Windykacja EOS po 11 latach

  • Autor wątku Autor wątku qwertymarcin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Q

qwertymarcin

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2013
Odpowiedzi
1
Otrzymałem wezwanie do zapłaty od firmy EOS KSI Polska Sp. z o. o., na której oczywiście oprócz należności są odsetki itd.
Co ważne 18 lat skończyłem niespełna miesiąc temu, a "umowa" (co wcale umową nie było, tylko gotowy list na otrzymanie zegarka, klasera i comiesięczne otrzymywanie wkładek do niego - ŻYWOTY ŚWIĘTYCH) została zawarta 11 lat temu (2002r.), gdy miałem 7 lat, będąc zupełnie nieświadomym, że zawieram umowę. W wieku 13 lat dostałem podobne ponaglenie, ale nie od firmy windykacyjnej, ale po zeskanowaniu i wysłaniu legitymacji stwierdzającej moją niepełnoletność dali sobie spokój, aż do dziś, gdy dostałem owe pismo.

Co mam zrobić?
 
Witam
Miałem identyczna sytuacje Ktoś zrobił mi dowcip i zamówił na mój adres (niedokładny) powyższe wydawnictwo, rok urodzenia został taki wpisany, że już miałem niby 18 lat Po 10 latach sobie firma EOS przypomniała i nęka mnie tel co kilka dni, że mam spłacić. Napisałem do Konsumenckiego Centrum E-porad i dostałem taką informację "Zatem roszczenie przedawniło się w 2005 roku i nawet gdyby to Pan rzeczywiście zawarł umowę, to wierzyciel nie mógłby skutecznie dochodzić zapłaty. Teoretycznie wytoczenie powództwa jest możliwe (znamienne jest jednak to, iż w piśmie nie ma zapowiedzi wszczęcia postępowania sądowego) ale wówczas należy podnieść zarzut przedawnienia, by spowodować jego oddalenie. Dlatego najwłaściwsze w obecnej sytuacji jest raczej ignorowanie wezwań do zapłaty (bo oczywiście powstrzymać ich wysyłania się nie da)." Jak dzwonią do mnie i proszą o adres do potwierdzenia tożsamości to odmawiam i wtedy po chamsku informują że będę miał kłopoty.. Szkoda słów
 
Przedawnione, olej. Jak przyjdzie nakaz zapłaty z sądu, podnosisz zarzut przedawnienia.
 
Witam

Mam podobną sytuację...odebrałam dzisiaj z domu list od EOS, z informacją, że mam do zapłacenia ponad 100zł za fakturę "Twój komputer bez tajemnic" z roku 2003. Pamiętam, że rzeczywiście babcia wysyłała mi wtedy jakieś papiery na przysyłanie do domu tej prenumeraty na moje imię i nazwisko, ale miałam wtedy 14lat i przecież nie mogłam zawierać żadnych umów...Zresztą z tego co pamiętam, to w sumie, to nawet nie były papiery, tylko jakaś mała karteczka na którą nawet znaczka nie trzeba było naklejać.

Zignorować to?
A kolega qwertymarcin co zrobił?
 
Można zawierać niektóre umowy mając 13 lat (np. kupno cukierka w szkolnym bufecie). Jeszcze więcej za zgodą opiekuna prawnego.
 
Powrót
Góra