Windykacja biblioteki a "tydzień bez kary"?

  • Autor wątku Autor wątku nealle
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nealle

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2011
Odpowiedzi
7
Witam!
Czy jeśli ktoś nie oddał książęk 4 lata do biblioteki, i sprawa poszła do windykacji (jak poinformowała biblioteka) to może skorzystać z nadchodzącego tygodnia "bez kary", czy już nie?
 
Jaki tydzień bez kary?
 
W maju biblioteki ogłaszają tzn. "amnestię" i ludzie, którzy na czas nie oddali książek do biblioteki, mogą je oddać bez płacenia kar naliczonych za te książki :P.
 
Oddaj. Przypuszczam, że darują Ci karę. Strasznie dużo ludzi nie oddaje książek. Nie pochwalam...
 
Cieszy mnie fakt, że po wielu latach bezkarności takich "czytelników" biblioteki nareszcie podjęły się skutecznej metody odzyskiwania przetrzymywanych całymi latami książek.
 
Nie każda ma w maju taki tydzień chyba.
1000 zet? Ciesz się, że tak mało. Ja ze studiów mialem 4 kniżki w renomowanej wypożzyczalni, nie minelo 10 lat. Zaniedbałem, zapomnialem. Wezwan rodzice nie przekazywali. W koncu do mnie dotarło, ponad 3000 pln. Szok i opad szczęki, w dodatku przyszło to chyba w najgorszym momencie życia. Od razu sie zglosilem. Chcialem ze swoich ksiazek sporo oddac, ale nie chcieli. Zmniejszyli tylko po podaniu kare do 400. Podziękoalem i zapłacilem. Spójrz na to tak: dzięki karom są nowe książki. Ja jestem "wyleczony" z przetrzymywania do końca życia.
Jak masz amnestie, mozesz skorzystać. Jak nie, probuj zmniejszyć kare, może darowizne rzeczowa, czasem można część odpracować.
 
Bardzo dobrze powiedziane, Starynowy. Z bibliotekami można negocjować, ale w pierwszej kolejności jak najszybciej zwrócić przetrzymane książki i dopiero wtedy się dogadywać.
 
Powrót
Góra