Windykacja

  • Autor wątku Autor wątku Bulsky
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bulsky

Użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
33
Witam

mam jedno krótkie pytanie dotyczące windykacji.

Co można zrobić ws odzyskania zapłaty zasądzonej przez sąd (wyrok prawomocny, nadana klauzula wykonalności)?

Wykonałem:
- wystąpiłem o nadanie klauzuli wykonalności (otrzymano)
- dostarczyłem osobiście wezwaniem o zapłatę i podpisali odręcznie odbiór przez pracownika firmy - brak reakcji w wymaganym terminie
- przesłałem dwukrotnie pismo listem poleconym za potwierdzeniem odbioru wezwanie o zapłatę w terminie 7 lub 14 dni (nie pamiętam teraz dokładnie) - firma nie odebrała wezwania, co jest odnotowane na notce pocztowej
- wcześniej dawałem sprawę do komornika ale nic nie zrobił, poza zainkasowaniem jakiejś tam należności

Czytałem, że "dług" można sprzedać firmie windykacyjnej lub zgłosić firmę do rejestru dłużników, ale ponoć później trzeba firmę wypisać w ciągu 2 tyg. od ew. odzyskania "długu".

W związku z tym co można zrobić, by było skutecznie? Co byście proponowali?

Pozdrawiam.
 
Firma bankrutuje czy normalnie dziala ?
Komornik powinien sobie dac rade tylko czasmai trzeba mu troche wskazac droge.
 
Firma działa cały czas normalnie, na tyle na ile widać to z zewnątrz. Okazuje się również, że nie jestem jedynym. Swojego czasu na jednym z serwisów "opiniującym" kilka osób miało podobną sytuację.
Od komornika dawno temu dowiedziałem się, że forma zalega ze składkami do US (mówił coś co kojarzę jako "rozlicza się składkowo" i nie wykazuje zysków lub minimalny). Majątek poprzepisywał na rodzinę, np. dom na wówczas 14 lub 16 letnie dziecko, w zasadzie komornik stwierdził że nie ma z czego wyegzekwować. Tak twierdził, ale przecież jak człowiek dostanie mandat, to policja go ściąga (o ile się nie mylę) lub miała mieć możliwość ściągnąć przy rocznym rozliczeniu podatku. Tego oczywiście na 100% nie wiem, raczej to powtarzam jako informację zasłyszaną, a sam mandatów odpukać nie mam.

Tak to wygląda aktualnie. Wyrok prawomocny jest od 3 lat.
Sprawa de facto jest bardzo skomplikowana, bo to jest drugi wyrok prawomocny (!). Pierwszy został "anulowany" bo gość siedział, a pierwszy był zasądzony zaocznie.
 
Ostatnia edycja:
Polecam uprzedzić go - a jak nie poskutkuje - porozsyłać oferty o sprzedaży długu do potencjalnych kontrahentów. Może ktoś kupi do potrącenia? A i wstyd może szybciej zrobi swoje?
 
Właśnie taka mi jedynie opcja nasuwała się na myśl, ten KRD, by gość szybko poczuł np. kredytowania, miał ktoś doczynienia z KRD? Oczywiście jeśli odradzicie, to zastosuję się do rady Mariana.
 
Bulsky napisał:
Majątek poprzepisywał na rodzinę, np. dom na wówczas 14 lub 16 letnie dziecko, w zasadzie komornik stwierdził że nie ma z czego wyegzekwować.
A coś stoi na przeszkodzie skargi pauliańskiej ?
 
Doradca.Profes napisał:
A coś stoi na przeszkodzie skargi pauliańskiej ?

Też dawno temu, zastanawiałem się nad wniesieniem takiej skargi. Zapytałem o to komornika i tylko odpowiedział, że tutaj by się nie sprawdzi. Powiedział, że gość majątek przepisał na rodzinę - być może znacznie wcześniej. Auto na kogoś, dom na dziecko, itd. Powiedział, że klient jest goły, nie ma oficjalnie majątku. Tak powiedział. Wspomniałem, że działa jego firemka cały czas. On powiedział, że rozlicza się ze skarbówką zaliczkowo, i zalega ponad 10 tys. zł (to było ok 2008-2009 r.). Może się rozkręcił, ale take fakty. Nic nie wskórałem. Dlatego myślę o tym KRD. Tu nie chodzi o forsę, a o zwykłą zasadę. Facet jest mega cwaniakiem. Nawet Rzecznik Praw Konsumenta nic nie zdziałała. Ale przecież nie może być tak, że taki gość będzie ludzi w konia robił bezkarnie. Dlatego piszę o Waszą pomoc, poradę.

Pozdrawiam
K.
 
Ostatnia edycja:
Bulsky napisał:
Dlatego myślę o tym KRD. Tu nie chodzi o forsę, a o zwykłą zasadę.
Nie szkoda ci pieniędzy na KRD? Pamiętaj że abonament trzeba opłacać.
To już lepiej w necie ogłaszać o sprzedaży długu. Bezpłatnie i skuteczniej, a nuż zapłaci ze wstydu albo żebyś się uciszył.
 
Bulsky napisał:
Też dawno temu, zastanawiałem się nad wniesieniem takiej skargi. Zapytałem o to komornika i tylko odpowiedział, że tutaj by się nie sprawdzi. Powiedział, że gość majątek przepisał na rodzinę - być może znacznie wcześniej.
Przepisanie majątku na rodzinę (a nie osoby trzecie) to właśnie argument zwiększający skuteczność skargi pauliańskiej, nie polecam też opierać się bezkrytycznie na opinii komornika lecz samemu sprawdzić przynajmniej nieruchomości (bo to jest stosunkowo łatwe) i daty ich zbycia. Po takiej weryfikacji może się okazać, że jest otwarta droga zarówno do wspomnianej skargi jak i zawiadomienia do prokuratury o Art. 300 kk. A w międzyczasie wyjawienie majątku obowiązkowo z pouczeniem na rozprawie o odpowiedzialności z Art. 233kk i przesłuchać go własnymi pytaniami a wszystko co nakłamie wykorzystać do osobnego zawiadomienia do prokuratury.
 
Powrót
Góra