Wizje w psychozie a realne osoby...

  • Autor wątku Autor wątku Rukia2019
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
R

Rukia2019

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2019
Odpowiedzi
11
Witam

Proszę się nie przerazić, ale jako osoba chora na schizofrenię chcę opisać swoją psychozę we wspomnieniach, występują w niej realne osoby...Czy mogę to opisać w taki sposób, że te osoby się rozpoznają, że to one? Czy muszę się liczyć z pozwem?
 
Możesz liczyć się z pozwem.
 
Dziękuję za szybką odpowiedż...
Rozumiem, że nie pomoże że wymienię, że to wizje chorobowe...:(
 
Skoro zamierzasz je rozpowszechniać to nie ma znaczenia.
 
A jeśli tylko wymienię, że kolega z pracy bez żadnych opisów, to to przejdzie?
 
Może tak, może nie. Wszystko zależy od kontekstu.
 
Jasne, dzięki za odpowiedzi. Właśnie to interesuje mnie najbardziej, co tak właściwie musiałoby być zawarte w treści tych wspomnień, by dać komukolwiek jakąś realną podstawę do pozwu. (Oczywiście nikogo nie planuję wymienić z imienia i nazwiska, no ale jakaś szansa na to że "się poznają" zawsze jest).
Zakładam, że sam fakt że ktoś rozpozna się w mojej książce nie jest wystarczający, tak samo jeżeli napiszę że ktoś miał brzydką kurtkę, to również nie urośnie jeszcze do rangi problemu prawnego.
Jeżeli na przykład napiszę, że wydawało mi się że ktoś planuje mnie zabić (i podkreślę jasno i wyraźnie że chodzi tu o moje odczucia w psychozie), to jeżeli w jakiś sposób "ta osoba" rozpoznałaby o kogo chodzi, to czy to już mogłoby być podstawą?

Gdybyś mógł LeszsekS odpowiedzieć na te pytania (i ewentualnie dodać jakie tak ogólnie warunki muszą zostać spełnione aby ktoś miał podstawę do wytoczenia procesu) byłabym bardzo wdzięczna.
 
Nie ma jednoznacznych odpowiedzi, wszystko jest ocenne i zależy od konkretnych szczegółów. Ostateczna decyzja należeć będzie do Sądu.
 
To przykład...szłam ulicą i bełkotałam w psychozie i spotkałam mojego kolegę z pracy, który mnie minął, nie przyznając się do mnie...Czy jak opiszę taką sytuację to narażam się na pozew...oczywiście nie wymienię jego opisu, tylko, że to był kolega z pracy?:(
 
Może zamiast marzyć o kolejnych psychozach i je opisywać czas zacząć z nimi walczyć dobierając odpowiednią terapie farmakologiczną?

Schizofrenia dobrze prowadzona daje możliwość zredukowania do minimum albo nawet zupełnego pozbycia się tych objawów. W przypadku gdy widzisz postacie (psychozy wzrokowe, bardzo rzadko spotykane) mimo leków to mam poważne wątpliwości czy leczenie jest prowadzone prawidłowo.
 
Cześć

Dzięki za odpowiedź!
Miałam też halucynacje wzrokowe, dzisiaj już nie jestem w psychozie...dzięki lekom antypsychotycznym, także bez obaw...;)zażywam je regularnie i jestem leczona w PZP...

Chcę opisać moje przyżycia tak jak Elyn Saks i Arnhild Lauveng...:)
 
Sprawa nie jest do końca jednoznaczna - jeśli po treści (tego dzieła) można ponad wszelką wątpliwość określić o jaką osobę / osoby chodzi to oczywiście wchodzi w grę odszkodowanie a nawet wstrzymanie dystrybucji - proszę spojrzeć na sprawę książki "Nocnik" Żuławskiego i roszczenie Weroniki (której ani imię ani nazwisko nie padło ani razu w książce, mimo to sąd stwierdził że narusza ona jej dobre imię i nakazało wstrzymanie dystrybucji).

Treść którą musiał opublikować autor książki w ramach przeprosin:

"... przeprasza Panią ..., za naruszenie jej dób osobistych wynikające z publikacji książki "Nocnik", w której bohaterce książki - postaci fikcyjnej nadał cechy pozwalające zidentyfikować ... ,a tym samym przypisać jej treści fałszywe i obraźliwe"
 
Ok, dzięki za odpowiedź...mam dodatkowe pytania:

1. Jednak gdyby napisać o danej osobie prywatnej "dobrze", to czy ona też może zaskarżyć? Np. ktoś chciał mi pomóc i to opiszę? Czu tutaj też trzeba używać języka nie pozwalającego na zidentyfikowanie?
2. Gdyby napisać w książce bez szczegółów np. w urojeniach pewne osoby chciałby mnie zabić, a one się rozpoznają nawet w ogólnym określeniu "pewne osoby" ?
3.Słyszałam że jest możliwość poproszenia o pisemną zgodę osoby, którą chcemy umieścić we wspomnieniach, jak miała by wyglądać formuła takiej zgody?
4.Czy rozpowszechnianie w formie opisania w książce negatywnej, ale prawdy o osobach prywatnych może też być ukarane?
 
1. To w żaden sposób nie oznacza, że owa osoba tego chce i nadal może uznać, że ów opis narusza jej dobra osobiste.
2. J.w.
3. Jakkolwiek aby zgoda była bezsprzeczna a osoba dająca jednoznacznie identyfikowalna.
4. Art. 212. Kodeksu karnego. Szukaj - hasło: pomówienie.
 
Hmm, to w takim razie bardzo utrudnia napisanie wspomnień, zastanawiam się jak ludzie to jednak robią, czy od wszystkich biorą zgody?

A jak jest jeśli w grę wchodzą osoby publiczne? Czy można zamieścić z nimi fikcyjną rozmowę?
Czy w imieniu takiej osoby(żyjącej), może wnieść pozew ktoś inny, kto poczuje się urażony treścią książki? Czy musi to zrobić ta osoba?

Bardzo dziękuję za cierpliwość, mam dużo pytań;)
 
1. Pytaj tych co piszą. Albo ryzykują albo nie.

2. To samo od początku tematu.
3. Może pełnomocnik.
 
Przepraszam, jeśli się powtórzyłam z pytaniem...myślałam, że może są inne reguły dla osób prywatnych i publicznych...:(

Czyli nie mogę nawet napisać "nie przedłużono mi umowy w pracy", bo przecież ten kto mi jej nie przedłużył będzie wiedział, że to on?

Inne pytanie-tutaj mam nadzieję że będzie ok...
W fabule będą występować zupełnie fikcyjni polscy policjanci, "służby" i czy tutaj mogę używać nazw jak Mossad, Interpol, Rosjanie, polska policja...? Czy też te organizacje mogą mnie zaskarżyć?:(
 
Rukia2019 napisał:
czy tutaj mogę używać nazw jak Mossad, Interpol, Rosjanie, polska policja...?
Pisząc o Mossadzie bardziej od pozwu obawiałbym się zgonu z rąk Kidonu... A tak na poważnie, Konstytucja RP gwarantuje wolność twórczości artystycznej.
 
Dziękuje za odpowiedź...;)

Jeszcze kolejne pytanko- czy mogę zacytować moją dokumentację medyczną, opinie psychologiczne itp. czy muszę każdorazowo pytać o zgodę instytucję/osobę, która je wystawiła?

I jeśli opiszę leczenie w szpitalu to muszę pytać o zgodę cały opisywany personel czy też wystarczy zgoda dyrektora szpitala/ordynatora? Pewnie wszystkich...:(

I zostaje to pytanie czy mogę napisać "nie przedłużyli mi umowy w pracy"...rozumiem, że nie? Bo szef będzie wiedział, że to on...:(

Jak się powtarzam, to przepraszam, ale trudno mi zrozumieć że prawo jest tak restrykcyjne...

Skontaktuję się też z kimś co spisał takie wspomnienia z leczenia, najlepiej w Polsce może zgodzi się podzielić wiedzą, jak tego dokonał...
 
Galzur napisał:
... A tak na poważnie, Konstytucja RP gwarantuje wolność twórczości artystycznej.
Co nie oznacza prawa do naruszania cudzych dóbr osobistych.
Rukia2019 napisał:
... Jak się powtarzam, to przepraszam, ale trudno mi zrozumieć że prawo jest tak restrykcyjne...
Twoje prawo nie jest ważniejsze od praw innych osób.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra