K
Kalina1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 18
Witam,
bardzo proszę o pomoc co mam zrobić... Jak w temacie, mam zadłużenie w Orange, które spłacam firmie windykacyjnej Casus Finanse z Wrocławia.
Dokładniej przedstawię sytuację, żeby było jasne co i jak. Mianowicie przeniosłam numer z Orange do innej sieci dużo wcześniej jak kończyła się moja umowa. W związku z tym spłacam karę za zerwanie umowy. O spłatę wystąpiła do mnie firma windykacyjna Casus, z którą ustaliłam rozłożenie kwoty ok. 600zł na raty, ponieważ nie jestem w stanie zapłacić całości - brak stałego dochodu. Co miesiąc wpłacałam im po 120zł z terminem do końca każdego miesiąca. Teraz wpłaciłam przed ostatnią ratę z terminem do 30.04.br. Zaznaczę, że zawsze dotrzymywałam tych terminów wpłat.
Dzisiaj miałam telefon z firmy Casus, że mam wpłacić ostatnią ratę 133zł na zadane mi pytanie kiedy to wpłacę powiedziałam, że tak jak do tej pory na koniec miesiąca Maja. Po czym usłyszałam, że firma, która sprzedała im zadłużenie żąda natychmiastowej wpłaty tej kwoty i termin 31 maja br. jest zbyt daleki i w tym wypadku ta druga firma kieruje sprawę do Sądu i wtedy zapłacę dodatkowe koszty sprawy! Ponieważ jestem matką samotnie wychowującą dziecko i nie pracuję. Jestem na zasiłku, który dostaję co miesiąc ok. 26 dnia każdego m-ca tj. 468zł nie jestem w stanie od tak zapłacić im tej ostatniej raty, bo muszę utrzymać dziecko i porobić opłaty. Powiedziałam to temu konsultantowi - na co on mi odpowiedział, że nie jest w stanie tego zmienić. Może spróbować wstawić się w moim imieniu i napisać jakieś pismo do tamtej firmy, ale na 100% nie obieca mi, że coś załatwi. Poza tym nawet jeśli wpłacę pieniądze w tym terminie do końca maja to i tak będę musiała pokryć koszty Sądowe.
Ręce mi opadły... bo płacę co miesiąc regularnie a oni mi nóż w plecy. Kilkanaście razy im mówiłam, że nie pracuję i mam dziecko na utrzymaniu, że nie jestem w stanie spłacić całej kwoty, ale w ratach jak najbardziej. Nie mogę się denerwować, bo już raz po takiej rozmowie byłam w szpitalu i nie miałam z kim zostawić córki. Jest to dla mnie kłopot a jak będą mnie tak zastraszać to popadnę w nerwicę i będę miała większy kłopot.
Bardzo proszę o pomoc co mam zrobić w tej sytuacji... Powiedzcie mi czy oni mogą skierować sprawę do Sądu - pomimo tego, że płaciłam regularnie raty i to wszystko miałam poustalane od samego początku z pracownikiem firmy Casus. Nie wiem co mam zrobić, bo nawet nie mam od kogo pożyczyć tych pieniędzy
Błagam pomóżcie mi! Co robić?
bardzo proszę o pomoc co mam zrobić... Jak w temacie, mam zadłużenie w Orange, które spłacam firmie windykacyjnej Casus Finanse z Wrocławia.
Dokładniej przedstawię sytuację, żeby było jasne co i jak. Mianowicie przeniosłam numer z Orange do innej sieci dużo wcześniej jak kończyła się moja umowa. W związku z tym spłacam karę za zerwanie umowy. O spłatę wystąpiła do mnie firma windykacyjna Casus, z którą ustaliłam rozłożenie kwoty ok. 600zł na raty, ponieważ nie jestem w stanie zapłacić całości - brak stałego dochodu. Co miesiąc wpłacałam im po 120zł z terminem do końca każdego miesiąca. Teraz wpłaciłam przed ostatnią ratę z terminem do 30.04.br. Zaznaczę, że zawsze dotrzymywałam tych terminów wpłat.
Dzisiaj miałam telefon z firmy Casus, że mam wpłacić ostatnią ratę 133zł na zadane mi pytanie kiedy to wpłacę powiedziałam, że tak jak do tej pory na koniec miesiąca Maja. Po czym usłyszałam, że firma, która sprzedała im zadłużenie żąda natychmiastowej wpłaty tej kwoty i termin 31 maja br. jest zbyt daleki i w tym wypadku ta druga firma kieruje sprawę do Sądu i wtedy zapłacę dodatkowe koszty sprawy! Ponieważ jestem matką samotnie wychowującą dziecko i nie pracuję. Jestem na zasiłku, który dostaję co miesiąc ok. 26 dnia każdego m-ca tj. 468zł nie jestem w stanie od tak zapłacić im tej ostatniej raty, bo muszę utrzymać dziecko i porobić opłaty. Powiedziałam to temu konsultantowi - na co on mi odpowiedział, że nie jest w stanie tego zmienić. Może spróbować wstawić się w moim imieniu i napisać jakieś pismo do tamtej firmy, ale na 100% nie obieca mi, że coś załatwi. Poza tym nawet jeśli wpłacę pieniądze w tym terminie do końca maja to i tak będę musiała pokryć koszty Sądowe.
Ręce mi opadły... bo płacę co miesiąc regularnie a oni mi nóż w plecy. Kilkanaście razy im mówiłam, że nie pracuję i mam dziecko na utrzymaniu, że nie jestem w stanie spłacić całej kwoty, ale w ratach jak najbardziej. Nie mogę się denerwować, bo już raz po takiej rozmowie byłam w szpitalu i nie miałam z kim zostawić córki. Jest to dla mnie kłopot a jak będą mnie tak zastraszać to popadnę w nerwicę i będę miała większy kłopot.
Bardzo proszę o pomoc co mam zrobić w tej sytuacji... Powiedzcie mi czy oni mogą skierować sprawę do Sądu - pomimo tego, że płaciłam regularnie raty i to wszystko miałam poustalane od samego początku z pracownikiem firmy Casus. Nie wiem co mam zrobić, bo nawet nie mam od kogo pożyczyć tych pieniędzy
Błagam pomóżcie mi! Co robić?