Windykacja należności OC 2005

  • Autor wątku Autor wątku Grzegorz1969
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Grzegorz1969

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
3
Witam,
Wczoraj otrzymałem pismo od firmy PRESCO o należności mojej z tytułu polisy OC za samochód z listopada 2005 roku w firmie Link4.
Problem w tym, że ten samochód sprzedałem w połowie 2005 roku i jak wtedy rejestrowałem pojazd w siedzibie to równocześnie poinformowałem o sprzedaży poprzedniego.
Potwierdzenie może i bym znalazł w tamtym roku, gdyż wydawało mi się, że należy wszystkie dokumenty przechowywać 5 lat ale robiłem jak co roku w grudniu porządki i pewnie wyrzuciłem. :(
Nikt nigdy wcześniej nie próbował nawet nawiązać kontaktu ze mną i powiedzieć, że brak im papierka.
W związku z tym mam pytanie co teraz mam zrobić :
1) Czy prawdą jest że (jak mi się wydawało) dokumenty muszę przechowywać tylko 5 lat ?
2) Czy ktoś może ode mnie wymagać abym po upływie 5 lat wykazywał, że złożyłem osobiście takie pismo ?
Byłem w Link4 i powiedzieli mi, że nie mogą udzielić mi żadnych informacji gdyż sprzedali zadłużenie PRESCO ;
Zadzwoniłem do i Pani powiedziała mi, że ich to w ogóle nie odchodzi gdyż kupili wierzytelność i nie zamierzają dochodzić kto ma rację tylko chcą pieniądze.
 
Grzegorz1969 napisał:
Byłem w Link4 i powiedzieli mi, że nie mogą udzielić mi żadnych informacji gdyż sprzedali zadłużenie PRESCO ;
Zadzwoniłem do i Pani powiedziała mi, że ich to w ogóle nie odchodzi gdyż kupili wierzytelność i nie zamierzają dochodzić kto ma rację tylko chcą pieniądze.

Pani z PRESCO powiedz, że ty też chcesz pieniądze. Jak już będziesz z nią rozmawiał, to wspomnij, że Baba Jaga z forumprawne.org też chce.

A już całkiem serio. Nie ma żadnego ustawowego obowiązku trzymania w nieskończoność dokumentów. W ogóle nie ma takiego obowiązku. Ale dla własnego interesu warto je przechowywać przez minimum 3 lata - to najpopularniejszy okres przedawnienia.

Ale to, że roszczenie jest przedawnione, nie oznacza, że wierzyciel - w przypadku takim jak twój jest to wierzyciel nieco wyimaginowany - nie może dochodzić jego zapłaty. Poczytaj na forum o przedawnieniach, jak postępować gdy się dostanie nakaz zapłaty etc..

I uodpornij się na telefoniczne chamstwo dzwoniących windykatorów. Dla osób "niewinnych" jest rzeczą niepojętą, że w taki sposób można się do kogoś odzywać, ale taką mają po prostu metodę działania.
 
Baba Jaga dobrze prawi ... może tylko uzupełnię.

Jak zadzwonią po raz kolejny z windykacji - pełna kultura z Twojej strony - powiedz, że chętnie stawisz się w sądzie, żeby podnieść zarzut przedawnienia. Tak też należy zrobić: windykacja nie może inaczej egzekwować długu jak na drodze sądowej (jak każdy), dług nadal zobowiązuje ale można się od tego zobowiązania uchylić podnosząc zarzut przedawnienia - "olanie" sprawy poskutkuje zasądzeniem egzekucji długu - dlatego przy wezwaniu do sądu, trzeba się na sprawie pojawić i powiedzieć: "Nastąpiło przedawnienie, dlatego proszę o oddalenie powództwa" ... sąd na to: "Oddalam powództwo".

The End ... Fine ... Koniec

Pozdrawiam :cool:
 
Dziękuję bardzo za odpowiedzi i życzę miłego dnia.
 
Uzupełniając wypowiedź Grim Reapera: poinformuj PRESCO, że w razie wniesienia pozwu zamierzasz skorzystać z usług prawnika, co w razie PEWNEJ w tym wypadku przegranej narazi ich na konieczność zwrotu kosztów. To powinno ostudzić ich zapędy do wnoszenia sprawy do sądu, choć pewności rzecz jasna, nie ma.
 
Powrót
Góra