Windykacja

  • Autor wątku Autor wątku agula250
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agula250

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
16
Zadzwonila dzisiaj do mnie kobita z biura windykacyjnego w sprawie komorki. Twierdzi ze mam zadluzenie na kwote 2600zloty. Na dzien dzisiejszy mieszkam w uk z mezem i dziecmi.ja nie pracuje. Mam zamiar to splacic ale nie teraz.Probowalam sie z kobita dogadac tto zaczela mnie straszyc deportacja i tym ze wynajmnie detektywa. Ale to nie o to chodzi. Potem zadzwonila do mojej mamy w pl i powiedziala jej o moim dlugu i o tym ze moja mama musi jej podac moj adres w uk gdzie mieszkam. Zaczela mame nękać telefonami ,zmuszajac ja do interwencji żeby mnie zmusila do splaty tego i zastraszając ja. Zastanawiam sie czy ona miala prawo informowac moja mame o tym ? wydaje mi sie ze nie ze kobite obowiazuje ustawa o tajemnicy sluzbowej. Mam ochote zaskarzyc ja albo postraszyć .Tylko niewiem czy mam do tego prawo
Proszę o pomoc
Dziekuje
 
Polska jest krajem, w którym czas odzyskiwania długów jest jednym z najdłuższych w Europie. Przedsiębiorcy więc w celu odzyskania pieniędzy, podkreślam swoich pieniędzy muszą wynajmować firmy windykacyjne. A ustalenie adresu ukrywającego się dłużnika jest ich podstawowym zadaniem. Ostatecznie rozmawiała z Twoją Mamą, u której pewnie do dziś jesteś zameldowana. Sprawdź może już figurujesz w Krajowym Rejestrze Dłużników, bo wiem że niektórzy operatorzy wpisują tam swoich dłużników.
Rzeczywiście uważasz, że dłużnicy powinni korzystać z większej ochrony prawnej niż wierzyciel dochodzący należności? W tym kraju często tak bywa - ale to patologia...
Dla zdrowia własnej mamy po prostu zapłać. Pewnie nawet zgodzą się na raty. I nie mów że jesteś bezrobotna...w uk...(znasz Kiepskiego?, w jego zawodzie też nie było pracy).
Pozdrawiam
 
po 1) ja nie napisalam ze jestem bezrobotna-moj maz pracuje ja mam malutkie dzieci :) wiec raczej moze nie zarabiam kasy ale pracy mam opór
po2) nie napisałam też że nie mam zamiaru tego spłacić -wręcz przeciwnie.Niestety z kobitą nie dało sie dogadać -od razu na dzien dobry wyskoczyla z detektywem i deportacja
a po 3) jasno zadałam pytanie-chodziło mi czy ona miała prawo informować moich rodziców o moich sprawach?? mam 30lat wiec nie jestem juz pod ochroną mamusi.

ale spoko-liczyłam sie ze złośliwościami pisząc to że jestem w uk .jakoś ta odpowiedz mnie nie zdziwiła.
 
Jeżeli telefon był na osobę prywatną - nie miała prawa tego robić. Jeżeli na firmę - miała.

O metodach działań firm windykacyjnych i sposobach postępowania z nimi proszę poczytać na forum - jest tego całkiem sporo.

Na początek zweryfikować wielkość zadłużenia - jego zawyżanie o znaczne kwoty, to ulubiona praktyka tych niby-windykatorów. Nie bawić się w bezowocne rozmowy telefoniczne, bo sprowadzają się do pokrzykiwania, zastraszania i nie mają żadnej praktycznej mocy dowodowej w sądzie; wszystko na piśmie, poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
 
[cytat="Baba Jaga"]Jeżeli telefon był na osobę prywatną - nie miała prawa tego robić. Jeżeli na firmę - miała.

O metodach działań firm windykacyjnych i sposobach postępowania z nimi proszę poczytać na forum - jest tego całkiem sporo.

Na początek zweryfikować wielkość zadłużenia - jego zawyżanie o znaczne kwoty, to ulubiona praktyka tych niby-windykatorów. Nie bawić się w bezowocne rozmowy telefoniczne, bo sprowadzają się do pokrzykiwania, zastraszania i nie mają żadnej praktycznej mocy dowodowej w sądzie; wszystko na piśmie, poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.[/cytat]

no wlasnie byl na moje nazwisko
zameldowana u mamy nie jestem
pozatym kobita ma moj numer tel.w uk bo sie z nia kontaktowalam a mimo tego neka moja mame.

aha i zapomnialam-szukalam na tym forum wlasnie o takich praktykach i nie znalazlam -moze nie patrzylam uwaznie ale poszukam jeszcze
po drugie nie moge nawiazywac korespondencji pisemnej z ta kobita bo nie potrzebuje zeby faktycznie naslala na mnie jakas firme detektywistyczna.
Po to wyjechalam do uk zeby posplacac swoje zadluzenia ,a nie zeby od tego uciec ,no ale niestety jestem tutaj dopiero 4 miesiace wiec jesli komus sie wydaje ze przez ten czas mozna duuuuuzo splacic jest w wielkim bledzie.
i tak juz polowe zadluzen splacilam
ale dziekuje:)
 
Jako adres korespondencyjny proszę podać adres, który już mają, czyli ten w Polsce.
Kilka dni mnie nie będzie, czy też raczej będę mieć mało czasu na pisanie, ale w przyszłym tygodniu wrzucę odpowiednie linki lub napiszę jak postępować z firmami windykacyjnymi.
 
Zanim zaczniesz pisać do firmy windykacyjnej zawsze lepiej sprawdzić, czy roszczenie się nie przedawniło. Kiedy powstało zadłużenie?
 
[cytat="Nauzicaa"]Zanim zaczniesz pisać do firmy windykacyjnej zawsze lepiej sprawdzić, czy roszczenie się nie przedawniło. Kiedy powstało zadłużenie?[/cytat]zadłuzenie powstało w sierpniu 2003 roku.mialam komorke w mixie i zostala mi skradziona -zglosilam w ideii i zablokowali numer.niestety moj blad nie zglosilam tego policji,wiem ze abonament mialam splacać dalej ,ale dowiedzialam sie o tym dopiero pozniej. Nikt sie ze mna nei kontaktow do sierpnia tego roku,kiedy dostalam pismo pierwsze od nich. niewiedzialam o co chodzi wiec zadzwonilam do baby pierwsza. mowie kobiecie ze jestem w uk to ona do mnie ze mnie deportuja jesli tego nie splace jak powiedzialam ze nie pracuje bo mam male dzieci to mi powiedziala ze ja to nie interesuje i ze wynajmnie detektywa zeby mnie znalazl,ma moj numer i ze to kwestia czasu jak on mi do drzwi zapuka. walnelam sluchawka bo jesli kobieta nie slucha co ja mowie to nie bede sie produkowala niepotrzebnie. to ona zadzwonila do mojej mamy i poinformowala ja ze ma na mnie wplynac zebym to splacila ,ze jak nie to mnie deportuje. po czym zapytala moja mame czy moj maz wie o moim dlugu i szantazem o deportacji probowala na mamie wymusic podanie jej mojego adresu.naszczescie mieszkam tu krotko i nie podawalam mamie go bo nie bylo powodu.po czym zadzwonila do mnie i znowu to samo mowi.jak jej zwrocilam uwage ze rozpowiada po calej mojej rodzine o moim dlugu ,to mi odpowiedziala ze moja mama sama ja o tym poinformowala-co jest wierutna bzdura!!! postraszylam ja ze to zglosze ze ujawnia tajemnice sluzbowe to mnie wysmiala
 
Kiedy było wymagalne zadłużenie, tzn. jaki był termin zapłaty?

Roszczenie mogło się już przedawnić, więc sugeruję nic nie pisać do windykatora.

Czy napisała pani do nich cokolwiek lub zapłaciła jakąkolwiek kwotę?
 
[cytat="Nauzicaa"]Kiedy było wymagalne zadłużenie, tzn. jaki był termin zapłaty?

Roszczenie mogło się już przedawnić, więc sugeruję nic nie pisać do windykatora.

Czy napisała pani do nich cokolwiek lub zapłaciła jakąkolwiek kwotę?[/cytat]
nie nic bo jak mowie nie bylo z ich strony wogole zadnego odzewu aż do zeszłego tygodnia jak to pismo przyszło i jak dzwonilam zaraz pod podany numer i kolejny kontakt byl wczoraj kiedy ta kobita sama zadzwonila do mnie i potem do mamy
aha i nie mam pojecia kiedy zadluzenie bylo wymagalne bo ten list jest u mamy wiem tyle ze tam pisalo ze w ciagu 7dni od daty nadania listu mam im to zaplacic
 
Nie chodzi mi o termin, jaki wyznaczył windykator, ale o pierwotny termin, w którym miała być zapłacona należność operatorowi.
 
No umowa byla spisana jakos w sierpniu 2003roku a skradli mi ja w styczniu 2004,zaraz potem poinformowalam idee i zablokowali numer. wiec jesli od stycznia nie placilam to naleznosc byla wymagalna jakos na poczatku 2004roku.
Tak przypuszczam,poniewaz nieotrzymalam zadnego pisma bo mieszkalam wtedy jakies 300km od zameldowania i tam przychodzila korespondencja -wiec prawdopodobnie idea tam posylala korespondencje ale poszla do zwrotu. dopiero ostatnio przyszedl list na moj adres zameldowania
 
W takim razie sugeruję poszukać na forum, kiedy przedawniają się takie należności - było dużo takich wątków (AFAIR w zależności od poglądu przedawnienie wynosi 2 lub 3 lata). W takim wypadku roszczenie byłoby już przedawnione. W tych wątkach będą też rady, jak postępować z windykatorem.
 
ok dziekuje -z tym przedawnieniem to przegladne szczegolowo forum ale wydaje mi sie ze ta kobieta powinna poniesc jakies konsekwencje ujawniania tajemnicy-pomijajac fakt opisywania kopert na czerwono-ona poinformowala moja rodzine o tym dlugu!!! tym bardziej ze ma moj tel i mogla sprawe ze mna zalatwic -nie jestem dzieckiem i nie jestem juz pod opieka mamy. nie pomyslala o tym ze dzwoniac do rodzicow mogla ich narazic na problemy zdrowotne-przeciez to nie ich sprawa ,ale wiadomo jak to rodzice biora wszystko do serca.druga sprawa skad miala pewnosc ze rozmawia z moja mama?
zadzwonila poprosila o rozmowe ze mna!!! 5 minut wczesniej ze mna rozmawiala !!! mama powiedziala ze jestem w uk to ona zaczela nawijac na temat wierzytelnosci :x
dziwne metody :what:
 
Powrót
Góra