Windykacja "KWIATY W MOIM DOMU"

  • Autor wątku Autor wątku pampol22
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ok, myślę nad tym dalej. Mimo wszystko.

A co jeśli będę chciała sprzedać kiedyś moje rodzinne miejsce zamieszkania, czyli mój adres? Mam za 20 lat napisać do firmy ECS, że przpraszam, ale zmieniam adres?


Za 15 lat co prawda odsetki nie będą straszne, chociaż nie wiem, w jakiej sytuacji materialnej wtedy będę, ale mogą sobie doliczyć kolejne tzw. koszty administracyjne np. 20 000 zł ;D, które jeżeli nie podam im aktualnego adresu, a sprawa trafi do sądu i nie odbiorę awiza- będę musiała uznać...


Naprawdę nie ma wyjścia, żeby się ich pozbyć?

Skoro ani lepiej nie wchodzić z nimi w ogóle w dialog, ani nie mogę wytoczyć sprawy?

Pomocy mądre głowy.
 
rushrush napisał:
A co jeśli będę chciała sprzedać kiedyś moje rodzinne miejsce zamieszkania, czyli mój adres? Mam za 20 lat napisać do firmy ECS, że przpraszam, ale zmieniam adres?
To sprzedasz. A przepraszać ich nie masz za co :)
Zresztą ja właśnie to po odradzam jakiekolwiek pisanie do windykacji w związku z otrzymywaniem takich pisemek, by ich szybciej sprowokować do wniesienia pozwu. Jeśli ktoś daje znak życia, znaczy że tam mieszka i chyba nie da się przechytrzyć. Nie reaguje - a nuż nie mieszka, to jak dostanie nakaz na doręczenie zastępczce (oczywiście błędne i chwilowe) i komornika to może się wystraszy i nie odkręci sprawy. Wtedy czysty zysk dla windykacji. Dlatego warto ich "zachęcić" do wniesienia pozwu, póki adres jest prawidłowy.
rushrush napisał:
Za 15 lat co prawda odsetki nie będą straszne, chociaż nie wiem, w jakiej sytuacji materialnej wtedy będę, ale mogą sobie doliczyć kolejne tzw. koszty administracyjne np. 20 000 zł ;D, które jeżeli nie podam im aktualnego adresu, a sprawa trafi do sądu i nie odbiorę awiza- będę musiała uznać...
Doręczenie zastępcze błędne. Sprawa błyskawicznie do odkręcenia.
Gdyby takich spraw nie można było odkręcić to wiesz co by się działo w tym kraju? Sam Kulczyk pewnie miałby ze trzy miliony nakazów zapłaty na lewe adresy :)
rushrush napisał:
Naprawdę nie ma wyjścia, żeby się ich pozbyć?
W sumie takiego prostego to nie ma. Potraktuj ich jako nieszkodliwych wariatów.
 
Z pełnym szacunkiem do tego forum, wolałem udać się do radcy prawnego w swojej okolicy by porozmawiać twarzą w twarz z osobą. Po minucie odczytania "wezwania do zapłąty" Radca kazał mi to wyrzucić do śmietnika. Firmy windykacyjne po mimo przegranej dla siebie sprawy (dokladny czas przedawnienia sprawy w moim przypadku to 3 lata) to i tak wysylają " wezwania do zapłaty" bez potwierdzenia odbioru,aby wyłudzić pieniądze, takiej firmie nie opłaca się sprawy dać do sądu ze względu na koszta, ponieważ jeżęli w moi,m przypadku dług wynosi 300zł,a trzeba zapłacić koszta za wyslanie koresodencji do mnie czy też wysłania sprawy do sądu to im się to po prostu nie opłaca. Pytałem również o sytuacje, w której przyszedłby list polecony z sądu -co wtedy. Radca powiedział,że można z tąsprawą siędo niego skierować, a on w naszym imieniu zalatwi tą sprawę bez problemowo zgłaszając przedawnienie lub mozemy to zrobić we własnym zakresie.

Wiem,Marian ze to wszystko pisałeś, ale chcialem to potwierdzić w moim poście,żeby inni czytający mój post nie musieli się niepotrzbenie martwić jak martwilem się ja,ze bedą musieli ciągnąć moją mame po sądach. Wiec spokój :)

Pozdrawiam serdecznie
pampol22
 
pampol22 napisał:
(dokladny czas przedawnienia sprawy w moim przypadku to 3 lata)
pampol22 napisał:
" Na mocy artykułu 95 k.c. oraz umowy z dnia 01.08.2011 firma windykacyjna ECS Polska zarządza należnościami wydawnictwa IMP. W zwiazku z powyzszym wzywamy do uregulowanazaleglosci za publikacje "KWIATY W MOIM DOMU"
Ja twierdzę, że 2 lata - art 554 kc.
 
Powrót
Góra