Wiza turystyczna a karalność, zatarcie skazania.

  • Autor wątku Autor wątku qtm82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Q

qtm82

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
15
Witam
Pisze na tym forum, z nadzieją, że ktoś będzie potrafił mi odpowiedzieć, czy tez doradzić. Sprawa wygląda dość skomplikowanie. Mam rodzinę w USA która mieszka tam legalnie, mama , brat itp. Chodzi o to, że od już kilkunastu lat starałem się o wizę turystyczną której nigdy nie dostałem ( około 10 razy) , było to w okresie około od od 99r do 2005r. Wizy nigdy nie dostałem z różnych powodów, a to że rodzice w Stanach i jest podejrzenie, że chce tam zostać i pracować, a to tam coś jeszcze . Gdzieś tak w wakacje w 2005 roku dokonałem dość ciężkiego przestępstwa (pobicie funkcjonariusza), wyrok w zawiasach 1,5 roku na 4 lata, po tym jeszcze raz pod koniec 2006 roku stawałem o wizę turystyczną której też nie otrzymałem, nie ze względu na karalność, bo do niej się nie przyznałem w ankiecie którą trzeba było wypełnić (i niech nikt mi nawet nie mówi, że oni to sprawdzają przy rozmowie o wizę turystyczną  ) . Między czasie trwał prowadzony przez moją mamę w USA proces abym otrzymał zieloną kartę czyli wizę imigracyjną . Sprawa dobiegał już prawie ku końcowi w 2006 roku czekała mnie tylko rozmowa z konsulem w Warszawie, no i trzeba było przedłożyć zaświadczenie o niekaralności. Pobrałem te zaświadczenie z wpisem o moim przestępstwie, oczywiście zielonej karty nie dostałem, potem kilka odwołań, waiwer i jeszcze inne opcje, wszystko odmownie, nie będę wdawaj się w szczegóły bo sprawa zielonej karty jest już raczej dla mnie zamknięta. Podczas starania się o zieloną kartę, nie mogłem starać się o wizę turystyczną, teraz mam już sprawę o zielona kartę mam zamkniętą negatywnie, no ale już zamkniętą. Mogę już się starać o wizę turystyczną, chce odwiedzić swoją rodzinę w USA. Z tym, że jak wcześniej starając się o Zieloną Kartę chciałem tam mieszkać i pracować, tak teraz chce tylko tam jechać na 2 tygodnie w celach turystycznych.
Moja karalność została około 2 lata temu zatarta, nie widnieje w rejestrze karnym, mam czystą kartę. Problem pojawią się tu, że w wniosku o wizę turystyczną też jest pytanie o karalność i nie wiem co tam wpisać.
W świetle prawa polskiego jestem nie karany, jednak nie wiem jaki jestem w świetle prawa amerykańskiego, czy tam też jest cos takiego jak zatarcie skazania?
Jeżeli nie ma w USA zatarcia skazania to w przypadku mojego kłamstwa (chodź ja uważam że to nie jest kłamstwo bo jestem Polakiem, przestępstwo zatarte, więc jestem nie karany, żadna instytucja w Polsce nie może mi tego zarzucić ) we wniosku i wpisanie, że jestem nie karany, jakie jest prawdopodobieństwo, że konsul to odkryje w systemie, chodzi mi o to jaki jest przepływ informacji pomiędzy Wydziałem od wiz imigracyjnych a Wydziałem od wiz nie imigracyjnych ?
Natomiast gdybym wpisał, że byłem karany, czy od razu jestem skreślony, tzn osoba karana nie może wyjeżdżać za granicę? A może prawo amerykańskie jednak zezwala na wyjazd osobie kiedyś tam karanej, oczywiście na wyjazd turystyczny a nie na stałe, tym bardziej, że przestępstwo zostało wedle prawa polskiego zatarte? Dziwna sytuacja dla mnie, że moja karalność skreśla mnie nawet jako turystę.
Jeżeli natomiast nastąpiła by taka sytuacja, że przyznam się do swojej karalności wizy nie dostane, a w przyszłości wizy zostaną zniesione. Wtedy nie wiem jak by było lepiej, póki co tylko Wydział od wiz imigracyjnych wie o mojej karalności, nie wiem jaki jest przepływ informacji o mnie pomiędzy tymi dwoma Wydziałami, ale w przyszłości jakby znieśli wizy to z tego co się orientuje to i tak chyba podczas lotu czy też na lotnisku w USA wypełnia się ankietę gdzie jest zapytanie o karalność, może z tego powodu lepiej nie starać się teraz o Wizę, i nie robić sobie przypału na przyszłość jak zniosą wizy? W końcu chce tam kiedyś polecieć i odwiedzić rodzinę.
Oczywiście jeżeli zdecydowałbym się napisać, że byłem karany to wziął bym ze sobą wszystkie dokumenty; odpis wyroku, czy tez zaświadczenie o niekaralności. A jak bym napisał, że jestem nie karany, konsul by to odkrył to pokazał bym właśnie te zaświadczenie o niekaralności, chodź też nie wiem czy w pytanie o karalność nie brzmi coś tak : ,, jeżeli nawet przestępstwo zostało zatarte i tak trzeba do tego się przyznać ‘’, więc wtedy mój chyba kwitek o niekaralności nic by nie dał.
Tak żeby uprzedzić czyjeś zbędne odpowiedzi – Tak wiem, najlepiej się przyznać do wszystkiego, bo jak się nie przyznam to będę miał jeszcze gorzej, ale jeżeli przyznanie się do tej karalności da mi 100% odmowę to wole się nie przyznać i liczyć na jakiś fart, dlatego te moje pytania o przepływie informacji tych dwóch wydziałów czy też ewentualne odpuszczenie starania się o wizę i czekanie aż zniosą wizy.
Wiem, że to dość skomplikowana sprawa, ale może jest ktoś kto ma jakoś wiedzę na ten temat. Pozdrawiam i mam nadziej, że otrzymam jakoś odpowiedź, byłbym bardzo wdzięczny.
 
Powrót
Góra