E
ezbig
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2012
- Odpowiedzi
- 25
Miałem do zapłaty fakturę za towar 4000 zł. Popadłem w katastrofalne tarapaty finansowe i nie zapłaciłem tej ostatniej. Próbowałem dogadać się z wierzycielem, ale nie wyszło. Żądał całości do ręki. Sytuacja trwała dosyć długo - nie wytrzymał i oddał sprawę do "windykacji" przez KRUK. Przysłali mi wzór ugody. Z pisma wynika, że są pełnomocnikiem wierzyciela. Kopi pełnomocnictwa jednak nie dostałem, chociaż na "wezwaniu do zapłaty" widnieje, że załączono ugodę i pełnomocnictwo. Pisma przyszły zwykłym listem. W ugodzie mam należność główną + odsetki + koszty windykacji. Należność główna się zgadza, odsetki są zawyżone o jakieś 300 zł, koszty windykacji to 800 zł. Należność główna nie jest przedawniona. Zrobiłem jeden błąd, bo w końcu oddzwoniłem do KRUK-a i powiedziałem, że raty są dla mnie za wysokie. Przysłali mi mail-em nową wersję ugody - raty dopasowali do mojej propozycji, ale koszty w sumie wzrosły do 2500 zł. Zdaję sobie sprawę, że taki telefon to uznanie długu, ale ja nie zamierzam się migać z tego zobowiązania. Miałem poważne problemy przez rok, sytuacja powoli się poprawia i chcę to spłacić w kilku ratach (wcześniej też chciałem, ale nie mogłem sobie pozwolić nawet na 50 zł). Nie zamierzam jednak teraz płacić dodatkowo 2500 zł wyimaginowanych kosztów jakiemuś pośrednikowi. Im nie jestem nic winien, bo nie podpisałem ich ugody.
Tyle opisu sytuacji.
1. Czy mogę olać ten KRUK i zapłacić bezpośrednio wierzycielowi należność + odsetki ustawowe? Wcześniej nie chciał ugody ze mną, ale z ugody od KRUK-a wynika, że będzie dostawał kasę jak ja im zapłacę. Domniemam z tego, że jest już gotów na ugodę.
2. Czy takim windykatorom trzeba zapłacić za pełnomocnictwo lub pokryć koszta listów i sms-ów jeśli ich klient się wycofa? - Nie rozmawiałem jeszcze z wierzycielem, ale być może będzie chciał żebym mu to zrekompensował, a nie znam praktyk KRUK-a.
3. Czy ten telefon, może sprawić, że będą mnie i tak nękać, bo słownie uznałem ich wersję i poprosiłem o inne raty? Nie zostałem uprzedzony, że rozmowa jest nagrywana - więc może nie była.
Tyle opisu sytuacji.
1. Czy mogę olać ten KRUK i zapłacić bezpośrednio wierzycielowi należność + odsetki ustawowe? Wcześniej nie chciał ugody ze mną, ale z ugody od KRUK-a wynika, że będzie dostawał kasę jak ja im zapłacę. Domniemam z tego, że jest już gotów na ugodę.
2. Czy takim windykatorom trzeba zapłacić za pełnomocnictwo lub pokryć koszta listów i sms-ów jeśli ich klient się wycofa? - Nie rozmawiałem jeszcze z wierzycielem, ale być może będzie chciał żebym mu to zrekompensował, a nie znam praktyk KRUK-a.
3. Czy ten telefon, może sprawić, że będą mnie i tak nękać, bo słownie uznałem ich wersję i poprosiłem o inne raty? Nie zostałem uprzedzony, że rozmowa jest nagrywana - więc może nie była.