Windykator w domu

  • Autor wątku Autor wątku melania89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
melania89

melania89

Użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
121
Witam, mam pytanie czy pracownik firmy windykacyjnej- mowa tu o Casus Finanse może nachodzić w domu ? Na razie była to jedna wizyta, niemniej jednak czy to aby nie jest przekroczenie ich kompetencji i swojego rodzaju nadużycie ?
 
Czyli nie ma takiego prawa, aby nachodzić w domu ? Chodzi mi bardziej o podstawę prawną dla takiego działania.
 
Tylko co to znaczy "nachodzić"?
 
Nachodzić wg mojego rozumowania w tym przypadku, to przyjście ów pracownika CF i niejako zastraszanie,dodam że pracownik ten nie posiadał żadnego sądowego nakazu zapłaty tudzież wyroku sądu a jedynie "nakazy zapłaty" z logo ich firmy, być może odwiedziny spowodowane celem uzyskania wiadomości nt. majątku dłużnika, ale rozumiem, że nie ma obowiązku wpuszczania windykatora do domu. Czyli w sytuacji kiedy ponownie zapuka do drzwi śmiało mogę odtworzyć i podziękować za rozmowę , tak ?!
 
Zatem podziękuję Wam za pomoc, jak zawsze można na Was liczyć.
 
Na czym polegało to zastraszanie? Groźby karalne, bezprawne? Przecież to trzeba do prokuratury zgłosić, a nie czekać.
 
Głównie polegało to na tym, że ww pracownik windykacji mówił, że sprawa zostanie natychmiastowo zgłoszona do komornika, że oni jako windykacja będą naliczać większe koszty, przy tym ów pan nie był w stanie okazać żadnego nakazu zapłaty sądowego czy wyroku sądu.
 
Do prokuratury. Potem zajmę się podstawą prawną. Ale oczywiście dowody na to są, czy słowo przeciw słowu? Bo rozumiem, że "wizyta" była nagrana przez domownika? Zawsze to się powinno robić.
 
Niestety właśnie nie, ale ten pan na pewno wróci bo z resztą sam powiedział, jeśli nie podpisze pani ugody ja do pani przyjadę jeszcze raz, wówczas zanim otworzę drzwi włączę dyktafon, lub też wezwę policję w sytuacji kiedy przyszedł po raz pierwszy nie wiedziałam, że to on i nie byłam że tak powiem przygotowana na tę wizytę, ani też świadoma tego czy tak może postępować windykator czy nie. Myślę, że ten pan niebawem wróci a wówczas będę przygotowana. W obecnej sytuacji to jest słowo przeciw słowu.
 
Nie przeceniałbym wartości tego nagrania. Każdy ma prawo przyjść do dłużnika i zaproponować ugodę. I druga strona ma pełne prawo zamknąć drzwi kończąc dyskusję. Dopóki nic więcej się nie wydarzy żaden prokurator albo policjant nic nie pomoże.
Trzeba było spłacić tą pożyczkę...
 
Tyle, że dług ten jest przedawniony i firma ta na siłę próbuje coś wskurać, nie była to pożyczka a dług Tp gdzie ostatnie działania prowadzone były w 2009r.

Najpierw firma ta wydzwaniała po 8 razy dziennie i kazała płacić i płacić, po czym w końcu przestali dzwonić, a wysłali list z ich nakazem zapłaty podstemplowanym pieczątką z ich logo, żadnych sądowych powiadomień, jednak sprawdziłam na stronie e sądu postępowania wobec mojej osoby i co do tej sprawy rzeczywiście było w 2009 roku , po tym okresie nic.
 
Ostatnia edycja:
W następnej rozmowie, jeśli jesteś pewna przedawnienia, zacznij od stanowczej odmowy zapłaty do momentu otrzymania wyroku sądu, lub nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym. Uprzedź, że w sprzeciwie podniesiesz zarzut przedawnienia. A najlepiej napisz to i wyślij im poleconym.
 
Tak zrobię, mimo to będę tez gotowa na to gdyby ww pan miał mnie znowu odwiedzić. Bardzo dziękuję za pomoc.
 
melania89 napisał:
jednak sprawdziłam na stronie e sądu postępowania wobec mojej osoby i co do tej sprawy rzeczywiście było w 2009 roku , po tym okresie nic.
Co było w 2009 roku i gdzie to sprawdziłaś? Zaczynasz coś kręcić - świadomie albo nieświadomie
 
Wczoraj był u mnie windykator w domu z EOS. Był grzeczny i bardzo uprzejmy. zawarłem ugodę z nim. Rozłożył mi spłatę długu na raty. Kupiłem sobie czas. życia mi braknie na spłatę całości. Obiecał że jak bede spłacał to nie będą pisać i dzwonić.
 
Tomcioo1980 napisał:
zawarłem ugodę z nim.
a przeczytałeś tę umowę ugody?
Tomcioo1980 napisał:
Rozłożył mi spłatę długu na raty.
wspaniały gest,
Tomcioo1980 napisał:
Kupiłem sobie czas. życia mi braknie na spłatę całości.
to po co podpisywałeś,
Tomcioo1980 napisał:
Obiecał że jak bede spłacał to nie będą pisać i dzwonić.
obiecanki cacanki, tylko się spóźnij ze spłatą jednej raty a zobaczysz co będzie,
 
wszystkie raty równe po 100 zł miesiecznie jak bede miał wiecej moge nie muszę wpłacac
 
Powrót
Góra