Muszę cię zmartwić. Moja bliska koleżanka również podpisała kredyt na samochód mężowi. Na samochód męża i w dowodzie rej. był tylko on. Ona miała swój osobny samochód, który kupiła przed małżeństwem, a on, już w trakcie małżeństwa chciał sobie zmienic swojego grata na lepszy. Więc wziął kredyt, a ona, jako żona musiała go podpisać, inaczej by nie dostał. Jednak ona, podpisując zgodę na ten kredyt, stała się jego poręczycielem. Po jakimś roku oni się rozwiedli. A w ogóle, to byli małżeństwem tylko 2 lata. Jej adwokat rozwodowy powiedział jej, że koniecznie ona musi wziąć ten kredyt na siebie, tj jego spłatę i to uwzględnić w podziale majątku. Oczywiście, była stratna, bo podział majątku jej tego nie wyrównał, bo nie było tyle majątku. Jednak adwokat powiedział jej, ze musi spłacić ONA i to szybko, najlepiej natychmiast, bo takie sytuacje , jak twoja są NOTORYCZNE. Tylko, że po latach opowiadania bajek przez kredytobiorcę (twój mąż), jak to kredyt jest przez niego grzecznie spłacany (co usypia twoją czujność), a w rzeczywistości wcale nie jest spłacany, to okazuje się pewnego "pięknego" dnia, że bank wymaga spłaty od poręczyciela (od ciebie) wraz z horrendalnymi odsetkami, które narosły w czasie. Dlatego jej adwokat powiedział wtedy, żeby zapłaciła całość od razu, inaczej najpewniej będzie płacić potem podwójnie, lub nawet potrójnie z uwagi na odsetki. Z doświadczenia wiedział, że to sytuacje notoryczne i nawet, jeśli ona w momencie rozwodu była na tym stratna, to było o wiele mniejsze zło, niż to, co mogło się jej przytrafić później. Tj strata mniejsza.
Samo życie. To są konsekwencje nie radzenia się adwokata przed podejmowaniem ważnych decyzji, w szczególności zwieńczonych podpisem własnym.
Bank ma prawo żądać od ciebie tych pieniędzy. Widocznie jesteś wygodniej ściągalna dla banku.
Tak, jak ktoś napisał wyżej, przysługuje ci następnie roszczenie regresowe wobec ex męża. Później, to ty pójdziesz do sądu, następnie uruchomisz komornika, aby ściągnął pieniądze z ex. Na razie, będziesz musiała TY zapłacić.
A tak w ogóle, nie radziłaś się adwokata żadnego podczas rozwodu? Mogłaś zrobić jakieś ustalenia w tym zakresie