Windykacja niekonwencjonalna

  • Autor wątku Autor wątku AndrzejPdh
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

AndrzejPdh

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
10
Ciekawi mnie, czy w przypadku tzw. trudnych długów opiewających na poważne sumy wierzyciele często decydują się na niestandardowe kroki - np. na wynajęcie detektywa, skuteczne (ale legalne) utrudnianie dłużnikowi działalności gospodarczej itp. Wiadomo, jak najczęściej wygląda u nas windykacja - wysłanie kilku ponagleń, kilka telefonów, kilka wizyt windykatora terenowego i to by było na tyle. Jeśli dłużnik-oszust ukrywa majątek i nie ma zamiaru nic spłacać, to takie standardowe działania raczej nie mają szansy przynieść rezultatów - tutaj potrzeba czegoś więcej (i nie mam bynajmniej na myśli argumentu w postaci kija do baseballa). Czy ktoś spotkał się może z jakimś rodzajem niestandardowej windykacji i mógłby na ten temat napisać nieco więcej?
 
Czego oczekujesz, masz jakąś trudną sprawę? Opisz ją na forum
 
Nie, osobiście nie mam żadnej trudnej sprawy. Za to mój znajomy popłynął na jednym kontrahencie w branży budowlanej. Typ nie zapłacił mu faktury na ponad 200 tys. Potem okazało się, że oficjalnie nie ma żadnego majątku - wszystko na "słupy". Żadna konwencjonalna firma windykacyjna raczej nie ma szans na ściągnięcie od niego czegokolwiek, a typ ma już niejednego komornika, więc i takiej egzekucji się nie boi. Co w takiej sytuacji można zrobić...?
 
Owszem, są pewne psychologiczne metody
 
Np. jakie? Słyszałem, że niektórzy straszą dłużników, że dług został sprzedany "firmie ze wschodu", ale nie wydaje mi się, żeby to mogło być skuteczne...
 
i raczej nie jest. Można jeszcze złożyć wniosek do prokuratury, cos w stylu, że celowo zaciągnął zobowiązanie z zamiarem nie spłacania go. Od koleżanki słyszałem, że takie zbiorowe zawiadomienie pozwoliło jej i częsci osób odzyskać zobowiązanie.
 
Powrót
Góra