L
Lukasz36
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2015
- Odpowiedzi
- 10
Witam
W ostatnim czasie otrzymałem kontakt od firmy GetBack. Już sama forma wydała mi się dziwna gdyż nie było to pismo tylko w ręcznie dostarczonej kopercie była jakby wizytówka z danymi doradcy. Zadzwoniłem do niego i okazało się że mam u nich dwie niespłacone pożyczki. Tutaj pojawia się pierwsza poważna wątpliwość ponieważ o ile pożyczki w Vivus jestem pewny, to raczej na pewno nie brałem pożyczki w Bocianie. Umówiłem się na wizytę w domu w poniedziałek ale jeszcze nie wiem co robić.
1) doradca podejrzanie szybko chce zamknąć sprawę Bociana (500 złotych) by potem proponować ugodę w sprawie Vivusa (2400 złotych). Nie kojarzę takiej pożyczki (w Bocianie). W związku z tym:
2) Czy mogę żądać dokumentów dowodzących istnienia długu i o co powinienem pytać?
3) co zrobić gdy doradca odmówi ich przedstawienia lub nie przekona mnie że dług istnieje?
4) w przypadku gdyby okazało się że dług jednak istnieje (minęło kilka lat od okresu w którym brałem pożyczki, nie pamiętam) jakich dokumentów żądać żeby mieć potwierdzenie jego spłaty (doradca stwierdził że załatwimy sprawę "za pokwitowaniem")?
5) co do drugiej pożyczki również w poniedziałek mam zapłacić 100 zlotych na jej poczet żeby się "uwiarygodnić" a "w następnym miesiącu" miałoby dojść do podpisania ugody. Wstępnie rata została ustalona na 300 złotych. Mam dać 100 złotych bez żadnych dokumentów?
6) jak wspomniałem zdziwiła mnie forma. Spodziewałbym się pisma z terminem i zapowiedzią dalszych kroków A przede wszystkim kwoty z podziałem na pierwotną kwotę pożyczki i odsetki. Były tylko dane kontaktowe doradcy A koperta nie była nawet wysłana pocztą tylko zostawiona przez doradcę który był tutaj ale mnie nie zastał.
7) boję się że gdy zacznę robić problemy z długiem w Bocianie wtedy GetBack odmówi rozłożenia na raty drugiej pożyczki której jestem pewny i nakaże od razu spłacić całość.
Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie. Chcę spłacić długi ale tylko takie które faktycznie istnieją.
W ostatnim czasie otrzymałem kontakt od firmy GetBack. Już sama forma wydała mi się dziwna gdyż nie było to pismo tylko w ręcznie dostarczonej kopercie była jakby wizytówka z danymi doradcy. Zadzwoniłem do niego i okazało się że mam u nich dwie niespłacone pożyczki. Tutaj pojawia się pierwsza poważna wątpliwość ponieważ o ile pożyczki w Vivus jestem pewny, to raczej na pewno nie brałem pożyczki w Bocianie. Umówiłem się na wizytę w domu w poniedziałek ale jeszcze nie wiem co robić.
1) doradca podejrzanie szybko chce zamknąć sprawę Bociana (500 złotych) by potem proponować ugodę w sprawie Vivusa (2400 złotych). Nie kojarzę takiej pożyczki (w Bocianie). W związku z tym:
2) Czy mogę żądać dokumentów dowodzących istnienia długu i o co powinienem pytać?
3) co zrobić gdy doradca odmówi ich przedstawienia lub nie przekona mnie że dług istnieje?
4) w przypadku gdyby okazało się że dług jednak istnieje (minęło kilka lat od okresu w którym brałem pożyczki, nie pamiętam) jakich dokumentów żądać żeby mieć potwierdzenie jego spłaty (doradca stwierdził że załatwimy sprawę "za pokwitowaniem")?
5) co do drugiej pożyczki również w poniedziałek mam zapłacić 100 zlotych na jej poczet żeby się "uwiarygodnić" a "w następnym miesiącu" miałoby dojść do podpisania ugody. Wstępnie rata została ustalona na 300 złotych. Mam dać 100 złotych bez żadnych dokumentów?
6) jak wspomniałem zdziwiła mnie forma. Spodziewałbym się pisma z terminem i zapowiedzią dalszych kroków A przede wszystkim kwoty z podziałem na pierwotną kwotę pożyczki i odsetki. Były tylko dane kontaktowe doradcy A koperta nie była nawet wysłana pocztą tylko zostawiona przez doradcę który był tutaj ale mnie nie zastał.
7) boję się że gdy zacznę robić problemy z długiem w Bocianie wtedy GetBack odmówi rozłożenia na raty drugiej pożyczki której jestem pewny i nakaże od razu spłacić całość.
Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie. Chcę spłacić długi ale tylko takie które faktycznie istnieją.