A
AgnusUK
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 12
Nie mieszkam w Polsce ale mam tam mieszkanie i kilka razy w roku przyjeżdżam do PL. Przychodziły mi wysokie rachunki za prąd mimo że mieszkanie stało puste i wszystkie urządzenia były wyłączone. Zwróciłem się z tym do PGE i poradzono mi złożyć wniosek o wymianę licznika co też zrobiłem. W marcu ub. roku wymieniono mi licznik, zapytałem panów monterów o koszty ale powiedzieli że nie ma żadnych kosztów. Po prostu wymiana i tyle. Spokojnie wróciłem do UK. Zaczęło się kilka dni temu kiedy to znów przyjechałem do PL. Odwiedził mnie komornik i poinformował że mam jakieś zadłużenie. Że odbyła się jakaś sprawa w sądzie itd.Powiedziałem mu że jestem przekonany że wszystkie faktury mam zapłacone na co oczywiście posiadam dokumenty. Nie zajął nic ale powiedział żebym to jak najszybciej wyjaśnił. Pojechałem do PGE i okazało się że nie wysyłali mi żadnych upomnień a tym bardziej nie zakładali sprawy w sądzie ponieważ moje saldo wynosi "zero" I nadal nie wiedziałem o co chodzi więc pojechałem do kancelarii komorniczej aby uzyskać wgląd do dokumentów. Tam dowiedziałem się w końcu o co chodzi. Otóż chodziło o wymianę tego licznika. Mowa była o wymianie a oni samowolnie bez mojej wiedzy zrobili jakąś ekspertyzę a kosztami obciążyli mnie. Twierdzą również że wysłali do mnie protokół z ekspertyzy oraz fakturę na 202 zł. Dziwne bo jakoś te dokumenty do mnie nie dotarły chociaż inne faktury dochodzą bez problemu. Zażądałem więc jakiegoś dowodu że coś takiego do mnie wysyłali ale odpowiedzi nie otrzymałem. Myślę że jeżeli rzeczywiście wysłali by do mnie fakturę to na pewno bym ją zapłacił i nie było by problemu. A teraz przez jakiegoś urzędnika z 202 zł zrobiło się prawie 1000 zł.
Chcę również wysłać skargę, zażalenie do PGE Dystrybucja dlatego byłbym wdzięczny za jakąś poradę.
Chcę również wysłać skargę, zażalenie do PGE Dystrybucja dlatego byłbym wdzięczny za jakąś poradę.