Windykacja komornicza wobec noty za karę umowna

  • Autor wątku Autor wątku rosott
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rosott

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
5
Witam, w 2015 roku dostałam z e-sądu nakaz zapłaty za notę obciążeniową za zerwanie umowy przez P4..czyli Play. Notę wystawiono po tym jak nie zapłaciłam należności w wysokości 600 zl. W styczniu po kontakcie z biurem obsługi klienta, i ich propozycji iż anuluja notę i wznawią usługę uregulowalam należność w wysokości tych 600 zł. Potwierdzono iż saldo jest zerowe i mam czekać na wznowienie umowy. Pare dni temu dzwoniąc do nich z zapytaniem czemu nie otrzymuje faktur za wznowienie umowy, dostałam informacje iż moją sprawą zajmuje się firma windykacyjna. A ta po telefonie poinformowała mnie że długu dochodzi komornik na kwotę ponad 3000 zł.
Czy mogę coś jeszcze z tym zrobić, skoro w styczniu zapłaciłam za rachunki wg propozycji ugody przez Play? Sami mi to zaproponowali a jak do nich napisałam przeprosili za wprowadzenie w błąd i złe informacje z ich strony. Dodam że moja zapłata nastąpiła 19 stycznia a na infolini dowiedziałam się iż do firmy windykacyjnej przekazano sprawę 19 lutego.
Pozdrawiam
 
Rozumiem że odebrałaś nakaz zapłaty z e-sądu, ale nie wniosłaś sprzeciwu?
 
Tak. Dokładnie. Nie wniosłam sprzeciwu. Korespondencja trafiała na adres zameldowania, a ja przebywałam gdzie indziej.
 
Nic nie dokładnie. Co to znaczy przebywałam gdzie indziej? Mieszkałaś gdzieś indziej?
 
Tak. Miejsce zamieszkania mam inne. Ale nie jest ono nigdzie wskazane. Korespondencja trafiała na adres zameldowania pod jakim kiedyś również mieszkałam.
 
rosott napisał:
Miejsce zamieszkania mam inne. Ale nie jest ono nigdzie wskazane.
Nieistotne. Istotne czy posiadasz jakieś dokumenty mogące to dowodzić - umowa najmu lokalu, tyt. prawny do lokalu itp.
 
Mam podpisaną umowę najmu lokalu, dużo wczesniej zawarta niż otrzymywałam korespondencję z e-sądu.
 
Czyli bieg terminu nawet płynąć nie zaczął. W jaki sposób odebrałaś to pismo?
 
Korespondencja była w skrzynce, leżała tam pare dobrych tygodni, wraz z innymi. Jak byłam tam u rodziny to odebrałam. Natomiast zdziwiło mnie to bo raczej sądziłam że musiałby ktoś pokwitowac odbiór.
 
Powrót
Góra