Windykacja długu na podstawie umowy o dzieło

  • Autor wątku Autor wątku wink25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wink25

Użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
65
Witam. Mam taką sytuacje. Wykonałem dla zleceniodawcy kilka projektów stron www. Za dwa projekty mi nie zapłacił. Po moich upomnieniach i próbach dogadania się człowiek ten całkowicie zerwał ze mną kontakt i nie mozna sie z nim skontaktować. Na oba projekty posiadam umowy o dzieło. Chciałem zapytać, czy mógłbym jakoś odzyskać te pieniądze? Czy miałbym szanse na drodze sądowej?

Chciałbym jeszcze dodać, iż człowiek ten ( pośrednik ) uważa iż jeden z tych dwóch projektów stracił bo nie dostał na czas plików. Oczewiście pliki zrobiłem na czas, ale bez umowy lub zapłaty nie wysłałem ich o czym tego pana nieraz informowałem. Czy w takiej sytuacji, gdy nie mam dowodów na to, ze człowiek ten stracił zlecenie przeze mnie oraz sam zobowiązał sie mimo straty zapłacic mi, ( mam dowód ) czy moge ubiegać się o te pieniądze na drodze sądowej?

Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam ;).
 
proszę złożyć pozew o zapłatę (na formularzach (http://www.ms.gov.pl/sprawy_cywilne/form1_p.pdf), opisać sytuację, krótko, może być nawet jedno zdanie, że Pan zlecenie wykonał a on nie zapłacił) dołączyć do pozwu umowy. pozew opłacić (opłata zależna od wysokości dochodzonego roszceznia). sąd wyda nakaz zapłaty od którego pozwany będzie mógł wnieść sprzeciw, co nie znaczy że to zrobi.

co do nieprzesłania plików na czas to z tym jest problemk, ponieważ właściwie powinien Pan przesłąć je na czas i domagać się zapłaty, a w sytuacji gdy nie wykonał tego Pan w terminie (bo tak to wygląda pod względem prawnym) to Pana zleceniodawca może od Pana żądać odszkodowania.

to przekroczenie terminu wykonania zlecenia z pewnością zostanie podniesione, jeśli po wydaniu nakazu zapłaty, zleceniodawca wniesie sprzeciw od nakazu, więc decyzja jest w Pana rękach czy ryzykuje Pan, że zleceniodawca nie wniesie sprzeciwu, nakaz się uprawomocni i dostanie Pan swoje pieniądze, ale może być też tak, że pozwany wniesie sprzeciw, (prawdopodobnie przegra Pan sprawę), i zapłąci koszty sądowe (być może nawet zastępstwa adwokackiego, jeśli pozwany będzie reprezentowany przez pełnomocnika profesjonalnego.
 
Ale termin został ustalony ustnie, a wink25 wysłał pliki jak otrzymał umowę. Problem w tym, że nie wiadomo jaka data na tej umowie. Jeśli data na umowie jest 10, termin oddania 20, a pliki przesłano i faktycznie umowę podpisano 25 to kicha.
 
Właśnie w tym problem, że chcąc odzyskać pieniądze nie chciałbym się wpakować w większe kłopoty z tym związane. Dlatego radnik.poznan bardzo dziękuję za pomoc. Rubisz no niestety umowa była chyba wsteczna z tego co pamiętam. Dzieki wszystkim za pomoc.
Pozdrawiam ;).
 
Powrót
Góra