L
lewus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 1
Sprawa wygląnda tak....... ok 1 miesiąc temu..... jak byłem z była dziewczyna to jej chłopak pod barem urwał mi tablice rejestracyjna przy aucie. musiałem wyrobic nowa. zgłosiłem na plicję ale policja nic nie spisywała ani nic. dowiedziałem sie ze to jego sprawka to pojechałem do niego z 2 ma kolegami. jeden został w aucie. ja z drugim poszłem do niego do domu. zadzwonilismy do furtki i weszlismy na podwórko. zapytałem sie czy to Kasper( jego imię) i gdzie tablica i nast on mnie popchnął to ja tez go popchnołem i chłopak wleciał do korytarza. Następnie wybiegł jego tata i udeżył mnie z główki w czoło, następnie ciosy od jego syna.... Kumpla chwycił pod pachy i zaczoł biec z nim w stronę swojej bramy.... razem z nim wyważył bramę i zostawił na ziemi.... ja wybiegłem z podwórka i zaczoł nam grozic ze pójdzie z tym na policje i do sądu..... minął miesiąc i była dziewczyna dostała wezwanie na komisariat w charakterze świadka.......... co teraz zrobic? co mogę za to dotac? powiedziec tak jakbyło czy lepiej ze nie było mnie tam i nic o tym nie wiem ? Proszę o odp.......