Windykacja

  • Autor wątku Autor wątku realowa7
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

realowa7

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
2
Witam,
Jestem tu nowa więc proszę o wyrozumiałość. Mam dług, który przejeła firma Casus. W sobotę był u mnie windykator terenowy. Straszył mnie, że przepisze dług na rodziców, bo od tego roku zmieniły się przepisy. Czy rzeczywiscie tak jest czy to chwyt windykatore. Chciał zebym zawołala rodziców. Czy moze z nimi rozmawiac? Nadmienie, ze mieszkam w domu rodziców, w którym jestem zameldowana. Na razie nigdzie nie pracuje.
 
Czy przedstawił jakiś Nakaz zapłaty z Sądu?

Wcześniej się kontaktował ta firma listownie?
 
Nie zadnego nakazu nie przedstawił, gdyz sprawa nie zostala jeszcze skierowana. Tak przychodziły listy, ale w tym czasie nie przebywalam w miejscu zameldowania.
 
Nie, nie ma żadnego przechodzenia długu na rodziców (jedynie przy spadkobraniu).
 
Tak więc w ogóle z nim nie gadać. Gościu przyszedł nastraszyć żeby zapłacić.

Nie wpuszczać do mieszkania, nie gadać z nim , a jak chciał pogadać z rodzicami to trzeba było ojca zawołać żeby tej łajzie posłał wiązankę ładnych słów.

Przy okazji napisz skąd ten dług się wziął , kiedy został przejęty przez tą firmę.

Nikt nie wymaga aby tu podawać swoich danych ale jakieś informacje z datami by się przydały.
 
realowa7 napisał:
W sobotę był u mnie windykator terenowy. Straszył mnie, że przepisze dług na rodziców, bo od tego roku zmieniły się przepisy.
Owszem przepisać może. I przepisać powinien. Ale lekarz jakieś lekarstwa na łeb temu młotkowi :)
realowa7 napisał:
Chciał zebym zawołala rodziców.
Trzeba było zawołać swojego amstafa :)
realowa7 napisał:
Czy moze z nimi rozmawiac?
Rozmawiać może. O pogodzie na przykład. Albo o sytuacji na ukraińskim froncie. Na pewno nie o twoim zadłużeniu. Bowiem wtedy będzie miał okazję porozmawiać w sądzie o swojej bezprawnej postawie

Napisz co to za dług, jakieś daty itp. to poradzimy co dalej
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra