Windykacja - dług, który już nie istnieje

  • Autor wątku Autor wątku aeika
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aeika

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
23
Postaram się opisać w skrócie. Jakieś 10 lat temu ze względu na spore problemy finansowe, nie płaciłam czynszu za mieszkanie. Zaległości sięgnęły około 10tys. złotych, ale zostały w 100% spłacone, sprawa rozwiązana polubownie, obecnie za czynsz mam nadpłatę w wysokości około 200zł, co miesiąc reguluję płatności.

Niedawno otrzymałam pismo od firmy windykacyjnej ***, w którym to piśmie jasno jest opisane, że zgłaszają się do mnie w związku z długiem dotyczącym zaległości w opłatach czynszu, podają także kwotę do zapłaty, podają sygnaturę umorzonej egzekucji komorniczej, wzywają do uregulowania należności itp. itd. Dzwoniłam do wspólnoty mieszkaniowej, która twierdzi, że mój dług nie był sprzedawany i że został uregulowany, na co oczywiście mogą mi wystawić stosowne pismo.

Proszę o informację w jaki sposób odpowiedzieć na pismo firmy *** aby odczepili się ode mnie i przestali do mnie wysyłać pisma i wydzwaniać? Wszelkie wskazówki czy artykuły prawne, na które mogę się powołać, są mile widziane. Dodam, że ewidentnie jest to próba wyłudzenia pieniędzy na podstawie długu, który nie istnieje.

moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
na co oczywiście mogą mi wystawić stosowne pismo.
To na wszelki wypadek owo pismo weź.

Proszę o informację w jaki sposób odpowiedzieć na pismo firmy *** aby odczepili się ode mnie i przestali do mnie wysyłać pisma i wydzwaniać?
Jak uważasz. Najlepiej tak, żeby się odczepili. Niespecjalnie nawet musisz oszczędzać słowa powszechnie uznawane za wulgarne. Formalnie jednak oprócz tego należy zadziałać inaczej. Zgłoś nękanie - policja/prokuratura + próbę oszustwa z art. 286kk.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ale ogólnie jeśli ich zignoruję, nic im nie odpiszę, a sprawę zgłoszę na policję zgodnie z podanym paragrafem, to oni nie mają możliwości w jakikolwiek sposób nadal mnie nagabywać, zgłosić sprawę do sądu itp.?
 
Nie no oczywiście, że mają, pozwać to może prawie każdy i prawie każdego i o wszystko. Tyle tylko, że to to małpa by wygrała, nie obrażając małp (ani broń boże Ciebie). O ile jest tak jak piszesz.

Ja natomiast zaczynam podejrzewać, że czegoś nam tu nie piszesz... Boisz się sądu, a mówisz, że dług jest spłacony - to jak to jest? Bo jak dla mnie to podejrzane.
 
Wszystko jest spłacone. Nie mam po prostu ochoty bujać się po sądach, wolę to uciąć na obecnym etapie. Sprawa została zgłoszona na policję, czekam na pismo z potwierdzeniem dot.braku zadłużenia, o którym pisze ***.

moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dlaczego posty zostały zmoderowane, a np. nazwy firmy windykacyjnej Ultimo widnieją na forum? o.O
 
Co do nie bujania się po sądach - każdy i prawie o wszystko może Cię pozwać, tego się nie uniknie. Ale sprawę wygrasz bez problemu.
 
Dziękuję za porady, póki co zamierzam wysłać odpowiedź na ich pismo i załączyć zaświadczenie ze spółdzielni o braku zadłużenia.
 
Powrót
Góra