Windykacja odszkodowania

  • Autor wątku Autor wątku suprevivente
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

suprevivente

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2013
Odpowiedzi
2
Dzień dobry,
mam zasądzone odszkodowanie w wysokości 80 000 zł wyrokiem Sądu Cywilnego. Oczywiście, niespłacona ani złotówka.
Dłużnik jest osobą młodą (28 l.), zdrową, silną, ale nie pracuje, bo mu się nie chce. Ma jakiś tam samochód, ale nie jest wiele wart, jest na utrzymaniu matki, ktora ma dom. Generalnie - nie ma nic, z czego mógłby spłacić. Wydaje mi się, że nawet nie ma sensu skladać sprawy do komornika, bo nie ma czego mu zabrać. Jestem na 100% pewna, że dłużnik nie ma żadnego majątku, bo mieszkaliśmy w jednym domu przez wiele, wiele lat. Żadna firma windykacyjna nie chce odkupić ode mnie tego długu.

Mam kilka pytań :
1. Czy znaczenie ma to, że dlużnik nie stawil się na odczytaniu wyroku i nawet nie wie, ile ma do zapłacenia? Sprawa jest delikatna, więc nie chcę się z nim kontaktować w żaden sposób. Co powinnam zrobić? Wysłać mu pocztą wyrok? Jak go uświadomić? Co dalej?
2. Adwokat mówił mi, ale niestety dokladnie nie pamiętam, że jeśli nie będzie płacił, mogę podjąć jakieś kroki prawne (na pewno nie chodziło mu o komornika). Nie mam już kontaktu z tym adwokatem, a nie stać mnie na prywatną wizytę. Czy można uznać, że dłużnik celowo uchyla się od płacenia? Wiem, że mial pracę na czarno, z której zrezygnował, bo tak.

3. Załóżmy, że skladam sprawę do komornika. 99%, że egzekucja zostanie umorzona. Co dalej?

Dziękuję za odpowiedzi. Jeśli powielam jakiś wątek, bardzo proszę o wklejenie odpowiednich linków - będę intensywnie czytać :)
 
suprevivente napisał:
Mam kilka pytań :
1. Czy znaczenie ma to, że dlużnik nie stawil się na odczytaniu wyroku i nawet nie wie, ile ma do zapłacenia? Sprawa jest delikatna, więc nie chcę się z nim kontaktować w żaden sposób. Co powinnam zrobić? Wysłać mu pocztą wyrok? Jak go uświadomić? Co dalej?

Nie ma znaczenia. Nie rób sobie zachodu z uświadamianiem. To nic nie da.

suprevivente napisał:
2. Adwokat mówił mi, ale niestety dokladnie nie pamiętam, że jeśli nie będzie płacił, mogę podjąć jakieś kroki prawne (na pewno nie chodziło mu o komornika). Nie mam już kontaktu z tym adwokatem, a nie stać mnie na prywatną wizytę. Czy można uznać, że dłużnik celowo uchyla się od płacenia? Wiem, że mial pracę na czarno, z której zrezygnował, bo tak.

3. Załóżmy, że skladam sprawę do komornika. 99%, że egzekucja zostanie umorzona. Co dalej?


Po pierwsze - nic mu nie zrobisz jak nie będzie płacił. Po prostu - nie będzie płacił - bo nie ma. Jeżeli myślisz o robotach przymusowych - zapomnij :)

Po drugie - oddaj sprawę do komornika tylko po to aby mieć ten papier o umorzeniu. Wtedy po pierwsze zrobisz wyjawienie majątku, a po drugie zapobiegniesz przedawnieniu. Po kolejne wreszcie poznasz stan majątkowy (nadpłaty w urzędzie skarbowym, gdzie ewentualnie pracuje, samochody itp.). To auto co ma od razu też dawaj na licytację, co się będziesz patyczkować.

Po trzecie - on ma 28 lat, musi gdzieś pracować przez następne 50 lat, może dostać jakiś spadek, cokolwiek .

Po czwarte - jak będziesz trzymać rękę na pulsie to możesz pozyskać w przyszłości ewentualne dowody na tzw działanie z pokrzywdzeniem wierzyciela -300 kk., wtedy możesz próbować spowodować zarzut karny - a nikt tego raczej nie chce.

Po piąte- po dobroci nie spłaci. Zatem pilnuj spraw , nękaj komornika o grzywny w razie nie stawiania się na wezwania, przy stawiennictwie obowiązkowym na wyjawienie majątku też nie odpuszczaj. Żadna firma windykacyjna tego nie weźmie - ten dług to przysłowiowe "dno" - marne szanse natychmiastowej egzekucji, zapewnieniom adwokatów też zbytnio nie ufaj, z pustego i salomon nie naleje. Wszystko to co masz wyżej możesz zrobić samodzielnie.

Umówmy się że jeżeli w przeciągu 20 lat odzyskasz połowę to będziesz w bardzo dobrej sytuacji. dług nie zniknie, odsetki od tej kwoty i tak go zjedzą.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Czy mogłabym uzyskać więcej informacji na temat art. 300 kk? Jak to wygląda w praktyce?
Jutro przejdę się do komornika :)
Może i jestem podla, ale bardzo bym chciała, żeby facet odczuł w jakiś sposób, że ma ten dług i żeby mu było z nim ciężko, bo jest to odszkodowanie za molestowanie seksualne - jedyna większa konsekwencja, jaką poniósł, bo z różnych względów (dluga historia) lepiej było, żeby dostał wyrok w zawieszeniu, i nimi też kierował się sąd wydając taki, a nie inny wyrok.
 
Powrót
Góra