J
jubikej
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 11
Witam,
W 2012 roku byłem klientem pewnej sieci siłowni. Skorzystałem z promocji 3-miesiecznej na karnet. Nie wnikając w szczegóły - nie wypowiedziałem umowy w odpowiednim terminie i przez 2 miesiące nie płaciłem (nie korzystałem) z tej siłowni. Pracownicy skontaktowali się ze mną w tej sprawie, byłem u nich osobiście sprawę wyjaśniłem i załatwiłem "na gębę". Opłata miała zostać anulowana i wszystko miało być załatwione. Do dziś było w porządku nikt nie dzwonił i nie dopytywał o zapłatę. Otrzymałem jednak korespondencję z firmy Winkor, z żądaniem zapłaty należności z dnia 2012.05.01.
Mam zamiar wyjaśnić całą sprawę jeszcze raz w siłowni, nie chciałbym płacić za to, ale gdyby sprawa skierowana została na drogę sądową mam szansę powołać się na przedawnienie?
Pozdrawiam i dziękuję za odp.
W 2012 roku byłem klientem pewnej sieci siłowni. Skorzystałem z promocji 3-miesiecznej na karnet. Nie wnikając w szczegóły - nie wypowiedziałem umowy w odpowiednim terminie i przez 2 miesiące nie płaciłem (nie korzystałem) z tej siłowni. Pracownicy skontaktowali się ze mną w tej sprawie, byłem u nich osobiście sprawę wyjaśniłem i załatwiłem "na gębę". Opłata miała zostać anulowana i wszystko miało być załatwione. Do dziś było w porządku nikt nie dzwonił i nie dopytywał o zapłatę. Otrzymałem jednak korespondencję z firmy Winkor, z żądaniem zapłaty należności z dnia 2012.05.01.
Mam zamiar wyjaśnić całą sprawę jeszcze raz w siłowni, nie chciałbym płacić za to, ale gdyby sprawa skierowana została na drogę sądową mam szansę powołać się na przedawnienie?
Pozdrawiam i dziękuję za odp.