A
ajans
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
W dniu 16.08.2009 nawiązałem z pewną osobą umowe na wykonanie strony internetowej, która opiewała na kwote 17.000zł.
Ogólnie osoba ta całej strony nie wykonała mimo, że w umowie był termin 50dni i takie tam, ale to nie temat na tą rozmowe, osoba ta jest mi winna z powodu zaliczek oraz pożyczek jeszcze 5500zł ponad wielkość kwoty na podpisanej umowie.
Sytuacja jest taka, że w trakcie pisania portalu dochodziły nowe pomysły na jego rozwinięcie i przelewałem mu na konto przelewy w wysokosci 500-1000zł tytułem "zaliczka-pożyczka" jako zaliczka na nowe moduły w portalu a zarazem pożyczka na telefon, na życie itd. niestety strona nie została skończona przez tą osobe, miała dużo błędów, a wg naszych ustaleń 1000zł to była dodatkowa kwota na nowe moduły na wykonywanej stronie, a ja mu na kotno łacznie przelałem 23600 zł, a osoba ta oddała mi 1100zł. Różnica wynosi 5500zł
Czy jeśli na przelewach bankowych jest różnica pomiędzy tym co na umowie, a tym co mu przelałem i tym co mi oddał, jest mozliwość odzyskania tych pieniędzy? Czy będzie to ciężkie?
Osoba ta miała posiadać działalność gospodarczą (ale nie potrzebowałem faktury, żeby nie zawyżać kosztów, więc tego nie weryfikowałem) ale jak się później okazało nagle zawiesił działalność(wątpie żeby kiedykolwiek posiadał firmę), a umowę mam spisaną pomiedzy dwoma osobami fizycznymi (dodatkowo osoba ta na 99% nie odporowadziła żadnego podatku z tytułu otrzymanych pieniędzy)
Umowe zawierana była na odległośc, osoba znaleziona na portalu internetowym.
Na wszelkie prosby i informacje, że wejdę z nim na drogę sądową osoba zbywa mnie tym, ze jej to wisi, nic jej nie zrobie, nie ma z czego ściągnąć, że nie zarabia, następnym razem mowi, że chce się dogadać, przecież nie znika nagle i ciągle utrzymuje kontakt (czasami mam wrażenie jakbym miał do czynienia z osobą z zaburzeniem osobowości, która raz jest bardzo agresywna w słowach i zachowaniu, a drugi raz miła, sympatyczna i chcąca polubownie to załatwic...)
W dniu 16.08.2009 nawiązałem z pewną osobą umowe na wykonanie strony internetowej, która opiewała na kwote 17.000zł.
Ogólnie osoba ta całej strony nie wykonała mimo, że w umowie był termin 50dni i takie tam, ale to nie temat na tą rozmowe, osoba ta jest mi winna z powodu zaliczek oraz pożyczek jeszcze 5500zł ponad wielkość kwoty na podpisanej umowie.
Sytuacja jest taka, że w trakcie pisania portalu dochodziły nowe pomysły na jego rozwinięcie i przelewałem mu na konto przelewy w wysokosci 500-1000zł tytułem "zaliczka-pożyczka" jako zaliczka na nowe moduły w portalu a zarazem pożyczka na telefon, na życie itd. niestety strona nie została skończona przez tą osobe, miała dużo błędów, a wg naszych ustaleń 1000zł to była dodatkowa kwota na nowe moduły na wykonywanej stronie, a ja mu na kotno łacznie przelałem 23600 zł, a osoba ta oddała mi 1100zł. Różnica wynosi 5500zł
Czy jeśli na przelewach bankowych jest różnica pomiędzy tym co na umowie, a tym co mu przelałem i tym co mi oddał, jest mozliwość odzyskania tych pieniędzy? Czy będzie to ciężkie?
Osoba ta miała posiadać działalność gospodarczą (ale nie potrzebowałem faktury, żeby nie zawyżać kosztów, więc tego nie weryfikowałem) ale jak się później okazało nagle zawiesił działalność(wątpie żeby kiedykolwiek posiadał firmę), a umowę mam spisaną pomiedzy dwoma osobami fizycznymi (dodatkowo osoba ta na 99% nie odporowadziła żadnego podatku z tytułu otrzymanych pieniędzy)
Umowe zawierana była na odległośc, osoba znaleziona na portalu internetowym.
Na wszelkie prosby i informacje, że wejdę z nim na drogę sądową osoba zbywa mnie tym, ze jej to wisi, nic jej nie zrobie, nie ma z czego ściągnąć, że nie zarabia, następnym razem mowi, że chce się dogadać, przecież nie znika nagle i ciągle utrzymuje kontakt (czasami mam wrażenie jakbym miał do czynienia z osobą z zaburzeniem osobowości, która raz jest bardzo agresywna w słowach i zachowaniu, a drugi raz miła, sympatyczna i chcąca polubownie to załatwic...)