Windykator rząda spłaty zadłużenia OC zanim stałem się właścicielem auta

  • Autor wątku Autor wątku semp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

semp

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2012
Odpowiedzi
1
Witam, mam problem z ubezpieczycielem, a właściwie już z firmą windykacyjną. Chronologicznie:

19.09.2008 ojciec - właściciel auta wykupił ubezpieczenie w Avivie, zapłacił pierwszą półroczną składkę (mama nie była stroną umowy), termin płatności drugiej raty składki - 19.03.2009

31.03.2009 r. mama wyrokiem sądu o podział majątku (separacja) stała się właścicielem auta, wyrok uprawomocnił się 30.04.2009, a przekazanie auta miało miejsce przy udziale policji dopiero w czerwcu 2009.

12.11.2009 Mama sprzedała auto

22.02.2012 firma Presco przysłała pismo z żądaniem spłaty długu z odsetkami, z informacją, że chodzi o zaległą płatność składki OC wymaganą, o dziwo, 19.03.2010 roku. W związku z tym, ze mama już wówczas nie była właścicielem odpowiedziała, że nie widzi podstaw do zapłaty tej kwoty.

30.04. 2012 firma Presco przesłała kolejne pismo, z informacją o sprostowaniu od Avivy i wyjaśnieniem że chodziło o polisę, która powinna być opłacona 19.03.2009, czyli zanim mama stała się właścicielem auta. Zadzwoniłem i na ich prośbę mailowo wyjaśniłem, że mama wtedy nie była właścicielem auta.

8.06.2012 firma windykacyjna Presco przysłała do mamy pismo z ponownym żądaniem zapłaty za drugą składkę, wymagalną 19.03.2009, grożąc, że jeśli nie zostanie wpłacona do 11.06.2012 to mama zostanie wpisana do BIG-u. Nie było mowy o żadnym sądzie ni komorniku. W związku z naprawdę trudną sytuacją finansową mama nie zapłaciła tej kwoty (ok. 620 zł).

Pytania:
1. Czy Presco ma prawo wymagać zapłacenia składki od mamy, która na dzień wymagalności składki nie była właścicielem auta ani stroną umowy ubezpieczenia? Dopiero w 2012 w ogóle dowiedziała się, o jakichkolwiek zaległościach wobec Avivy.
2. Czy prawdą jest, że należność jest już przedawniona, a czy jeśli tak - Presco może faktycznie wpisać mamę do BIGu?
3. Czy jest możliwe, by otrzymując auto wyrokiem sądu mama przejęła też zobowiązania, które ciążyły na nim zanim uprawomocnił się wyrok?

Proszę o poradę jak teraz wykaraskać się z tej opresji.
 
Napisać pismo, że takie zobowiązanie nie istnieje, w związku z czym żądasz zaprzestania prób egzekwowania. Wysłać jakiś dokument, jeśli posiadacie, że właścicielem pojazdu był kto inny. Nie pisać nic o tym, że matka była kiedykolwiek właścicielem. Jeśli nie ma dokumentu to jedynie oświadczyć na piśmie, że właścicielem był ktoś inny (podać dane). A dalej nic nie robić i czekać na kolejne monity, pewnie będzie ich kilka, czekać aż skierują do sądu. Nigdzie jej nie wpiszą, bo nie ma podstaw.
 
Powrót
Góra