Windykacja ZTM

  • Autor wątku Autor wątku hellfrog
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hellfrog

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2013
Odpowiedzi
4
Witam,

Otrzymałem ostatnio wezwanie przed sądowe od ZTM w sprawie nie uregulowania opłaty za przejazd bez biletu.

Cała sprawa miała miejsce 12.10.2002r, o ile mnie pamięć nie myli jakieś 8-9 lat temu (może 7-8) już podobne pismo zostało do mnie wysłane.

Czy sprawa się nie przedawniła? Jakie mogę podjąć kroki w tej sprawie. Kwota nie jest oszałamiająco wysoka i mogę ja zapłacić (w końcu moje gapiostwo było), ale jak jest szansa na przedawnienie to czemu nie skorzystać. Zawsze lepiej dziecku zabawkę kupić :)

Pozdrawiam
 
Przedawnione. Z tym ze przedawnienie jest zarzutem w sprawie. Czekaj na pozew. Na resztę nie reaguj.
 
A jak złożą pozew to wtedy? Nie rozumiem również kwestii, że przedawnienie jest zarzutem. Można prosić o rozwinięcie tego sformułowania?
 
Przedawnienie nie nastepuje samo z siebie. Zarzut przedawnienia podnosisz w sprzeciwie do wydanego nakazu zapłaty. Wtedy takie roszczenie przekształca się w zobowiązanie naturalne (dług nie znika). Wierzyciel nie moze dochodzić więcej takiej wierzytelności na drodze sadowej a dalej w egzekucji komorniczej.
 
Rozumiem. Czyli jak Sąd wydaje wyrok nakazujący zapłacić, wtedy ja piszę że się nie zgadzam z racji przedawnienia. No to nie pozostaje nic innego jak poczekać. Dziękuje.
 
Dokładnie. Otrzymasz pozew wraz z nakazem zapłaty. Masz 14 dni na wniesienie sprzeciwu od dnia doreczenia.
 
Jeszcze pytanie, czy sprzeciw kieruje już do ZTM?
 
Wtedy będzie to zobowiązanie naturalne, więc i tak możesz mieć różnego rodzaje konsekwencje. Zresztą, jest też coś takiego, jak normy społeczne. Inni jeżdżą autobusami, kupują bilety, ktoś jeździ za darmo, to jak dostanie mandat, to wypada go zapłacić.

Inna sprawa, że i tak możesz mieć ciągle telefony z windykacji itd. Twoje dane mogą trafić przez to do BIGu. Po co takie problemy dla tak niewielkiej kwoty? Opłaca Ci się to po prostu?
 
Sprzeciw kierujesz do sądu, pamiętaj jeszcze że nawet jak przed sądem sprawa zostanie zamknięta to dług istnieje i firma może podać Ciebie do np KRD a wtedy będziesz miał problemy nawet z wzięciem telefonu na abonament.
 
@amadia66 : Powiedz mi jaki masz cel w tym,żeby informowac kogoś o tym,że sprawa się przedawniła?Dla mnie to jest równoznaczne z namawianiem do jazdy bez biletu.
 
To jak ktoś przyjdzie do Twojej kancelarii z takim problemem to pokażesz mu drzwi?
 
szymon.bednarczyk napisał:
Powiedz mi jaki masz cel w tym,żeby informowac kogoś o tym,że sprawa się przedawniła?Dla mnie to jest równoznaczne z namawianiem do jazdy bez biletu.

Skoro jest to prawnie dozwolone to dlaczego nie podawać takich informacji, kolejny Twój post nie wnoszący nic do tematu a okazujący światopogląd
 
Witam

Mam pytanie o przedawnienie- od razu powiem dla osób, które zechcą nie odpowiadać merytorycznie tylko oceniać moralnie, że nie chodzi o uniknięcie odpowiedzialności.

Młoda głupia siksa nazbierałam kilka mandatów za przejazd bez biletu jak i innych zobowiązań. W tej chwili jestem samotną mamą na zasiłku rodzinnym i wychowawczym, pomaga mi przetrwać rodzina. Część zobowiązań już spłaciłam, próbuję poprostować swoje sprawy aby móc wrócić do pracy po urlopie wychowawczym, wiem że wtedy pomoc rodziny nie będzie już dostępna ze względu na ich możliwości więc nie mogę sobie pozwolić na zajęcie komornicze od razu na pensji bo nie przetrwam na bieżąco, wpadnę w kolejną spiralę długów.

Mam teraz zajęcie za dwie takie sprawy, którym już się zajmuję ale wiem też że pozostało na moim koncie jeszcze trochę z tej listy do spłacenia. Będę rozmawiać z działem windykacji, może zechcą dać pierwszeństwo komornikowi i podpisać ze mną jakąś ugodę na spłatę pozostałej kwoty by nie było już zajęć. Zobaczymy.

Moje pytanie dotyczy kwestii przedawnienia bo niektóre sprawy są z 2002 roku niektóre "młodsze". Samo powołanie z przedawnienie byłoby tym co pozwoli i tak spłacić zadłużenie ale nie poprzez zajęcie komornicze bo o to chodzi. Jakie są terminy przedawnień? Bo szczerze mówiąc szukałam w internecie informacji ale podawane są sprzeczne, do tego również sprzeczne są informacje co do przerwania liczenia okresu przedawnienia- co przerywa ten proces a co nie. Więc nie jestem w stanie ustalić tego samodzielnie. A chciałabym wiedzieć - jeśli nie uda mi się osiągnąć porozumienia z windykacją- których spraw nie będzie dotyczył komornik a których ewentualnie tak z tych moich zaległości. Muszę wiedzieć na czym stoję i jakie mam możliwości bo chcę z tego jak najszybciej wyjść ale muszę też dać dziecku coś do jedzenia. I tak wiem, sama jestem sobie winna. Ale niczego w tej chwili bardziej nie chcę niż wyjścia na prostą.

Z góry dziękuję za odpowiedź
 
ciotkapela napisał:
Z góry dziękuję za odpowiedź


Roszczenia z tytułu opłat dodatkowych w komunikacji publicznej przedawniają się po 12 miesiącach, ewentualnie po 15 miesiącach jeśli było postępowanie reklamacyjne.

Jeśli w tym czasie nie wpłynął pozew do sądu to roszczenia są przedawnione. Czyli możesz je zapłacić, ale nie musisz.
Zarzut przedawnienia podnosi się w sądzie (np w sprzeciwie do wydanego nakazu zapłaty).
 
Podepnę się pod post:
W raporcie KRD widnieje informacja o niezapłaconych mandatach za przejazdy pociągiem bez biletu z 2004 i 2007 roku. Jak długo ta informacja będzie widoczna? Czy ma tu jakiekolwiek znaczenie przedawnienie? Zaległość w raporcie KRD jest w rubryce "zobowiązanie sporne". Czy można to jakoś wykreślić? Skąd wziąć informacje czy to zostało uregulowane?
 
!0 lat od daty wpisu. Przedawnienie nie ma na razie znaczenia, ale niebawem to się zmieni, jeśli wejdzie nowelizacja. Obecnie prace trwają m.in. nad taką kwestią kiedy przedawniony wpis ma być usunięty - czy od razu, czy może wisieć sobie np. 1 rok.
 
Powrót
Góra