Windykacja "KWIATY W MOIM DOMU"

  • Autor wątku Autor wątku pampol22
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pampol22

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
15
Witam,

Mam pytanie odnośnie sytuacji,która przytrafiła się mojej mamie,z góry przepraszam,jeżeli taki temat sie pojawiał,ale niestety za pomocą "szukaj" nie mogłem odnaleźć odpowiedzi,a wiec do rzeczy. Moja mama dostała pismo od firmy ECS POLSKA Sp. z o o. Otrzymaliśmy wezwanie do zapłaty,które bardzo nas dziwi.. Ta firma domaga się wpłaty pieniedzy dla firmy IMP(International Masters Publishers Sp. z o.o. w wysokości kwoty 279zł. W tym piśmie co dostalismy jest informacja,że:

" Na mocy artykułu 95 k.c. oraz umowy z dnia 01.08.2011 firma windykacyjna ECS Polska zarządza należnościami wydawnictwa IMP. W zwiazku z powyzszym wzywamy do uregulowanazaleglosci za publikacje "KWIATY W MOIM DOMU"

Nie wiem z którego roku może być ten dług i nie wiem czy jest sens dzwonić do tej firmy windykacyjnej i probować to wyjaśnić. Moja mama coś kojarzy,że rzeczywiście coś niby kiedyś dostała (ksiażkę jakąś) ale wydaje jej się,że to moze byc z 1998-2005 roku maksymalnie. Nie wiem co tu można zrobić. Czy po prostu "olać" tę sprawę i nic z tym nie robić, czy zapłacić te pieniądze by mieć spokój czy moze jakies inne rozwiązanie? Bardzo proszę o pomoc.

Pozdrawiam
pampol22
 
Najdokładniej - olać, nie rozmawiać, nic nie pisać. W razie ewentualnego pozwu z sądu należy wnieść sprzeciw. Tyle. Oczywiście należy odbierać listy polecone.
 
marian.pazdzioch napisał:
Najdokładniej - olać, nie rozmawiać, nic nie pisać. W razie ewentualnego pozwu z sądu należy wnieść sprzeciw. Tyle. Oczywiście należy odbierać listy polecone.


Tak, tylko nie jestem pewny z ktorego roku ten dług to raz. Dwa - kwestia jest taka,jak wypytalem mame to kojarzy ze placila za jakas ksiazke 8zł i wyslala je przekazem...i nawet gdyby coś tam placiła moja mama,a dlug jest starszy niz 5 lat to moge byc spokojny?

Pozdrawiam
pampol22
 
marian.pazdzioch napisał:
Najdokładniej - olać, nie rozmawiać, nic nie pisać. W razie ewentualnego pozwu z sądu należy wnieść sprzeciw. Tyle. Oczywiście należy odbierać listy polecone.
Raz jeszcze przeczytaj.
Poza tym nie 5 lat tylko 2 lata.
 
mam dokładnie ten sam kłopot. z tym, że moment przedawniania 2 lata [czy na pewno traktujemy to jako umowę sprzedaży], jak wyczytałam, liczy się od momentu wymagalności - co się kryje pod tym pojęciem?

no i po informacji, że firma windykacyjna zajmuje się sprawą od 1 sierpnia 2011 r. a mamy rok 2014, mogę uznać, że sprawa jest przedawniona i w razie postępowania sądowego wygram?

i jeszcze jedno pytanie, nie mam ochoty na rozmowy z ECS i udowadnianie, że mało mnie obchodzą kwiaty w moim domu, ale czy nie można jakoś ich pozbawić moich danych? już kiedyś dostałam od nich wezwanie do zapłaty chyba w 2008, ale rodzinnie stwierdziliśmy, że olewamy sprawę, bo ktoś tak doradził. nie chciałabym całe życie dostawać od nich wezwań...
 
rushrush napisał:
mam dokładnie ten sam kłopot. z tym, że moment przedawniania 2 lata [czy na pewno traktujemy to jako umowę sprzedaży], jak wyczytałam, liczy się od momentu wymagalności - co się kryje pod tym pojęciem?
A co to było innego, prywatna pożyczka?
rushrush napisał:
no i po informacji, że firma windykacyjna zajmuje się sprawą od 1 sierpnia 2011 r. a mamy rok 2014, mogę uznać, że sprawa jest przedawniona i w razie postępowania sądowego wygram?
Jeśli podniesiesz właściwe zarzuty, to tak
rushrush napisał:
i jeszcze jedno pytanie, nie mam ochoty na rozmowy z ECS i udowadnianie, że mało mnie obchodzą kwiaty w moim domu, ale czy nie można jakoś ich pozbawić moich danych? już kiedyś dostałam od nich wezwanie do zapłaty chyba w 2008, ale rodzinnie stwierdziliśmy, że olewamy sprawę, bo ktoś tak doradził. nie chciałabym całe życie dostawać od nich wezwań...
Też wolałbym chronić lasy i oszczędzić na papierze :) Z tym że trzeba by najpierw sporo w te kartki zainwestować. Wezwanie do usunięcia danych, zgłoszenie do GIODO itp. ale i tak to może nic nie dać gdyż stwierdzą iż uważają że jest dług i mogą go dochodzić... Chce ci się bawić w powództwo o ustalenie stosunku prawnego art 189 kpc?
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za odpowiedź.

Nie była to prywatna pożyczka, ale może moment wymagalności [czymkolwiek on jest w sensie prawnym] mogą sobie policzyć od... 5 listopada 2014 [mój termin zapłaty].


Jakie zarzuty są właściwe?


Nie chce mi się bawić oczywiście.
 
Ostatnia edycja:
rushrush napisał:
Nie była to prywatna pożyczka, ale może moment wymagalności [czymkolwiek on jest w sensie prawnym] mogą sobie policzyć od... 5 listopada 2014 [mój termin zapłaty].
Jakie 5.11.2014, jakiej zapłaty?
 
Podobnie jak pampol22 otrzymałam wezwanie do zapłaty, treść taka:

wezwanie do zapłaty

Na mocy artykułu 95 k. c. oraz umowy z dnia 01.08.2011 firma windykacyjna ECS Polska zarządza należnościami wydawnictwa International Masters Publisher sp. z o.o.
W zw. z powyższym, wzywamy do uregulowania zaległości za publikacje kwiaty w moim domu

tu wymieniona należność 180 zł [w tym należność główna + odsetki ustawowe +koszty administracyjne]

Zadłużenie codziennie powiększa się o odsetki ustawowe naliczane z tytułu opóźnienia w spłacie

Mając na uwadze powyższe oraz dobro Mocodawcy wzywamy do zapłaty do dnia 5.11.2014 na konto

w przypadku braku wpłaty w wyznaczonym terminie kolejne działania będą wyglądać następująco

1. zaopiniowanie Wierzycielowi sprzedaż zadłużenia zgodnie z art. 509 k. c.
2. przekazanie sprawy do Departamentu windykacji terenowej
3. przygotowanie i złożenie pozwu w Sądzie Rejonowym o wydanie nakazu zapłaty i zasądzenie kosztów postępowania procesowego
 
Ostatnia edycja:
Daj sobie spokój z główkowaniem nad problemem którego nie ma, idź na spacer z psem, pobiegaj itp. Niech sobie opiniują, przekazują, przygotowują i składają. To wolny (w miarę) kraj, konstytucja każdemu daje prawo do niezawisłego sądu.
A jakie to kwoty składają się na te 180zł?
 
42,20 należność główna +101,8 odsetki ustawowe +35 administracyjne
 
rushrush napisał:
42,20 należność główna +101,8 odsetki ustawowe
Aby wyliczone odsetki ustawowe były 2,5x większe niż należność główna, to "dług" pochodzi ze stycznia 1999...
Nie wspominając o tym, gdzie mogą sobie włożyć żądanie "kosztów administracyjnych" :)
 
Marianie,

Jeszcze raz dzięki za odpowiedź, ale wbrew Twojej radzie poszłam jednak ... główkować dalej. Z pomocą internetu oczywiście wygłówkowałam jeszcze możliwy wpis do BIGU, jeżeli zadłużenie przekroczy pewną kwotę... Myślisz, że to możliwe?
 
rushrush napisał:
Myślisz, że to możliwe?
Przy obecnych stopach procentowych - za 11 lat. Musi zaległość przekroczyć 200 zł i nie wliczamy w to tych śmiesznych kosztów 35 zł. Gdyby wpisali uznając te koszty albo doliczając cokolwiek, by przekroczyć te dwie stówy, to możesz nieźle zarobić na zadośćuczynieniu.
Nawiasem mówiąc niebawem będzie nowelizacja ustawy i z tych wszystkich czterech rejestrów znikną zobowiązania przedawnione.
Inna sprawa, że to roszczenie jest bezzasadne gdyż powód nie jest w stanie udowodnić iż roszczenie istnieje i jest mu należne.
 
Widzę,że nie jestem sam w tej sprawie, znajomi mowia rownież ogolnie zeby dać sobie spokój z tą sprawą. U mnie kwota opiewa na 279zł w łącznej sumie. Marian - wspominałeś,że będzie trzeba się odwoływać na polecone z sądu. Kwestią martwienia jest tylko i wyłącznie to,że mam chorą matkę gdzie nie chcialbym zeby stresowała się tą sprawą, a tych sprawach po prostu jestem zupełnie zielony. Z tego co wnioskuje,to jak otrzymałbym kiedykolwiek polecony z sądu to wtedy składać moja mama będzie musiała odwołąnie od tego,że nie prawdą jest zarzucany czyn i że wnioskuje rownież o przedawnienie sprawy. Jeżeli rzeczywiscie dług sie przedawnia po 2 latach jak piszesz to rzeczywiscie mozna być spokojnym,ale jezeli bedą wkręcać,że wysyłali monity? Z tego co czytalem gdy są wysylane monity to wtedy o dodatkowe 4 lata przedluza się termin długu.
 
pampol22 napisał:
to wtedy składać moja mama będzie musiała odwołąnie od tego,że nie prawdą jest zarzucany czyn
Nikt mamie żadnego czynu nie zarzuci, to nie sprawa karna.
pampol22 napisał:
i że wnioskuje również o przedawnienie sprawy.
Należy wnieść zarzuty:
- roszczenie bezzasadne
- roszczenie przedawnione
pampol22 napisał:
Jeżeli rzeczywiscie dług sie przedawnia po 2 latach jak piszesz to rzeczywiscie mozna być spokojnym,ale jezeli bedą wkręcać,że wysyłali monity?
Wysyłać mogą i co godzinę jakiś monit. Jesli stać ich na znaczki badź taki abonament pocztowy. Monit na bieg przedawnienia nie ma żadnego wpływu, niezależnie od tego czy bieg przedawnienia już się skończył, czy jeszcze nie
pampol22 napisał:
Z tego co czytalem gdy są wysylane monity to wtedy o dodatkowe 4 lata przedluza się termin długu.
Gdzieś ty takie brednie wyczytał? Nie dość że jakieś śmieszne przedłużenie, to jeszcze śmieszne 4 lata :D A dlaczego nie 3 tygodnie albo 15 lat?
 
marian.pazdzioch napisał:
Nikt mamie żadnego czynu nie zarzuci, to nie sprawa karna.
Należy wnieść zarzuty:
- roszczenie bezzasadne
- roszczenie przedawnione
Wysyłać mogą i co godzinę jakiś monit. Jesli stać ich na znaczki badź taki abonament pocztowy. Monit na bieg przedawnienia nie ma żadnego wpływu, niezależnie od tego czy bieg przedawnienia już się skończył, czy jeszcze nie
Gdzieś ty takie brednie wyczytał? Nie dość że jakieś śmieszne przedłużenie, to jeszcze śmieszne 4 lata :D A dlaczego nie 3 tygodnie albo 15 lat?


o Tych 4 latach nie pamietam,skad ale czytalem na tym forum chyba nawet heh.. Nawet jak mama coś podpisywała czy płaciła za coś to i tak to podlega przedawnieniu? Bo ona nie pamieta za Boga o czyms takim co miało miejsce. Sory ze tak wypytuje, ale jestem laikiem,ale też nie idiotą co ma za frajer dawać złodziejom pieniądze :)

Pozdro!
 
pampol22 napisał:
o Tych 4 latach nie pamietam,skad ale czytalem na tym forum chyba nawet heh..
Nikt poważny tutaj takich bzdur nie napisze, choćby nie wiem nawet jak był pijany. Może jakiś troll się włączył do dyskusji, a ty te brednie wziąłeś jako prawdę?
pampol22 napisał:
Nawet jak mama coś podpisywała czy płaciła za coś to i tak to podlega przedawnieniu? Bo ona nie pamieta za Boga o czyms takim co miało miejsce.
Jeżeli podpisała ugodę i jest w niej że zrzeka się zarzutu przedawnienia, to może być problem. Ale skoro nie pamięta czegoś takiego w ogóle, nie mówiąc już o ostatnich dwóch latach, to nie wy macie problem.
 
Jedynie co mama kojarzy co mogło to być,to że przyszła ulotka o ogrodnictwie i kazali wyslac do siebie jakąś symboliczną kwotę i wtedy że przyślą nam tą ksiażkę. I tu nie pamieta czy takową dostała i czy pozniej cos innego dostałą. W sumie to jest gdbyanie tylko, nie ma sie co dziwić,czlowiek czasem nie pamieta co sie dzialo tydzien temu,a co dopiero 5 czy wiecej lat temu. Chyba bez kitu będzie trzeba to olać :P
 
Powrót
Góra