Windykacja - znajdź różniCE......

  • Autor wątku Autor wątku OggY123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
karaczoch napisał:
Ja się jeszcze nie spotkałem z tym żeby notariusz potwierdzał załącznik.
Notariusz sporządza wyciąg, potem można przedstawić w sądzie kserokopię tego wyciągu potwierdzoną za zgodność z oryginałem przez radcę prawnego.
 
Robilee napisał:
Notariusz sporządza wyciąg, potem można przedstawić w sądzie kserokopię tego wyciągu potwierdzoną za zgodność z oryginałem przez radcę prawnego.

To to ja wiem tylko pisze ze nigdy tam nie widziałem pieczątki notariusza na tej kserokopii a raczej być powinna jeśli notariusz to sporządzał a ktoś robił ksero.
 
Bo niektóre sądy im to przepuszczają, a inne nie.
 
Syphar napisał:
Bo niektóre sądy im to przepuszczają, a inne nie.
Każdy sąd "przepuści". To dopiero pozwany może kwestionować wartość dowodową dokumentu, wnioskować o przedstawienie oryginału itp.
 
Otóż to. Może inaczej - to ludzie bojąc się wysokich kosztów (w przedmiotowej sprawie, bo to o czym rozmawiamy to fragment Sąd Okręgowy w Elblągu I Wydział Cywilny - sygn akt. I Ca 230/15) - przy długu 5 tys pln około łączne koszta sądowe wyniosły ponad 2 tysiące - opuszczają. Bo boją się, że przegrają sprawę. Cóż, jeśli nie są pewni swego, rzeczywiście powinni po prostu zapłacić.
 
No, tylko kwestia komu. Bo jeśli cesja jest nieskuteczna, to spłacą dwa razy - raz niesłusznie FW, a potem drugi raz słusznie bankowi. Kiepski interes.
 
Robilee napisał:
Zapewniam Cię, że ten, któremu to się trafi, będzie najszczęśliwszym notariuszem w promieniu 100 km.

no jestem ciekaw jak to będzie w praktyce...
 
OggY123 napisał:
no jestem ciekaw jak to będzie w praktyce...
To żadna trudność. Teraz załatwia się notariusza w 5 minut. A pamiętam czasy, gdy dzwoniło się po kancelariach, by wreszcie znaleźć notariusza, który już za tydzień będzie miał czas ...
 
Robilee napisał:
To żadna trudność. Teraz załatwia się notariusza w 5 minut. A pamiętam czasy, gdy dzwoniło się po kancelariach, by wreszcie znaleźć notariusza, który już za tydzień będzie miał czas ...


ale ile zachodu..... heheheh
 
Syphar napisał:
No w końcu ze zrzeczeniem czy bez? Ja bym nie ruszał, sąd orzekł, że ze zrzeczeniem. Niech oni apelację wnoszą, albo wyrok prostują.
Oczywista omyłka pisarska
 
Aż zbyt oczywista, dzięki za zwrócenie uwagi.
 
marian... tylko kto się pomylił... heheheh
 
Sąd, ale... wyrok jest wyrokiem. Jest zrzeczenie.
 
Syphar napisał:
Sąd, ale... wyrok jest wyrokiem. Jest zrzeczenie.
Na razie jest. Wystarczy wniosek o sprostowanie oczywistej omyłki pisarskiej. Wszystko wynika z akt sprawy.
Być może jednak w razie czego windykacja się pogubi :)
 
ale zgodnie z art 203 cofnąć mógł tylko ze zrzeczeniem... jeżeli FW będzie chciała sprostowania to powództwo nie powinno być cofnięte???? bo np. pozwany nie chciał się zgodzić... co wtedy???
 
Zacznijmy może od tego: wniosek o cofnięcie był złozony przed czy po pierwszej rozprawie?
 
W skrócie historia:

1. upominawczy Wołomin - wrzesień 2015r.
2. sprzeciw - j/w
3. przeniesienie do SR - luty 2016r.
4. wyznaczenie terminu rozprawy na sierpień 2016r.
5. jak w załączniku - wniosek składany maj/czerwiec 2016r. + powiadomienie o odwołaniu rozprawy
 
Zatem (oczywista) omyłka (pisarska). Powód mógł cofnąć pozew bez zrzeczenia się roszczenia, jako że uczynił to przed pierwszą rozprawą.
 
Powrót
Góra