, na podstawie czego te FV były wystawione itd.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję Wam za odpowiedzi :)

rafmik napisał:
PS: Przypilnuj, żeby FW przesłało Tobie szczegóły tych "długów" - jakich faktur dotyczą, na podstawie czego te FV były wystawione itd.

Czy informacja otrzymana na maila wystarczy?


Mam też inne pytanie, rozmawiałem przed chwilą ponownie z tą firmą i powiedziałem, że nie zapłacę tej faktury, jeśli chcą mogą iść do sądu. Stwierdzili, że najpierw to wyślą windykatora terenowego na mój adres zameldowania by sprawdził mój stan majątkowy itd.

Czy mogą coś takiego zrobić? Czy ja mogę temu zapobiec by nie denerwować takimi wizytami mojej mamy?

Przypomnę, nie mają żadnego wyroku ani nic, jedynie odkupiony dług od poprzedniej firmy. Poprosiłem ich również o przesłanie mi dokumentów cesji wierzytelności i dostałem coś takiego:

c32a45813ec97497ebec60b44abf745c.jpeg


Czy mogę jakoś zapobiec takim wizytom, bądź czy mogę z tego wyciągnąć jakieś konsekwencje?
 
P.S. Z tego co wiem to osoba podpisana na tym dokumencie to człowiek z tej firmy "windykacyjnej"
 
Robin1995 napisał:
Stwierdzili, że najpierw to wyślą windykatora terenowego na mój adres zameldowania by sprawdził mój stan majątkowy itd.
stan majątkowy - to nie w jego kwestii i wara mu od twojego majątku,
Robin1995 napisał:
Czy mogą coś takiego zrobić? Czy ja mogę temu zapobiec by nie denerwować takimi wizytami mojej mamy?
przyjechać może tego mu nie zabronisz ale do mieszkania lub na posesje wpuszczać nie musisz - ogólnie niech spada i dropsa turlika,
Robin1995 napisał:
Przypomnę, nie mają żadnego wyroku ani nic, jedynie odkupiony dług od poprzedniej firmy.
na pewno kupili? - może kota kupili,
Robin1995 napisał:
Poprosiłem ich również o przesłanie mi dokumentów cesji wierzytelności i dostałem coś takiego:
no to nic nie mają,

ogólnie to pilnuj poleconych z sądu a z nimi nie rozmawiaj,
 
dziękuję robinson21

Czyli rozumiem, że ten dokument to nie jest dokument potwierdzający cesję wierzytelności?
 
Ostatnia edycja:
Stwierdzili, że najpierw to wyślą windykatora terenowego na mój adres zameldowania by sprawdził mój stan majątkowy itd.
Niech sobie dobrze poogląda drzwi. I wyceni, jak taka jego wola. Bo przez nie nie przejdzie i tyle.

PS. Przecież tego długu na 99% nie ma, jakby istniał, to już dawno byłby w sądzie.
 
To nie jest dokument potwierdzający cesję. Nic z tym nie zrobią
 
Czyli nie wpłacać im żadnych pieniędzy? nawet tych 2 zł (których faktycznie nie dopłaciłem).
 
Witam, odświeżam temat ponieważ już zaczynają mnie męczyć telefony od nich. Od czasu ostatnie mojego posta tutaj (czyli 04.08.17) wrzuciłem w telefonie do zablokowanych 32 różne numery telefonu od tej firmy i wciąż pojawiają się nowe.

Moje pytanie, co mogę z tym zrobić?

Dla przypomnienia i streszczenia tematu:
- Kilka postów wyżej zamieściłem pismo które wg. nich jest pismem potwierdzającym cesję (potwierdziliście tutaj moje przypuszczenia, że nie jest to dokument który faktycznie by o tym świadczył)
- nie chcę wysyłać obcej firmie żadnych potwierdzeń przelewu (ta faktura została zapłacona sporo przed końcem wymaganego terminu zapłaty)

Co mogę w tym temacie zrobić? mocno upierdliwe stały się te telefony. Jak dzwonią to po prostu mówię, że nie będę podawał, żadnych danych przez telefon (potrzebują weryfikacji) albo rozłączam się od razu. Ale czy jest coś co mogę zrobić by oni zaniechali tych ciągłych telefonów?
 
Robin1995 napisał:
Witam, odświeżam temat ponieważ już zaczynają mnie męczyć telefony od nich. Od czasu ostatnie mojego posta tutaj (czyli 04.08.17) wrzuciłem w telefonie do zablokowanych 32 różne numery telefonu od tej firmy i wciąż pojawiają się nowe.

Moje pytanie, co mogę z tym zrobić?

Dla przypomnienia i streszczenia tematu:
- Kilka postów wyżej zamieściłem pismo które wg. nich jest pismem potwierdzającym cesję (potwierdziliście tutaj moje przypuszczenia, że nie jest to dokument który faktycznie by o tym świadczył)
- nie chcę wysyłać obcej firmie żadnych potwierdzeń przelewu (ta faktura została zapłacona sporo przed końcem wymaganego terminu zapłaty)

Co mogę w tym temacie zrobić? mocno upierdliwe stały się te telefony. Jak dzwonią to po prostu mówię, że nie będę podawał, żadnych danych przez telefon (potrzebują weryfikacji) albo rozłączam się od razu. Ale czy jest coś co mogę zrobić by oni zaniechali tych ciągłych telefonów?

To co wyżej zamieściłeś to zawiadomienie że doszło do cesji, samą cesje to pewnie dopiero przy sprawie w sądzie być zobaczył.

Co do tych telefonow to nagrywaj każdą rozmowę,każde pismo odkładaj na kupke i smsy też zostaw sobie.A później weź prawnika , są tacy co po kosztach poprowadzać sprawę a ty możesz ugrac z 5-6 tys za nękanie.
 
Dziękuję za odpowiedź :). Mam jeszcze jedno pytanie, czy muszę ich informować za każdym razem, że rozmowa jest nagrywana?
 
Ostatnia edycja:
a czy oni sie pytaja czy moga cie nekac?
to co ty tu opisujesz to jest bardzo znany system w Polsce do wyludzania pieniedzy przez jakies pseudofirmy.
To nekanie telefonami ma doprowadzic do twojej rezygnacji i wplacenia pieniedzy.
Pomalu biora sie w Polsce za te firmy ale to jeszcze potrwa.
Kolega ci u gory dobrze napisal, zbieraj wszelkie dowody nekania i itp.
Jak sprawa pojdzie do sadu to masz cos w rece i mozesz sie bronic.
 
Witam,
chciałem odświeżyć tą sprawę, ponieważ robiłem tak jak pisaliście (zbierałem wszystkie pisma oraz maile od nich).
Wciąż wydzwaniają i wypisują, dzisiaj też dostałem taką informację od nich:
8aa5574b7a59485c9b3c98817f235fc2.jpeg


Zadzwoniłem i zapytałem się tylko czy faktycznie zostałem "wpisany" do BIG i powiedzieli, że tak, że przekazali tam moje dane.

Czy w związku z tym mogę coś z tym zrobić? Warto udać się do prawnika?
 
Robin1995 napisał:
Wciąż wydzwaniają i wypisują, dzisiaj też dostałem taką informację od nich:
Przede wszystkim wyślij "wierzycielowi" te potwierdzenia przelewów. Nie daj się podpuszczać forumowym "antywindykatorkom". Oni lubią takie walki i po prostu bawią się takimi sprawami jak Twoja. Oczywiście Twoim kosztem (zobaczysz jak się tu zaraz zlecą). Normalny człowiek jak ma możliwość wyjaśnić nieporozumienie, to je natychmiast wyjaśnia.
 
Ja Malinowski napisał:
Nie daj się podpuszczać forumowym "antywindykatorkom"
aż mnie zatkało,
Ja Malinowski napisał:
Oni lubią takie walki i po prostu bawią się takimi sprawami jak Twoja.
nikt tu się nie bawi takimi sprawami - przynajmniej moja skromna osoba tak nie czyni,
 
robinson21 napisał:
nikt tu się nie bawi takimi sprawami - przynajmniej moja skromna osoba tak nie czyni,
Więc powyższe nie dotyczy Ciebie.
Nie wiem już kto radził zainteresowanemu, by nie wyjaśnił nieporozumienia (nie wysyłał dowodów wpłaty), tylko brnął w spór. Najlepiej z zaangażowaniem sądu, policji i wojska.
Omyłki, nawet cudze, należy wyjaśniać w najprostszy możliwy sposób. I zapomnieć.
 
Zdaje się @digiton. Ale z tego co ja zrozumiałem, to pytający wielokrotnie wierzyciela informował, że takiego długu nie ma, na dodatek poprosił o dowód cesji, którego nie otrzymał, to Tobie się wydaje, że tu można cokolwiek wyjaśniać? Przecież ewidentnie druga strona mimo jasnej informacji, że dług nie istnieje nadal brnie w spór, na dodatek wpisując do BIG. A potwierdzenia wysłano wierzycielowi.

Chyba, że to wg. firmy windykacyjnej jest wykazywanie chęci do wyjaśnienia sprawy, to ja nie mam pytań...

Dzwoni firma windykacyjna X:
"Dzień Dobry, kupiliśmy Pana dług od Y, w wysokości Z"
"Dzień dobry, to pomyłka, on jest spłacony, ale proszę o dowód zakupu długu, to wyjaśnimy sprawę"
.... i wysyłka nic nie znaczącej kartki papieru + wpis do BIG.
"Wyjaśnianie" na poziomie najwyższej możliwej kultury...
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra