Windykacja plus

  • Autor wątku Autor wątku videl93
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

videl93

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
9
Witam. Chciałabym się zapytać co mogę zrobić w takiej oto sytuacji...
Mój narzeczony wziął rok temu internet w plusie. Rachunki był płacone aż do czasu kiedy zaczęły się problemy. On wyjechał a domownicy zaczęli załątwiać problemy z internetem( w tym czasie przestali płacić za internet którego nie było) najpierw były problemy gdyś sygnał zanikał, a następnie popsuł się modem. Został oddany i niby go naprawili lecz okazało się że tak nie jest, sprawa się ciągle przeciągała, rachunki nie był płacone. Pisano kilka listów do sieci odnośnie tej sprawy, sieć olewała zgłoszenia jak i również w punktach, było wydzwaniane i nic, z jednego miejsca na drugie odsyłali. We wrześniu przyszedł list z windykacji i czemu mamy teraz za to płacić skoro wszystkiemu winna jest siec, dlaczego teraz trzeba zapłacić za coś czego nie było...
Czy powinniśmy zwrócić się do Rzecznika Praw Konsumenta?
 
czego dotyczyły i jaki efekt, nadto jak się sprawa przeciągała, czy ponad 30 dni nie było odpowiedzi na reklamację
 
Dzień dobry, chwilę nie miałam na nic czasu, więc sprawa się miewa tak:
na początku reklamacje były zgłaszane telefonicznie najpierw z prędkością internetu który się zaczął wahać na początku, sprawę olewali. Następnie dnia 24 kwietnia została zgłoszona olejna reklamacja na którą znowu nie było odpowiedzi, 2 czerwca zgłoszono znowu reklamację tym razem w biurze plusa, reklamacja została zanotowana i wysłana do plusa(kopię posiadam) na tą reklamację w końcu odpisano. Gdzie najśmieszniejsze jest to, że napisali że nie otrzymali żadnej reklamacji...
Strasznie wszystko kręcą, zastanawiam się czy udać się do rzecznika praw konsumenta czy pomógłby jakoś się z tej sprawy podnieść. Umowę moglibyśmy nadal ciągnąć, tyle że dali nie działąjący modem i przyszła windykacja na 600zł a czemu mamy za to zapłacić skoro nie było internetu, a tyle zgłoszeń było. Człowieka wysyłają z punktu do tego aby zadzwonić do nich, a stamtąd do punktu, co najśmieszniejsze w każdym miejscu mówią całkiem co innego...
 
ehhh plus, reklamacje itd... z rozmów z ludźmi wiem jedno - NIGDY klient nie ma racji, nawet jak ją oczywiście ma. za to łaskawie odpiszą, że wyjątkowo uznają reklamację z uwagi na wybitnie indywidualne podejście do klienta. widziałem kilka takich pism, wszystkie jak od szablonu - najpierw opieprzanie klienta jak burą sukę że w ogóle ośmielił się mieć jakieś wątpliwości bo przecież to plus ma zawsze rację, by na końcu jednak pocieszyć że w sumie to plus bardzo lubi swojego klienta i tym razem wyjątkowo uzna reklamację ale to pierwszy i ostatni raz...

jak przeciagnęli jakaś reklamację ponad 30 dni, to sprawa wygrana. jeśli nie, to próbuj u rzecznika konsumentów. pismo od niego często działa mobilizująco
 
o to świetnie, dziękuję za pomocną informację, będziemy próbować :)
pozdrawiam serdeczne :)
 
Powrót
Góra