T
tomakalam
Stały bywalec
- Dołączył
- 04.2012
- Odpowiedzi
- 600
Witam,
mam wielką prośbę o pomoc w następującej kwestii.
W maju 2012 sąd wydał nakaz zapłaty do w postępowaniu upominawczym. Nakaz został wysłany przez sąd na błędny adres, co jest widoczne w aktach sprawy.
Nakaz dotyczył niezapłaconej opłaty dodatkowej za jazdę bez ważnego biletu.
W październiku 2013 otrzymałem pismo od komornika, że rozpoczyna proces windykacji długu ponieważ 30.04.2013 sąd wydał klauzulę wykonalności dla wyroku z maja 2012.
Od razu po otrzymaniu pisma od komornika napisałem do sądu:
1. Wniosek o wydanie nakazu zapłaty.
2. Zażalenie na postanowienie o nadanie nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności.
3.Wniosek o zawieszenie egzekucji komorniczej.
W uzasadnianiu pism powołałem się na błąd sądu.
Do dnia dzisiejszego Sąd na żadne pismo nie odpowiedział.
Wydaje mi się, że wydanie nakazu zapłaty powinno nastąpić w terminie 7 dni od dnia złożenia pisma - chyba, że się mylę.
Nie składałem wniosku o przywrócenie terminu bo podniosłem, że termin nie rozpoczął biegu, jako, że nakaz zapłaty nie został nigdy poprawnie doręczony.
Zależy mi na tym, żeby komornik nie zajął mi dochodu ponieważ bład leży po stronie Sądu.
Podpowiedzcie proszę czy mogę zrobić coś jeszcze - napisać jeszcze jakieś pismo do sądu?
Wiem, że jak komornik zajmie mi dochody a sąd później przychyli się do mojej prośby to będę mógł odzyskiwać pieniądze od ztm, ale to nie jest dla mnie dobre rozwiązanie.
Komornik poinformował mnie też, że mogę dogadać się z ztm, zapłacić co mam i komornikowi 150pln. Pytanie czy te 150pln jest potem do odzyskania? Nie jest w końcu moją winą, że sąd źle wysłał nakaz zapłaty.
I ostatnia kwestia. Czy ztm przed wysłaniem sprawy do sądu powinno mi przysłać przedsądowe wezwanie do zapłaty? Ze względu na zawiłość całej sprawy ja nawet nie miałem "mandatu" a co za tym idzie nie opłaciłem go, jednak gdybym takie wezwanie dostał opłaciłbym to żeby zamknąć temat.
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam,
mam wielką prośbę o pomoc w następującej kwestii.
W maju 2012 sąd wydał nakaz zapłaty do w postępowaniu upominawczym. Nakaz został wysłany przez sąd na błędny adres, co jest widoczne w aktach sprawy.
Nakaz dotyczył niezapłaconej opłaty dodatkowej za jazdę bez ważnego biletu.
W październiku 2013 otrzymałem pismo od komornika, że rozpoczyna proces windykacji długu ponieważ 30.04.2013 sąd wydał klauzulę wykonalności dla wyroku z maja 2012.
Od razu po otrzymaniu pisma od komornika napisałem do sądu:
1. Wniosek o wydanie nakazu zapłaty.
2. Zażalenie na postanowienie o nadanie nakazowi zapłaty klauzuli wykonalności.
3.Wniosek o zawieszenie egzekucji komorniczej.
W uzasadnianiu pism powołałem się na błąd sądu.
Do dnia dzisiejszego Sąd na żadne pismo nie odpowiedział.
Wydaje mi się, że wydanie nakazu zapłaty powinno nastąpić w terminie 7 dni od dnia złożenia pisma - chyba, że się mylę.
Nie składałem wniosku o przywrócenie terminu bo podniosłem, że termin nie rozpoczął biegu, jako, że nakaz zapłaty nie został nigdy poprawnie doręczony.
Zależy mi na tym, żeby komornik nie zajął mi dochodu ponieważ bład leży po stronie Sądu.
Podpowiedzcie proszę czy mogę zrobić coś jeszcze - napisać jeszcze jakieś pismo do sądu?
Wiem, że jak komornik zajmie mi dochody a sąd później przychyli się do mojej prośby to będę mógł odzyskiwać pieniądze od ztm, ale to nie jest dla mnie dobre rozwiązanie.
Komornik poinformował mnie też, że mogę dogadać się z ztm, zapłacić co mam i komornikowi 150pln. Pytanie czy te 150pln jest potem do odzyskania? Nie jest w końcu moją winą, że sąd źle wysłał nakaz zapłaty.
I ostatnia kwestia. Czy ztm przed wysłaniem sprawy do sądu powinno mi przysłać przedsądowe wezwanie do zapłaty? Ze względu na zawiłość całej sprawy ja nawet nie miałem "mandatu" a co za tym idzie nie opłaciłem go, jednak gdybym takie wezwanie dostał opłaciłbym to żeby zamknąć temat.
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam,