Windykacja za bilety z PKP

  • Autor wątku Autor wątku krzychugas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzychugas

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
10
Witam, dzisiaj moja żona otrzymała dwa pisma z firmy windykacjapl.com.

Z tego co zawierają te pisma to są to jakieś niezapłacone bilety, są to pierwsze pisma odnośnie tego, żona nigdy nie była w sądzie odnośnie spraw wspomnianych w pismach.

Pomoże mi ktoś w prostych słowach co z tym można zrobić?
//Podaję linki do plików na serwerze hostingowym bo na forum nie chcą się dodać.

http://przeklej.org/file/a8uxb3/1.jpg
http://przeklej.org/file/ZWnKzD/2.jpg
 
Ostatnia edycja:
Na czym polega problem (jakie masz pytanie prawne)? Bo co zrobić, to Ci napisał wierzyciel (wpłacić na podany rachunek).
 
Wolałbym nie musieć tego spłacać a przynajmniej nie w takich kwotach tym bardziej że pierwszy raz słyszymy o tych sprawach a są tam już jakieś odsetki i to wcale niemałe.

Z dat wynika że jedna sprawa jest chyba z roku 2003 a druga z 2005 ( czy takie długi się przedawniają?).

Jeżeli już trzeba będzie zapłacić to czy można jakoś postarać się o zmniejszenie tych kwot, z kim to próbować załatwić z firmą windykacyjną czy w tym sądzie?
 
krzychugas napisał:
( czy takie długi się przedawniają?).
Przedawniają się. Czy te, o których mowa mogły się przedawnić? Po pierwsze, należności zasądzone przez sąd (tu nakaz zapłaty) przedawniają się po upływie lat 10 licząc od daty uprawomocnienia orzeczenia. Po drugie, bieg terminu przedawnienia ulega przerwaniu m.in. poprzez każdą czynność przed sądem (np. wniosek o nadanie klauzuli wykonalności) lub przed organem egzekucyjnym. Rozumiesz więc, że aby Ci odpowiedzieć, musielibyśmy znać kilka dat. Na teraz mogę Ci powiedzieć, że na 99% długi żony nie są przedawnione.
 
Robilee dziękuję za odpowiedź, czy mógłbyś jeszcze podpowiedzieć gdzie się skierować z odwołaniem od decyzji, do sądu który wydał wyrok czy najpierw do tej firmy. W tym okresie kiedy te sprawy się toczyły przeprowadzaliśmy się dwukrotnie i żona nigdy nie dostała wezwania na rozprawy sądowe, w sumie to nawet nie jest w stanie przypomnieć sobie sytuacji kiedy mogła dostać ten pierwszy mandat ( drugi mniej więcej kojarzy bo była wtedy w ciąży). Chciałbym o ile to możliwe zmniejszyć te płatności ale nie wiem gdzie zacząć.
 
Jeśli te "mandaty" małżonka faktycznie otrzymała, to należy zapłacić szybko należności (możesz potargować się z wierzycielem czyli windykacją, jakieś grosze może opuszczą). Pieniaczenie w sądzie nie ma sensu. Koszty tylko wzrosną. A jak sprawa trafi do komornika, to wzrosną bardzo.
 
Powrót
Góra