E
ewakopacz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2015
- Odpowiedzi
- 5
Witam, jestem pracownikiem pewnej firmy pożyczkowej. 3/4 naszych klientów już po jednym miesiącu stają się naszymi dłużnikami. Z przeróżnych przyczyn mają problemy z terminową spłatą. W monicie upominawczym które zostaje wysłane doliczamy koszt 100 zł "windykacji terenowej",- której w istocie NIE MA...
Rzeczywiście w naszej firmie nie ma pracownika który zajmuje się windykacją terenową, jest to najzwyczajniej BUJDA!
Dłużnik nie jest świadom tej sytuacji, czasem pyta..,- ale szef nakazał nam wmawiać, że windykator był lecz nikogo nie zastał!
Nie śpię spokojnie gdy dzień po dniu nowa sprawa trafia do sądu/komornika, często na kwotę kosztu windykacji terenowej, czyli długu którego NIE MA...
Moje pytanie:
czy można żądać potwierdzenia zaistniałej windykacji terenowej..?
jeśli tak, - to dlaczego sąd nie żąda owego potwierdzenia..?
i dlaczego to prawo jest tak porąbane..?!
Rzeczywiście w naszej firmie nie ma pracownika który zajmuje się windykacją terenową, jest to najzwyczajniej BUJDA!
Dłużnik nie jest świadom tej sytuacji, czasem pyta..,- ale szef nakazał nam wmawiać, że windykator był lecz nikogo nie zastał!
Nie śpię spokojnie gdy dzień po dniu nowa sprawa trafia do sądu/komornika, często na kwotę kosztu windykacji terenowej, czyli długu którego NIE MA...
Moje pytanie:
czy można żądać potwierdzenia zaistniałej windykacji terenowej..?
jeśli tak, - to dlaczego sąd nie żąda owego potwierdzenia..?
i dlaczego to prawo jest tak porąbane..?!