M
Metalliniac
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 30
Witam Państwa,
problem wygląda następująco - znajoma wzięła kredyt w firmie pożyczkowej. Były problemy ze spłatą i w końcu zawarła ugodę na podstawie której zadłużenie zostało rozłożone na raty. Przez problemy zawodowe i z tym miała problem, ale co mogła to wpłacała. Ugoda była zawarta na 4 raty po 400 zł, wpłacała a to 100, a to 200. Aby tylko coś wpływała na konto firmy. Niestety windykator terenowy który się jej sprawą teraz zajmuje to zwykły bandzior który ją zastrasza i nalicza jakieś chore kwoty. W systemie zadłużenie widnieje na kwotę 1 200 zł, ten każe jej płacić 2 400 żeby zamknąć temat. To co kobieta wpłaciła ostatnio (2 x 200 zł) poszło gdzieś w kosmos i nawet o złotówkę nie zmniejszyło kwoty zadłużenia.
Moje pytanie - czy na żądanie dłużnika, firma pożyczkowa ma obowiązek pisemnego rozliczenia kredytu? Co, za co, do kiedy, ile już zostało wpłacone i na poczet czego, itp? Moja znajoma wystąpiła z pisemną prośbą o takie rozliczenie, ale dyrektor ds windykacji ją po prostu olał i stwierdził, że nie ma zamiaru na to odpowiedzieć. Jak to wygląda od strony przepisów? Jeżeli firma ma obowiązek ustosunkować się do takiego pisma, to bardzo proszę o przytoczenie odpowiednich paragrafów. Znajoma teraz nie chce nic wpłacać, bo po prostu boi się, że utopi kasę w błocie, bo wrzucą to w jakieś dziwne koszty. Chce czekać na odpowiedź pisemna, do której chyba ma prawo, skoro wysłała do nich oficjalne pismo.
Serdeczne dzięki za pomoc
problem wygląda następująco - znajoma wzięła kredyt w firmie pożyczkowej. Były problemy ze spłatą i w końcu zawarła ugodę na podstawie której zadłużenie zostało rozłożone na raty. Przez problemy zawodowe i z tym miała problem, ale co mogła to wpłacała. Ugoda była zawarta na 4 raty po 400 zł, wpłacała a to 100, a to 200. Aby tylko coś wpływała na konto firmy. Niestety windykator terenowy który się jej sprawą teraz zajmuje to zwykły bandzior który ją zastrasza i nalicza jakieś chore kwoty. W systemie zadłużenie widnieje na kwotę 1 200 zł, ten każe jej płacić 2 400 żeby zamknąć temat. To co kobieta wpłaciła ostatnio (2 x 200 zł) poszło gdzieś w kosmos i nawet o złotówkę nie zmniejszyło kwoty zadłużenia.
Moje pytanie - czy na żądanie dłużnika, firma pożyczkowa ma obowiązek pisemnego rozliczenia kredytu? Co, za co, do kiedy, ile już zostało wpłacone i na poczet czego, itp? Moja znajoma wystąpiła z pisemną prośbą o takie rozliczenie, ale dyrektor ds windykacji ją po prostu olał i stwierdził, że nie ma zamiaru na to odpowiedzieć. Jak to wygląda od strony przepisów? Jeżeli firma ma obowiązek ustosunkować się do takiego pisma, to bardzo proszę o przytoczenie odpowiednich paragrafów. Znajoma teraz nie chce nic wpłacać, bo po prostu boi się, że utopi kasę w błocie, bo wrzucą to w jakieś dziwne koszty. Chce czekać na odpowiedź pisemna, do której chyba ma prawo, skoro wysłała do nich oficjalne pismo.
Serdeczne dzięki za pomoc