A
Annana1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
w 2007 roku zmarł mój mąż. Mieliśmy rozdzielność majątkową.
Przejęłam spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
Spłaciłam w ustawowym czasie dłużników którzy się zgłosili (m.in ZUS) do wysokości majątku.
Od stycznia tego roku, usilnie wydzwania do mnie firma windykacyjna w sprawie długu męża .
Dzwoniąc, oczywiście notorycznie proszą do telefonu nieboszczyka.
Po odpowiedzi, że juz nie żyje, żądają wysłania aktu zgonu.
Nie wchodzę w dyskusję z tą firmą.
Nigdy nie otrzymałam żadnego pismo od tej firmy a jedynie kontakt telefoniczny.
I teraz moje pytanie.
1.Czy mogę zignorować sprawę?
2.Czy po złożeniu ewentualnej sprawy w sądzie, pozostaje mi jedynie złożenie sprzeciwu dot. przedawnienia długu?
3.Czy firma windykacyjna ma prawo telefonicznie żądać ode mnie wysłania aktu zgonu męża?
z góry dziękuję za odpowiedź
w 2007 roku zmarł mój mąż. Mieliśmy rozdzielność majątkową.
Przejęłam spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
Spłaciłam w ustawowym czasie dłużników którzy się zgłosili (m.in ZUS) do wysokości majątku.
Od stycznia tego roku, usilnie wydzwania do mnie firma windykacyjna w sprawie długu męża .
Dzwoniąc, oczywiście notorycznie proszą do telefonu nieboszczyka.
Po odpowiedzi, że juz nie żyje, żądają wysłania aktu zgonu.
Nie wchodzę w dyskusję z tą firmą.
Nigdy nie otrzymałam żadnego pismo od tej firmy a jedynie kontakt telefoniczny.
I teraz moje pytanie.
1.Czy mogę zignorować sprawę?
2.Czy po złożeniu ewentualnej sprawy w sądzie, pozostaje mi jedynie złożenie sprzeciwu dot. przedawnienia długu?
3.Czy firma windykacyjna ma prawo telefonicznie żądać ode mnie wysłania aktu zgonu męża?
z góry dziękuję za odpowiedź