winyy... czy niewinny ?

  • Autor wątku Autor wątku jolka83
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
zgadzam sie, są ludzie i ludzie! popieram Twoje slowa Barbie, bo prawda jest to że jeden podchodzi do skazanego jak człowiek... jestes okej , ja tez jestem okej.... robisz co do ciebie nalezy dostaniesz nagrode o ktora sie starasz.... natomiast drugi jest tzw. ,, sluzbista,, ma swiadomosc ze jest góra dlatego poniewiera skazanymi .... we wczesnieejszej wypowiedzi myslalam o wlasnie tej czesci administracji ktora nagradza za dobre zachowanie, a kaze za złe.... moj tesc mial trzech wychowkow bo jeden w miedzy czasie sie zmienil. Dwaj byli naprawde okej ... dobra X (imie tescia ) zrobisz mi jeszcze to i to dostaniesz ze dwa wnioski nagrodowe i bedziesz mial to co chcesz. Natomiast drugi ( pamietam jak mi tesc opowiadał ) jak przyszla odmowa jakiejs prosby wywowal go i powiedzial panie taki i taki panska prosba zostala negatywnie rozpatrzona tyle mam panu do pwoiedzenia. bez slowa wyjasnienia , bez naprowadzenia co mozna zrobic. fakt ze skazani traktuja sw jak gorsze zlo... ale pojmujac sprawe od strony czlowieczenstwa prosba o gacie czy skarpetki powinna zostac pozytywnie rozpatrzona jesli wczesniej gosc dostal 4 wnioski o nagrode.... ehhh wiele jest tu kwesti spornych... Barbie... a co do ,, ich miejsca,, i ,, co wy mozecie o tym wiedziec? ,, myslisz ze tylko ty posiadasz trafne wiadomosci na ten temat? a miejsce to sobie sami wybrali.... niestety.... poza tym jeden daje lapowki.... a drugi zabija ... gdzie tu jakakolwiek hierarchia?????????????????????????????????????????????????????????
 
kamilaK mysle ze niemasz zamiaru zrozumiec tego co napisala Barbi zycie niesie nam rozne sytuacje i czasami zdaza sie nam popelnic blad ale to nie znaczy ze jestesmy zli juz na zawsze i nie mozna wszystkich wkladac do jednego worka
 
beata dokladnie! bo gdzie tu porownywac lapowke czy mandat do goscia ktory siedzi za pobicie , rozboj czy morderstwo ??? Barbie teraz to chyba ty sie zaplatałas /es
 
wlasnie takie jest nasze spoleczenstwo,pokazalas to jolka idealnie i poki takie podejscie sie nie zmieni caly system sie nie zmieni , nie czulas ze taka postawa pchacie ich jeszcze dalej ??
polecam troche literatury i serca, i moze wybrac sie kiedys np pod zk zobaczyc jak to wyglada, bo nie wiem na czym opieraja sie Twoje opinie.
tyle milam do powiedzenia buziaczki Kochana:!:
 
tym razem ty mnie zle zrozumialas chcialam powiedziec ze jest pobicie i pobicie jest morderstwo i morderstwo i nikt nie ma prawa porownywac tego i niestety jest lapowka i lapowka i mandat za szybka jazde jest dla was niczym a jak by sie tak stalo ze wlasnie przez ta szybka jazde zginelo by dziecko
 
Ostatnia edycja:
Jest też morderstwo, a morderstwo... Jeden idzie siedzieć za to że zabił w obronie własnej a drugi wielokrotny morderca, który zabijał np: na zlecenie. Często jeden i drugi dostaje wyrok dożywotniego więzienia... Dla mnie jest różnica między seryjnym mordercą (dla mnie taki człowiek powinien faktycznie iść do kamieniołomów), a takim który raz zabił, często znajdując się w nie odpowiednim miejscu, o nie odpowiednim czasie...
Tak na prawdę każdy z nas jest zdolny do morderstwa i każdy ma tę świadomość, nie chcąc się do tego przyznać (nawet sam przed sobą). Przykładem może być nawet głośna sprawa w małej wiosce, kiedy ze strachu mieszkańcy dokonali samosądu...
A jeszcze jedno. Czym się różni morderca, który zadźgał kogoś nożem, od człowieka który tak pobił, że ktoś zmarł na miejscu??? I tu w pierwszym przypadku kara jest nawet dożywocia, a w drugim bodajże do 10 lat więzienia (Nie pamiętam w chwili obecnej musiałabym sprawdzić).
W tym, co pisałam do Kamili, chodziło mi o pierwszy post jaki napisała w tym temacie, zacytuję i pogrubię najistotniejsze
Jak dla mnie powinny powrócić kamieniołomy i kule u nóg.. Poważnie. Dla morderców*, gwałcicieli, pedofili, alimenciarzy i pokrewnych.
Nie ma hierarchii??? Czy alimenciarz, nie jest na równi z łapówkarzem, czy oszustem...

Głównie w tym co piszę, chodzi o to żebyście nie traktowali wszystkich jedną miarą. Każdy człowiek jest inny, do każdego jest indywidualne podejście. Nie każdy jest zły...
Polecam bloga człowieka, który został skazany na karę 25 lat więzienia... Notatki daje żonie, która następnie wpisuje do internetu (podobno blog nie każdemu się otwiera, ja nie mam problemów) sublimacja - Onet.pl Blog
 
Jolka 83 bardzo krytycznie podchodzisz do osob przebywajacych w zk.Ja rozumiem sa osoby karene za ciezkie przestepstwa to rzeczywiscie nalezy im sie kara porzadna.
Ale jesli np ktos mial wypadek samochodowy i np w skutek tego zginela jego zona i pasazer drugiego auta...To myslisz ze ta osoba w zk ma mala kare,ze nie nalezy juz sie jej telewizor czy dostep do radia...
Czy osoba w zk nie ma zadnych praw bo kiedys powinela sie noga?
Wierz mi z moich informacji w wiekszosci zk przebywaja osoby ktore osadzeni sa po raz pierwszy i to za drobnostki.Bo taki co ma na koncie kilka wyrokow,ma doswiedczenie i wie co i jak zrobic zeby nie wpasc!!!!

Ja uwazam ze kazdemu nalezy sie druga szansa...
A zeby kogos oceniac trzeba najpierw go poznac....
 
Jak dla mnie powinny powrócić kamieniołomy i kule u nóg.. Poważnie. Dla morderców*, gwałcicieli, pedofili, alimenciarzy i pokrewnych
basia ja ta wypowiedz zrozumilam tak, czyli dla wszystkich

wiesz co to jest pedagogika, wychowanie , socjologia wychowania, biomedyczne uwarunkowania, moze gdybys mila stycznosc z takimi naukami, to wiedzilabys ze zycie ludzi ksztaltuje i inni, moze warto bylo by czasem sprobowac zrozumiec a nie oceniac i do kamieniolomow wrzucac.:)
 
Dziewczyny w tym co pisze Jolka, po części można się zgodzić, bo jak pisałam wcześniej - są ludzie i "ludzie" (chodzi mi w tej chwili o skazanych). Nie ma co większość nie jest święta i spora część siedzi słusznie i jak najbardziej należy im się kara. Mój mąż odsiedział pierwszym razem 5 lat (nie znałam go wtedy), ale sam dzisiaj przyznaje, że był strasznym draniem... I jestem w pełni za tym, że dostał takie a nie inne wyroki (dosyć wysokie), bo kiedyś mógłby doprowadzić do tragedii swoim postępowaniem. Gdyby dzisiaj był taki jak kiedyś... ani chwili bym z nim nie była...
Dzisiaj jest innym człowiekiem, ale to nie czas i miejsce na snucie takich opowieści :)

Ale i jest mnóstwo skazanych, którzy mimo popełnienia błędów, są wspaniałymi ludźmi. Wspaniałymi ojcami i mężami, czy partnerami...

Ane, ja też zrozumiałam w taki sposób tę wypowiedź...
 
Ostatnia edycja:
A zeby kogos oceniac trzeba najpierw go poznac....
dodam tylko ze nalezy postawic sie w jego sytuacji i wykazac chec zrozumienia tego co go w danym momecie slkonilo do takiego a nie innego zachowania


,,Dzisiaj jest innym człowiekiem, ale to nie czas i miejsce na snucie takich opowieści ,,
z tego co widzialam to super tata
 
Ostatnia edycja:
co nie zmienia faktu ze surowy system karania sie wcale nie sprawdza, i na to sa badania w literaturze naukowej , w norwegii gdzie na jednego skazanego przypada jeden funkcjonariusz, czyli inny mi slowy laduja tam kupe pieniedzy w resocjalizacje, sa lepsze warunki nie chce przeklamac ale napewno nie lamane nagminie 3m na wieznia jest owiele mniej powrotow do przestepstw( skuteczna resocjalizacja - cos co u nas jest marzeniem), ale do tego trzeba zmienic poglady spoleczenstwa.
 
Dziękuje Beatko :ooo:

Ane u nas w Polsce resocjalizacja, to w ogóle fikcja...
 
Uważam, że ten wątek nie ma żadnego sensu!! każda wypowiedx jest inna, każda ma swoją prawdę, ale jak narazie widze tu raczej przepychanki na słowa i na racje :-/
 
Barbie napisał:
Ane u nas w Polsce resocjalizacja, to w ogóle fikcja...
wlasnie o tym pisze caly czas
kiedys nam mowili na wykladzie ze jak przestaje sie wierzyc w wychowanka to nie ma sensu pracowac dalej
to moze tak na zakonczenie cuks Twoj podpis
" Jesteś skazany, ale nie jesteś potępiony" Jan Paweł II
 
Ostatnia edycja:
Zgodze sie z ane mialam do czynienia z angielskim systemem penitencjalnym i moge powiedziec ze jest to niebo a ziemia ale tez laduja tam mase kasy za to maja efekty
to niemial by kto tam pracowachihihi
 
cuks masz racje, kazdy ma swoje zdanie na pewien temat, kazdy wyraza swoje emocje z tym zwiazane i opinie. i tak naprawde w kazdej z nich jest troche racji.... a co do resocjalizacji ? hmm... powiedzmy sobie szczerze: Nie ma jej ;] i to nie sa moje slowa ale prof z UJ :) z ktorym mialam pryjemnosc porozmawiac na ten temat. Od zawsze jest tak ze jesli ktos ma do czego wrocic, czeka na niego kochajacy dom z wiara na to ze sie zmienil.... to jesli zna wartosc jaka jest rodzina i cieplo wroci do tego .... plujac sobie w brode ze stracil miesiace bedac za kratami. Ale jesli taki skazaniec ktory domu nie ma, nie ma perspektyw.... i naprawde duzego samozaparcia ze jednak moze wyjsc na prosta....wroci tam skad przyszedl,do swojego srodowiska.SMutne to bardzo i przykre... ale taka jest prawda. Znam wielu ludzi ktorzy siedzieli... wrocili do rodzin i zyja naprawde dobrze.. bo mieli kogos kto w nich wierzył... ale znam i takich ktorzy tulaja sie po kryminalach calej polski ... tylko po to zeby wyjsc na chwile za brame i znow za nia powrocic.....
 
Bezprawie panuje w naszych sądach ,wyroki zasądzane według widzimisie.Mafiozi dostają 3 latka,a łobuz 4.Łobuz czeka na wyrok 1rok,mafiozo 6-mcy.Jak potem szanować prawo i policję skoro widac gołym okiem kto w tym kraju żadzi. A sedziowie łobuzom dają wysokie wyroki bo statystyki ładnie wyglądaja. Powiedzenie że sad jest niezawisły można między bajki włożyć.Nikt nie ma nad tym kontroli.
 
> Jest też morderstwo, a morderstwo... Jeden idzie siedzieć za to że zabił w obronie własnej a drugi wielokrotny morderca, który zabijał np: na zlecenie. Często jeden i drugi dostaje wyrok dożywotniego więzienia... Dla mnie jest różnica między seryjnym mordercą (dla mnie taki człowiek powinien faktycznie iść do kamieniołomów), a takim który raz zabił, często znajdując się w nie odpowiednim miejscu, o nie odpowiednim czasie...

no to właśnie tak napisałam

>Tak na prawdę każdy z nas jest zdolny do morderstwa i każdy ma tę świadomość, nie chcąc się do tego przyznać (nawet sam przed sobą). Przykładem może być nawet głośna sprawa w małej wiosce, kiedy ze strachu mieszkańcy dokonali samosądu...

prawda ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że chociaż każdy jest zdolny to nie każdy popełnia... Nie ma sensu się nad tym rozwodzić bo to każdy wie. Nie w tym rzecz.

>W tym, co pisałam do Kamili, chodziło mi o pierwszy post jaki napisała w tym temacie, zacytuję i pogrubię najistotniejsze, Nie ma hierarchii??? Czy alimenciarz, nie jest na równi z łapówkarzem, czy oszustem...

No to ja Ci odpowiem o co mi chodziło skoro nie wyjaśniłam wcześniej, a tak bardzo wywołało to Twoje wzburzenie i będę się ustosunkowywać jedynie do "alimenciarzy" i "pokrewnych":

ojciec mojego dziecka nie płaci alimentów. Tak po prostu. Oficjalnie zarabia na pół etatu połowę najniższego wynagrodzenia. Jego druga żona nie pracuje, mają bardzo ładny dom, dwa samochody zarejestrowane na żonę i co roku międzynarodowe wycieczki :) i super.

Mnie też na to stać. I dlatego właśnie "tatuś" postanowił nie łożyć dalej na dziecko. I chciałabym wsadzić go do kamieniołomu nie dlatego, że mu czegoś zazdroszczę tylko dlatego, że nie dopełnia swojego obowiązku. Proszę Pań, oceniajcie sobie mnie jak chcecie, wyrażam swoje zdanie i tyle.

A co do "pokrewne"... Chodzi mi o wszystkich krętaczy.



>Głównie w tym co piszę, chodzi o to żebyście nie traktowali wszystkich jedną miarą. Każdy człowiek jest inny, do każdego jest indywidualne podejście. Nie każdy jest zły...

Nie twierdzę, że każdy jest zły, mam nadzieję, że pokrótce wytłumaczyłam o co mi chodzi.

Poza tym... Racja, co wypowiedź to inne zdanie i ja każde szanuję i nie twierdzę, że nie macie racji. Postarajcie się tylko zrozumieć o co tym razem MNIE chodzi.

Pozdrawiam Was bardzo i podziwiam, że potraficie tak żyć.

P.S. Też miałam kogoś bliskiego w zk. Brata.
 
jednym slowem jestes zla na taka bezsilnosc w wyegzekwowaniu tego co ci sorki twemu dziecku sie nalezy na sam fakt tego obludztwa ( kretactwa)ale w naszym kraju wiekszosc ludzi jest taka tylko ci ktorym sie noga powinie i trafia za kraty sa szykanowani i niema sie co oszukiwac
 
Jolka 83 masz rację-mówiac o tym bez osobistego zaangażowania . Teść to nie rodzina -powiedział CI to co go zbyt nie poniżyło . Ja chodzę do aś do syna jest silny-bezsilny. Płakał nie raz tak że tylko ja i klawisz widział i co z tego. Ja widzę że po kazdym widzeniu mój syn się zmienia. Mamo ja chce do domu. Nikt tu mi nie uwierzy ale sędzina jest tak stronnicza że adwokaci są bezradni,mówią że pierwszy raz się z czymś takim się spotykaja. Jak myslicie jak długo mój syn to wytrzyma. I myślcie że zabił kogoś- nie . Powinno być pobicie,poniżej 7 dni,poszkodowany zeznał że mu nawet krew nie poleciała, bo dostał z otwartej ręki. Prokuratura zrobiła rozbój. Sąd nie chce zmienić kwalifikacji czynu i co wy na niezawisłośc sadu
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra