Windykacja za OC

  • Autor wątku Autor wątku dosia79
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dosia79

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
6
Witam serdecznie

Potrzebuję pomocy, gdyż nie wiem co robić. Kupiłam samochód w listopadzie 2011 roku w komisie. Samochód został tam ubezpieczony w firmie "x", jednak ja chciałam ubezpieczyć w innym miejscu dlatego wypowiedziałam tamtejsze ubezpieczenie i zawarłam z nowym ubezpieczycielem umowę. W kwietniu otrzymałam pismo od firmy "y" ubezpieczeniowej wzywające do zapłaty zaległego ubezpieczenia (zostało ono zawarte przez poprzedniego właściciela zanim trafiło do komisu). Obowiązek wypowiedzenia umowy z firmą "y" miał komis który kupił samochód od poprzedniego właściciela dlatego opisałam tej firmie całą sytuację i załączyłam ksero wszystkich dokumentów. Niestety nic to nie dało ponieważ ciągle przychodziły do mnie pisma z których wynikało że nadal mam zapłacić za ubezpieczenie. Kilka tygodni temu otrzymałam informację że mój "dług" został sprzedany firmie windykacyjnej i po jakimś czasie również otrzymałam od firmy windykacyjnej pismo. Nie kontaktowałam się jeszcze z windykatorem, gdyż nie wiem jak sie zachować w danej sytuacji. Czy powinnam wysłać do nich również dokumenty które wcześniej wysłąłam do ubezpieczyciela? CZy może nie powinnam nic robić skoro przecież ja nie zawiniałam? Bardzo proszę o pomoc.
 
idź gdzieś do firmy ubezpieczeniowej i zapytaj kto ma rację. z windykatorem się nie kontaktuj pod żadnym pozorem, chyba że masz zamiar płacić wszystko co sobie zażyczą, niezaleznie od tego czy słusznie, czy nie
 
marian.pazdzioch napisał:
z windykatorem się nie kontaktuj pod żadnym pozorem
W tej sprawie faktycznie nie ma potrzeby by kontaktować się z windykatorem (kontakt nic nie da), chciałbym jednak prosić autora zacytowanego zdania o wyjaśnienie, godne forum prawnego, dlaczego nie można tego pod żadnym pozorem uczynić. Windykatorzy ostatnio posiedli jakieś paranormalne zdolności pozyskiwania wpłat wskutek kontaktu?
Przypuszczam, że czaiła się tu jakaś myśl o ew. uznaniu roszczenia i konsekwencjami tego (zapewne przerwanie biegu terminu przedawnienia). Jednak na forum zajmującym się poradami prawnymi należałoby powiedzieć, "możesz prowadzić wszelką korespondencję i dowolne rozmowy z windykatorem, tylko pod żadnym pozorem nie uznawaj roszczenia.
Do pytającej: możesz napisać pismo do obecnego wierzyciela z wyjaśnieniem sprawy i z informacją że w razie skierowania sprawy do sądu, podniesiesz te fakty jako zarzuty przed sądem. I faktycznie tak uczyń, gdy przyjdzie do Ciebie nakaz zapłaty z sądu (wtedy sprzeciw) lub wezwanie na rozprawę.
 
Ostatnia edycja:
komu złożyła Pani to wypowiedzenie? Ma Pani potwierdzenie wypowiedzenia ubezpieczenia?
 
Wypowiedzenie złożyłam firmie w której ubezpieczył samochód komis. Otrzymałam od tej firmy potwierdzenie wypowiedzenia. Jednak problem dotyczy ubezpieczenia które zawarł poprzedni właściciel zanim sprzedał samochód do komisu. Komis nie wypowiedział tego ubezpieczenia ,tylko zawarł nowe. Poinformował mnie tylko o tym nowym ubezpieczeniu, które ja rozwiązałam.
 
ale komis mógł ubezpieczyć samochód z innego tytułu niż oc. Proszę się zwrócić do komisu z wyjaśnieniem sprawy. Musi się Pani zgłosić także do firmy windykacyjnej. przesłać stosowne dokumenty o wypowiedzeniu ubezpieczenia. Oświadczenie że Pani nie została poinformowana o innym ubezpieczeniu i zawarła nowe.
A dlaczego nie dostała Pani pisma od poprzedniej ubezpieczalni o końcu ubezpieczenia i przedłużeniu na kolejny okres?
 
Robilee napisał:
możesz napisać pismo do obecnego wierzyciela z wyjaśnieniem sprawy i z informacją że w razie skierowania sprawy do sądu, podniesiesz te fakty jako zarzuty przed sądem.

Nie do końca rozumiem jaka ma byc forma tego pisma?
 
KOmis ubezpieczył samochód z tytułu OC i mnie o tym poinformował przy zakupie samochodu. Jednak nie otrzymałam onformacji o tym że samochód był jeszcze ubezpieczony przez poprzedniego właściciela. Kontaktowałam sie z komisem ale oni stwierdzili, żę to nie ich wina i musze tą sprawę wyjaśnić z ubezpieczalnią.
 
Ale czy firma windykacyjna może umorzyć dług? Nie miałam nigdy z nimi do czynienia a to oni sa teraz wierzycielami.
 
dobrze zrobię tak jak napisałeś. Dziękuję za pomoc
 
Robilee napisał:
Jednak na forum zajmującym się poradami prawnymi należałoby powiedzieć, "możesz prowadzić wszelką korespondencję i dowolne rozmowy z windykatorem, tylko pod żadnym pozorem nie uznawaj roszczenia.
sam dobrze wiesz, że windykacja to profesjonaliści w oszukańczym doprowadzeniu rozmówcy do uznania długu, więc doskonale zdajesz sobie sprawę jak taka rozmowa może się skończyć, nawet mimo przestrogi by długu nie uznawać...
 
marian.pazdzioch napisał:
zdajesz sobie sprawę jak taka rozmowa może się skończyć, nawet mimo przestrogi by długu nie uznawać...
Dlatego, na tym forum, należy pouczać jak należy rozmawiać, by nie dać się oszukać. Stwierdzenie, że rozmawiać nie można jest nieprawdziwe i nie spełnia roli edukacyjnej.
 
Robilee napisał:
Dlatego, na tym forum, należy pouczać jak należy rozmawiać, by nie dać się oszukać. Stwierdzenie, że rozmawiać nie można jest nieprawdziwe i nie spełnia roli edukacyjnej.
troszeczkę racji masz. tylko co da pouczanie, jak podczas rozmowy człowiek wpada w łapy profesjonalistów? to tak, jakbyś doradzał sąsiadowi jak ma walczyć chociażby z najmanem w ringu. co byś mu nie powiedział, jakich instrukcji nie udzielisz chociażbyś był najlepszym trenerem, to i tak sąsiad oberwie mocno po dziobie...
 
Robilee napisał:
Zakładam, że jak ktoś wie, że może zrobić wszystko, poza stwierdzeniem że uznaje dług, to tego uznania nie dokona.
przy starciu z takimi profesjonalistami jedyną stuprocentową gwarancją uniknięcia wpadki w pułapke jest brak rozmowy
 
Powrót
Góra