Windykacja po wypowiedzeniu umowy

  • Autor wątku Autor wątku aguska79
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aguska79

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
2
Witam i proszę o poradę w mojej sytuacji:

Opis:
Firma (dostawca Internetu) poprzez firmę windykacyjną żąda zaległych rat za Internet za 10 miesięcy (ok. 500 PLN), pomimo, że "zawiesiłam" umowę drogą elektroniczną 10 miesięcy temu z powodu zmiany miejsca zamieszkania i braku możliwości kontaktu osobistego ze względu na 40 tydzień ciąży i spodziewany w tym okresie poród.

Zmiana miejsca zamieszkania nastąpiła w marcu 2012 r.- z powodu likwidacji mojego stanowiska pracy (zamknięcie mojej placówki), przeprowadziliśmy się z mężem bliżej jego miejsca pracy.

Umowa została zawarta z firmą w 2007 roku na rodziców, gdyż nie byłam wtedy zameldowana u nich w domu, a zamieszkiwałam z nimi. Zaznaczam, że byłam jedyną użytkowniczką sieci łącząc się za pomocą karty sieciowej z mojego komputera osobistego, sama wykonywałam w miarę regularnie przelewy z własnego konta bankowego za abonament internetowy i do 2011 roku o wszelkich zaległościach w comiesięcznych opłatach byłam przez ww. Firmę informowana e-mailowo.

Po wysłaniu e-maila i kopii z prośbą o zawieszenie umowy (2 adresy figurowały wówczas na stronie internetowej Firmy) nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, a później żądnego wezwania do zapłaty za kolejny miesiąc - stąd myślałam, że sprawa jest załatwiona.

Dokładnie po 10 miesiącach od zawieszenia umowy na rodziców przyszło pismo od Firmy windykacyjnej o zapłatę 10 rat za zaległy okres. Zaznaczam, że nie otrzymałam żadnego powiadomienia, monitu lub wezwania do zapłaty przez ten okres. Sądząc, że dostawa usług internetowych jest zawieszona nie miałam świadomości, że moje zadłużenie narasta w ciągu każdego miesiąca.

Skontaktowałam się z Firmą z prośbą o wytłumaczenie sytuacji:
- nie otrzymali żadnych e-maili (twierdzą, że na stronie www nigdy nie figurowały adresy e-mailowe na jakie rok temu wysyłałam zawieszenie), owszem adresy te wg słów dyrektora należą do Firmy, jednak nigdy nie były wykorzystywane do kontaktu z klientami (najciekawsze, że w historii moich wiadomości e-mailowych posiadam potwierdzenie, że moje e-maile wysyłane na ww. adresy były odbierane!)

- dodatkowo zmienił się status firmy - stali się spółką z o.o. i wg dyrektora nie mają obowiązku (zgodnie z prawem telekomunikacyjnym) powiadamiania swoich klientów o zaległych opłatach za usługę - co skrupulatnie wykorzystali w moim przypadku przez kolejne 10 miesięcy.

Proszę o poradę w kwestii:

1) czy rzeczywiście Firma, która do czasu mojego "zawieszenia" umowy regularnie informowała o zaległościach, może zwlekać prawie rok wiedząc, że nie korzystam z Internetu? Zapewne już po miesiącu odcięli możliwość korzystania z Internetu, jednak nie byłam w stanie tego sprawdzić, gdyż komputer z którego do tej pory korzystałam uległ całkowitej awarii.

2) wiem, że istnieje możliwość reklamacji, jednak ze wstępnych rozmów telefonicznych nie widzę szans na umorzenie długu. Czy zaistniałą sytuację zgłosić Powiatowemu Rzecznikowi Konsumentów - od razu czy po negatywnym otrzymaniu pisma rozpatrującego moją reklamację od Firmy - dostawcy Internetu? Jakie formalne kroki podjąć w tej sprawie?
 
A co na temat "zawieszenia" mówi umowa? Przewiduje taką możliwość?
Wypowiedzenie zawartej umowy wymaga formy papierowej.
 
Ostatnia edycja:
amadia66 napisał:
A co na temat "zawieszenia" mówi umowa? Przewiduje taką możliwość?
Wypowiedzenie zawartej umowy wymaga formy papierowej.

Witam,

w zalaczniku, jaki otrzymalam w dniu podpisania umowy jest adnotacja, ze Abonent moze zawiesic usluge na minimalny okres 3 miesiecy, co wymaga zlozenia pisemnej prosby
 
Powrót
Góra