A
Agnes1751
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam, mam problem z windykacją ***, wszystko zaczęło się od
wyciągnięcia nie zaadresowanej karteczki ze skrzynki pocztowej.
Było napisane (Nie zastaliśmy nikogo w domu proszę o kontakt w sprawię
długu. ***. Oddzwoniłam ponieważ nie posiadam żadnych długów
i chciałam sprawę natychmiast wyjaśnić. Odebrał Pan który była bardzo
nie uprzejmy po podaniu adresu okazało się że to chodzi o kogoś innego
w sumie dług sąsiadki z pierwszego piętra
Powiedział jeszcze żeby iść do niej i jej przekazać że ma do nich oddzwonić. Oczywiście powiedziałam że oszalał i rozłączyłam się. Od tamtej pory 2 razy w tygodniu dostaję sms-y
typu jestem windykatorem terenowym i dostałem zlecenie przyjazdu pod ten adres, piszą mi że jestem dłużniczką,że przyjdziemy do Pani jutro i mam być w domu,później że nie zastali mnie w domu. Jest tego zbyt dużo aby wymieniać. Każdy jest pisany z innego numeru i za każdym razem pod inny numer mam natychmiast oddzwonić. Jakiś czas temu oddzwoniłam zdenerwowana jeszcze raz o co im chodzi, tym razem był to dług jakiegoś Pana z bloku obok. Zdenerwowana zaczęłam się krzyczeć do słuchawki żeby dali mi święty spokój. Na koniec Pan zapytał mnie czy nie mogę się ruszyć i iść pod ten adres przekazać temu dłużnikowi że zalega pieniądze. Jestem w szoku. Jednak sms-y przychodzą dalej i nie wiem co mam zrobić, ponieważ to naprawdę nie jest miłe dostawać sms-y takiego typu tym bardziej,
że windykacja *** nie jest fikcyjna.
moderacja
wyciągnięcia nie zaadresowanej karteczki ze skrzynki pocztowej.
Było napisane (Nie zastaliśmy nikogo w domu proszę o kontakt w sprawię
długu. ***. Oddzwoniłam ponieważ nie posiadam żadnych długów
i chciałam sprawę natychmiast wyjaśnić. Odebrał Pan który była bardzo
nie uprzejmy po podaniu adresu okazało się że to chodzi o kogoś innego
w sumie dług sąsiadki z pierwszego piętra
typu jestem windykatorem terenowym i dostałem zlecenie przyjazdu pod ten adres, piszą mi że jestem dłużniczką,że przyjdziemy do Pani jutro i mam być w domu,później że nie zastali mnie w domu. Jest tego zbyt dużo aby wymieniać. Każdy jest pisany z innego numeru i za każdym razem pod inny numer mam natychmiast oddzwonić. Jakiś czas temu oddzwoniłam zdenerwowana jeszcze raz o co im chodzi, tym razem był to dług jakiegoś Pana z bloku obok. Zdenerwowana zaczęłam się krzyczeć do słuchawki żeby dali mi święty spokój. Na koniec Pan zapytał mnie czy nie mogę się ruszyć i iść pod ten adres przekazać temu dłużnikowi że zalega pieniądze. Jestem w szoku. Jednak sms-y przychodzą dalej i nie wiem co mam zrobić, ponieważ to naprawdę nie jest miłe dostawać sms-y takiego typu tym bardziej,
że windykacja *** nie jest fikcyjna.
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: