Windykacja ULTIMO

  • Autor wątku Autor wątku sz_ewa3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sz_ewa3

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
3
Witam!
Mój tato ma problem z firmą Ultimo. Dzisiaj podczas rozmowy z panem z w/w firmy dowiedziałam się że nie spłacił on pożyczki,którą zaciągnął w sierpniu 98r. W grudniu 2000r firma Ultimo wykupiła niespłacany dług (ok 10800 zł). Do 2009r mama (która zajmowała się ich finansami) spłaciła firmie Ultimo ok 8400, później zaprzestała wpłat i jak podejrzewam ignorowała wszelkie wezwania i telefony. W ubiegłym roku mama zmarła a tato został ze sprawą niespłaconego długu sam. Na dzień dzisiejszy wraz z odsetkami, które naliczyli żądają spłaty prawie 13000 zł i straszą wystąpieniem na drogę sądowa. Proszę o radę jak postąpić w tej sprawie, dlaczego do tej pory nie oddali sprawy do komornika, czy sprawa się nie przedawniła, czy wpłata najmniejszej kwoty "nie wznowi postępowania"? Dodam też, że na koniec rozmowy poprosiłam o przesłanie pisma z wszelkimi danymi dotyczącymi tej sprawy listem poleconym, gdyż do tej pory tato takich nie otrzymywał. Z góry dziękuję za pomoc.
 
sz_ewa3 napisał:
Witam!
Mój tato ma problem z firmą Ultimo.
Nie, tato nie ma żadnego problemu z Ultimo. To Ultimo ma problem.
sz_ewa3 napisał:
Na dzień dzisiejszy wraz z odsetkami, które naliczyli żądają spłaty prawie 13000 zł
Niech jeszcze dopiszą trzy zera z tyłu, to lepiej się poczują :)
sz_ewa3 napisał:
i straszą wystąpieniem na drogę sądowa
Straszyć to sobie mogą niegrzeczne dzieci wilkołakami. Po prostu psychologicznie was chcą złamać, liczą że wymiękniecie na myśl o sądzie i spotkaniem twarzą w twarz z krwiożerczą bestią jaką jawi się sędzia sądu rejonowego :D
sz_ewa3 napisał:
dlaczego do tej pory nie oddali sprawy do komornika,
Bo dopiero straszą sądem :)
sz_ewa3 napisał:
czy sprawa się nie przedawniła
Wygląda na to, że dawno się przedawniła
sz_ewa3 napisał:
czy wpłata najmniejszej kwoty "nie wznowi postępowania"?
Jakiego postępowania? Windykacyjnego? To tylko listy i ewentualnie telefony. Będą chcieli, to będą pisać i dzwonić, nie będą chcieli - to nie będą. Wszystko można i należy ignorować. Gdyby wysłali windykatora terenowego, należy pożegnać pana. Jedyne czego nie wolno zignorować to polecone z sądu.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję za błyskawiczna odpowiedź.
 
Powrót
Góra