windykacja - rata składki OC

  • Autor wątku Autor wątku Szarlotka696
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Szarlotka696

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
1
Bardzo proszę o poradę. 3 dni temu na firmę mojego zmarłego męża przyszlo wezwanie do zapłaty z firmy windykacyjnej z tytułu wymagalnych rat składek OC. Chodzi o ubezpieczenie za okres 3.01.2008 do 3.07.2008. Z powodu smierci męża, jego jednoosobowa firma została zamknięta 2.09.2009. W dokumentach firmowych (maż zajmował się handlem samochodowym) znalazłam fakturę sprzedaży w/w samochodu z dnia 13.01.2008. Odpowiedziałam firmie windykacyjniej mailowo o calej sytuacji, podając dane kupującego samochód. Prosili abym skontaktowała się telefonicznie - w rozmowie telefonicznej, bardzo niemiła pani stwierdziła, ze skoro nie mam na piśmie, ze moj maż zgłosił do firmy ubezpieczeniowej inf. o sprzedzazy samochodu to i tak ja muszę pokryć długi. Nigdy moj maz nie zgłaszał pisemnie listem poleconym (bo tylko taki stanowi dokument) o sprzedzay samochodu. Robił to osobiście lub telefonicznie.
Dlaczego w międzyczasie nie przyszły zadne wezwania od firmy ubezpieczeniowej tylko teraz od firmy windykacyjnej? Tutaj na forum czytam o przedawnieniu, a jak się ma do tego opisana przeze mnie sprawa?
 
Szarlotka696 napisał:
Chodzi o ubezpieczenie za okres 3.01.2008 do 3.07.2008
Musisz ustalić, jaka byłą data wymagalności tej składki. Najprawdopodobniej był to 02.01.2008 roku. W tej sytuacji wierzytelność jest przedawniona, o ile nie wnieśli do tej daty pozwu do sądu.
Musisz niestety uodpornić się na rozmowy z "bardzo niemiłą panią". Jeśli dzwoniłaś do nich ze swojego niezastrzeżonego numeru, to licz się z częstymi telefonami. Będą ci opowiadać różne banialuki - do tego też musisz się przyzwyczaić.
 
Witam. To wygląda na drugą ratę składki więc powinna być zapłacona .Jeśli auto zostało sprzedane to nowy nabywca miał prawo wypowiedzieć umowę, jeśli to zrobił, to następuje zwrot części składki, jesli nie, to korzystał z umowy do końca jej trwania. Umowa sprzedaży jest dokumentem wiążącym i nie trzeba jej żadnym poleconym wysyłać.Gdyby np "zaginęła" w jakims towarzystwie to zawsze jest oryginał (ale zgłosić trzeba) A na jakiej podstawie to się przedawnia? Trzy lata, tak? Bardzo mnie to interesuje. Bo jesli to była II rata to ochrona ubezpieczeniowa była.
 
W niektórych towarzystwach nie przysyłaja wezwań do firm tylko dla klientów indywidualnych. Znalazłam już o przedawnieniu w :przedawnienie wierzytelności.
 
Kwestia, czy była, czy nie była ochrona ubezpieczeniowa nie ma tutaj większego znaczenia.
Istotne jest, czy wierzyciel złożył pozew do sądu przed upływem 3 lat od daty wymagalności tej składki, czy też nie.
Przedawnienie: art. 118 kc.
Ponieważ obie strony umowy były podmiotami gospodarczymi, to wierzyciel powinien wysłać wezwanie do zapłaty przed skierowaniem sprawy do sądu. Zresztą: w ogóle nie wyobrażam sobie, aby usługodawca masowy nie praktykował wysyłania wezwań do zapłaty.
 
Tak. Już wczoraj poczytałam o tym art. z KC. No ale może czasami nie wysłać. Stąd wniosek, żeby jednak pilnować swoich spraw. Bywa, że milczenie oznacza kłopoty.
 
Powrót
Góra