Windykacja z kredytu

  • Autor wątku Autor wątku lilkawodna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lilkawodna

Użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
36
Dostałam dzisiaj wczoraj nakaz zapłaty z e-sądu. Dług jest z umowy kredytu z 2006 roku z 06.06. Czy to nie jest już przedawnione? Proszę o pomoc .
 
Nie wiemy dopóki nie poznamy daty wymagalności.

Najczęściej jest to data wezwania do zapłaty całej pożyczki po jej wypowiedzeniu.
 
Rozumiem, że termin przedawnienia liczy się od daty wypowiedzenia umowy? I jaki to jest czas? I mam takie pytanie czy jak się dostaje nakaz z e- sądu to z pozwem nie powinno się dostać skanów załączników do pozwu? Tak jak przy normalnych pozwach?
 
Nie, co wynika wprost z przepisów, które warto przeczytać, jak się dostaje coś z sądu i pośrednio z pouczenia.

Zresztą dokumenty, to chyba dostałaś - wypowiedzenie umowy itp.

Termin to 3 lata. No chyba, że w sprawie był już pozew, czy bte. Pisano o tym setki postów, forum to nie internetowa porada prawna i warto trochę poszperać samemu.
 
Wypowiedzenie umowy było w 2007r. a, w zszłym roku wpłaciłam 100zł to sie przerwał bieg przedawnienia? Czy wpłata przerywa bieg przdawnienia, czy można powidzieć ze sie uznalo dług tylko w tej wysokości i wpłaciło a reszta jest przedawniona?
 
Sama wpłata nie ma znaczenia.

Ważne czy przed sądem nie będziesz klepała głupot. Wystarczy, że oświadczysz, że spłaciłaś, bo "bałaś" się windykacji lub inne racjonalne argumenty.
Nie możesz tylko powiedzieć, że uznałaś dług.

Warto jednak wnieść sprzeciw i podnieść zarzut przedawnienia, dołączyć kserokopię wypowiedzenia i wskazać, że roszczenie stało się wymagalne w 2007 rok, więc od 3 lat jest przedawnione.

Dopiero jeśli oni podniosą przed sądem, że dokonałaś wpłąty, warto wyjaśnić to, co wyżej.
Na tym etapie niczego o wpłącie nie pisz.

Oczywiście przerwanie przedawnienia w 2012 roku nie mogło mieć miejsca, bo termin upłynął w 2010 rok. Taka wpłata może być jedynie poczytana jako dorozumiane zrzeczenie się zarzutu przedawnienia, co oczywiście przy normalnych okolicznościach miejsca mieć nie może.
 
Powrót
Góra