Windykator przychodzi po dług, który nie należy do mnie

  • Autor wątku Autor wątku Adzik81
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Syphar napisał:
Mało tego, możesz go poinformować, że planujesz film opublikować i jeśli nie wyraża zgody na publikowanie jego wizerunku, to niech opuści kadr, bo w domu nagrywasz, wolno Ci. Wskazać drzwi.

Dokładnie... windykator musi mieć świadomość że używasz wszelkich środków do swojej obrony które potem możesz użyć przeciwko jego osobie.
 
Tylko tak jak piszę - należy go poinformować, nagrywanie potajemne niewiele Ci da, bo nie masz jego zgody na upublicznienie. A jak wyrazi zgodę, to ok, można porozmawiać.
 
Kanas napisał:
Zgadza się, będzie to dowód tylko nie mowa o art. 107 k.w. ale o art. 189 kodeksu karnego.
Piękna rada. Zamiast pomocy, narażasz Pytającego na odpowiedzialność karną :)

Oj... w życiu trzeba umieć improwizować :) wzywam policję bo osoba nie chce opuścić lokalu. A fakt jego przetrzymywania trudno będzie mu udowodnić...

Nie liczy się droga jaka pokonamy - liczy się cel jaki osiągniemy... czyli wracamy do 107 k.w.
 
maroblk napisał:
A fakt jego przetrzymywania trudno będzie mu udowodnić...
Pewnie, przecież Windykator nie ma czegoś takiego jak telefon i nie może nagrać całego zajścia :)
 
Już trzecia strona tego cyrku. Przeciez nikt nie może zmusić do wpuszczania przedstawiciela firmy windykacyjnej. I żona - mimo że w ciąży - też powinna myśleć i nie wpuszczać.
 
A to co napisał @rws-92 jest chyba najrozsądniejsze. A po co w ogóle się kontaktować i wpuszczać?
 
Syphar napisał:
A to co napisał @rws-92 jest chyba najrozsądniejsze. A po co w ogóle się kontaktować i wpuszczać?

Przyznam, że też to rozważaliśmy. Jest to jakieś rozwiązanie, jak chce sobie przychodzić i walić w drzwi, to niech przychodzi i całuje klamkę. Z drugiej strony można ostrzej - nagrać i przekazać policji. Nagranie jest w tym wypadku najlepszym dowodem.

A czy w przypadku prowadzenia czynności przez komornika w domu, są jakieś przeciwwskazania prawne, żeby je nagrać?
 
Nie ma żadnych przeciwwskazań. Poczytaj o nagrywaniu funkcjonariuszy publicznych. Ale wobec takiego faktu:
... dłużnicy, którzy nagrywali komornika jawnie z miejsca mieli konfiskowany sprzęt nagrywający na poczet zadłużenia. Komornik może w każdej chwili przeprowadzić rewizję osobistą!

osobiście postąpiłbym inaczej. Wiem, że nie jesteś dłużnikiem, ale... Zresztą watek tyczy się windykacji, o egzekucji komorniczej poczytaj w innych działach...
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję wszystkim za pomoc :). O dalszym przebiegu tej historii będę informował na tym forum
 
Przede wszystkim to przegraliście pierwszą batalię z tym windykatorem bo daliście mu się zastraszyć, przez co poczuł się pewniej i cały czas myśli że ma nad wami przewagę psychologiczną. Na tym te ich działania polegają.

Z nimi nie ma się co cackać, oni ostro to Wy też ostro tym bardziej że nie jesteście dłużnikami ani tym bardziej stroną w sprawie.

Będzie następnym razem dobijał się do drzwi to wyjść i powiedzieć żeby się odczepił ( tutaj konkretny wyraz który na forum by nie przeszedł ). Jak dalej będzie walić w drzwi to wezwać Policję tym bardziej że jak Pan pisze żona jest w zaawansowanej ciąży wiec Policja zareaguje bo stres może doprowadzić żonę do nieprzyjemnej sytuacji czego nie życzę.

Jedyne co zrobić to wysłać te kopie wniosku o wymeldowanie do proficredit z adnotacją że nie życzycie sobie odwiedzin w domu bo ni jesteście stroną w sprawie a jak chcą to wyjaśnić to niech sami udadzą sie na Policję lub do komornika.
 
Myślę, że wystarczy jak tylko zapuka do drzwi to z miejsca trzeba wezwać policję. Bo już facet miał powiedziane, że osobę, którą szuka już nie mieszka. Jak nie będzie mnie w domu, żona ma dzwonić na policję i do mnie - mam 10 min. drogi z pracy do domu.
 
Mam duże wątpliwości, czy sam fakt zapukania do drzwi uzasadnia wezwanie policji, ale spróbuj, zobaczymy co powiedzą....
 
Pablo_11 napisał:
Mam duże wątpliwości, czy sam fakt zapukania do drzwi uzasadnia wezwanie policji, ale spróbuj, zobaczymy co powiedzą....
Po pierwsze - nie puka tylko wali w drzwi.
Po drugie - jak pisano wcześniej, wie że nie ma pod tym adresem czego szukać
Po trzecie - jeśli żona zadzwoni na policję i powie, że jest w ciąży i się go boi to nie sądzę, żeby mieli jakieś opory z przyjazdem.
 
Adzik81 napisał:
Po pierwsze - nie puka tylko wali w drzwi.
Napisałeś cytuję "Myślę, że wystarczy jak tylko zapuka do drzwi to z miejsca trzeba wezwać policję". A reszta się oczywiście okaże.
 
Adzik81 po prostu przejdźcie się z żoną na policję i kulturalnie powiedzcie o co chodzi. Niech Wam dadzą wskazówki jak dalej postępować - poproście o to. Przecież Was nie zamkną. Jeżeli będą chcieli "złapać go" na gorącym uczynku to Wam powiedzą jak to zrobić.
 
Pablo_11 napisał:
Napisałeś cytuję "Myślę, że wystarczy jak tylko zapuka do drzwi to z miejsca trzeba wezwać policję". A reszta się oczywiście okaże.

W takim razie przepraszam, źle się wcześniej wyraziłem.
Dotychczas facet wręcz walił w drzwi.
 
Dzwoniłem na policję. Policjant powiedział, że jak najbardziej można wezwać policję jak tylko się pojawi. Jak będzie łomotał w drzwi można wezwać interwencję, ale najlepiej ustalić, że to właśnie ta osoba - a nie np. ktoś z rodziny. Jeśli w tym czasie ucieknie, ale potem nadal będzie nachodził można wtedy złożyć skargę na policję.
 
No i gliniarz prawdę powiedział - nie należy się bać wzywać policji. Uczciwy człowiek, który nie ma nic na sumieniu, jest z definicji wręcz przez nią chroniony - a tak jest w Twoim przypadku.
 
Powrót
Góra