Windykacja a zgon dłużnika

  • Autor wątku Autor wątku ..:Arci:..
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

..:Arci:..

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
22
Witam!

1. Fakty:
a) po śmierci mojej ś.p. Mamy ja oraz pozostali spadkobiercy prawni przyjęliśmy spadek po Zmarłej z dobrodziejstwem inwentarza, który składa się wyłącznie z pasywów;
b) jestem właścicielem numeru telefonu komórkowego, z którego za życia korzystała moja ś.p. Mama;
c) firmy windykacyjne (zwane dalej FW) próbują skontaktować się ze Zmarłą, telefonując na w/w nr.

2. Pytania:
a) czy FW mają prawo ponawiać próby kontaktu telefonicznego w przypadku, gdy przekażę im informację, że właścicielem numeru nie jest osoba, z którą próbują się skontaktować?
b) jeżeli ujawniłem, że jestem synem Zmarłej oraz że moja ś.p. Mama nie żyje, to :
- czy FW mają prawo żądać ode mnie telefonicznie lub pisemnie faksu, kserokopii lub skanu aktu zgonu Zmarłej (jeżeli tak, to proszę o wskazanie podstawy prawnej)?
- czy pracownicy FW mają obowiązek przedstawić mi swoje dane osobowe oraz nazwę firmy, dla której pracują?
d) czy mogą mnie spotkać konsekwencje, jeżeli nie będę wykazywał jakiejkolwiek woli współpracy z FW (podkreślam, że ich pracownicy nie próbują skontaktować się ze mną, tylko z moją ś.p. Mamą)?
d) w jaki sposób mogę uniemożliwić pracownikom FW dalsze próby kontaktu?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Z wyrazami szacunku
Artur Rychlik
 
1. Sporządzić spis inwentarza - dopiero po tym obrona przed żądaniami wierzycieli jest skuteczna.
2. Na Forum jakiś czas temu istniał poradnik ws. postępowania z firmami windykacyjnymi - warto poszukać. Generalnie nie rozmawiamy z FW - niech idą do sądu. Ale należy pamiętać żeby odbierac pisma z sądu i ew. od komornika (do wydania nakazu zapłaty, a tym bardziej do jego uprawomocnienia i przekazania tytułu wykonawczego komornikowi w żaden sposób nie należy doprowadzać).
3. Niestety, "stylem" FW często jest chamstwo. Więc warto odwieszać słuchawkę. Można na pismie zawiadomić (w odpowiedzi na otrzymane pismo z FW) o śmierci dłużniczki. NA jakiś czas przestana nagabywać - póki nie sprzedadzą długu następnej firmie.
 
Robilee napisał:
W większości spraw (zasadne, nieprzedawnione zobowiązania) ta rada jest nie tylko głupia ale i szkodliwa.
dlaczego szkodliwa? ja twierdzę że niekoniecznie, na co mam przykłady
 
marian.pazdzioch napisał:
dlaczego szkodliwa? ja twierdzę że niekoniecznie, na co mam przykłady
Przeczytaj uważnie "w większości spraw", nie zaś we wszystkich. Szkodliwa dlatego, że w przypadku zasadnego roszczenia, należy rozmawiać z wierzycielem aby uzyskać korzystne warunki spłaty (można np. wynegocjować całkiem dobrą ugodę), także aby uzyskać jak najwięcej informacji (czym dysponuje wierzyciel). Całkowicie nie warto dopuścić do sprawy sądowej, którą się przegra (koszty) i już na pewno do egzekucji komorniczej.
 
Witam!

Dziękuję za odpowiedź.
natalie-s1959: spis inwentarza został już sporządzony - nie ma w nim żadnych aktywów.
Czytałem też ten poradnik, ale nie ma w nim żadnej podstawy prawnej - ani na moje prawo do braku kontaktu z FW, ani też FW do obowiązku przedstawienia nazwy firmy, czy też skierowania do mnie oficjalnego pisma.

Z poważaniem
Artur Rychlik
 
Ostatnia edycja:
..:Arci:.. napisał:
Czytałem też ten poradnik, ale nie ma w nim żadnej podstawy prawnej - ani na moje prawo do braku kontaktu z FW, ani też FW do obowiązku przedstawienia nazwy firmy, czy też skierowania do mnie oficjalnego pisma.
Nie ma takich uregulowań. Kontakty z FW są takimi samymi kontaktami jak z każdą inną osobą. To kontakty prywatne.
 
Witam!

Dziękuję za odpowiedź Robilee - w takim razie zmieniam strategię: przede wszystkim będę informował, że nr nie należy do mojej ś.p. Mamy, przy czym nie będę ujawniał, że jestem spokrewniony ze Zmarłą.
W pozostałych przypadkach będę prosił o oficjalne pismo z opisem sprawy i prośbą o akt zgonu.

Pozdrawiam / Artur
 
Przepraszam że tak sie podpinam ale mam , tzn. moja znajoma ma( prosiła mnie o pomoc w wyjaśnieniu powyższej sprawy ) podobny problem , w 2010 r r zmarł jej mąż który posiadał konto w PKO SA , miał w nim kredyt ubezpieczony na życie i po śmierci ubezpieczyciel spłacił powyższy kredyt, bank w 2011 r zwrócił się do niej z pismem iż ma jeszcze zapłacić 500 zł jakiś odsetek , po wyjaśnieniach w banku pani w banku stwierdziła iż sprawy nie ma. W dn. 11.102014r listem zwykłym firma windykacyjna przysłała propozycję ugody na spłatę 1466,99 zł, zadłużenia wynikającego z tytułu wykonawczego z dn. 02.08.2010 r . Nie orientuję się zbytnio ale brak jest sygnatury sprawy sądowej , zastanawiam się jednocześnie czy powyższa sprawa nie uległa przedawnieniu . Proszę o radę i jeszcze raz przepraszam za podpięcie.
 
Tytuł wykonawczy to pewnie BTE. Jeśli tak, to można przypuszczać iż sprawa jest przedawniona. Zaznaczam, że pewności nie ma.
Zadzwoń może tam, do niczego się nie przyznawaj i zapytaj na jakiej podstawie czegokolwiek żądają, skoro wszystko zostało uregulowane z ubezpieczenia.
 
Witam ponownie , podam tytuł wykonawczy bo dla mnie on nic nie wnosi : XVI NC-e 218788/10 z dn. 02.08.2010 brak mi sygnatury sądowej , może się mylę, proszę o pomoc i z góry dziękuję.
 
robmark napisał:
podam tytuł wykonawczy
Tytuł wykonawczy to tytuł egzekucyjny (w tym przypadku nakaz zapłaty) z klauzulą wykonalności. To co Ty podałeś, to sygnatura akt. Właśnie sądowa, tzn. sprawy sądowej, w której tytuł wykonawczy został wydany.
 
Dziękuję za informację , dzisiaj znajoma zadzwoniła do ww. firmy windykacyjnej a tam na wstępie zaczeli ją straszyć komornikiem i rozmówczyni poinformowała ją iż sprawa ulega przedawnieniu dopiero w po 5 latach . Już nic nie rozumiem , czytałem że po 3 ale może się mylę , bardzo proszę o informację ponieważ moja znajoma jest przerażona a żyje tylko z renty rodzinnej , boi się że jak jej wezmą to przez 2 miesiące będzie bez grosza. Z góry dziękuję za pomoc.
 
robmark napisał:
boi się że jak jej wezmą to przez 2 miesiące będzie bez grosza. Z góry dziękuję za pomoc.

Nie ma takiej możliwości. Komornik prześwietli majątek i jeśli nic nie znajdzie - umorzy postępowanie. Z renty rodzinnej nic nie ściągnie.
 
Dziękuję za informację, poinformowałem ją i kazała przekazać że bardzo dziękuje za pomoc, i ja również , miłego dnia.
 
Trzeba cię cofnąć do 2010 roku i sprawę odkręcać. Ale bez znajomości akt niczego nie doradzimy.
 
Pytanie , czy na pismo w którym zwróci się ona do firmy windykacyjnej mają oni obowiązek przesłać dokumentację dotyczącą powstałego zadłużenia ( najprawdopodobniej chodzi o konto jej zmarłego męża bo nic innego nie było) by wystąpić do sądu ? Podczas kontaktu telefonicznego nic nie można uzyskać tylko ma zapłacić i już . Z tego co rozumiem wyro e-sądu przedawnia się dopiero po 10 latach?
 
Powrót
Góra