wizyta windykatora terenowego

  • Autor wątku Autor wątku pk29
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pk29

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
7
Witam !!!

Mam nie zapłacone zobowiązania w DeAgostini i Miesiąc temu dostałem list o d firmy intrum justitia że teraz oni będą się zajmować tym długiem.
Pewnego dnia dzwonie do nich żeby poprosić o rozłożenie na raty długo który wynosi 415,00zł
i usłyszałem że mam zapłacić całość do wyznaczonego terminu bo inaczej przyjdzie do mnie windykator terenowy. Niestety nie mogłem zapłacić bo nie mam takiej kwoty gdyż jestem na rencie a na nikogo z rodziny nie mogę liczyć. No i termin mija i znów dzwonią do mnie i pytają się dlaczego nie wpłaciłem całości,ja im wyjaśniam powód nie wywiązania się z umowy a oni mi grożą wizytom windykatora terenowego jeśli teraz nie zapłacę do końca tygodnia.nie mogę zapłacić bo nie mam takiej sumy,a na raty po 50,00zł zgodzić się nie chcą. I nie wiem czy bać się wizyty windykatora terenowego czy dalej próbować i prosić o rozłożenie na raty?
 
Nie masz obowiązku wpuszczania nikogo do domu, nawet otwierania mu drzwi
 
jak przedawnione, to w zamian za straszenie odmów zapłaty. renty to chyba nie masz za dużej, więc chyba nie uśmiecha ci się być fundatorem nowej bryki dla prezesa?
nie masz się czego obawiać, raczej nikt nie przyjedzie. to takie strachy na lachy na tych strachliwych, żeby szybciej zapłacili. gdyby nawet ktoś się pofatygował do ciebie, to zawsze pies może się ci ze smyczy urwać :)
 
amadia66 napisał:
Tego nie wiemy. Jak nie jest, naraża się na dodatkowe koszty.
dlatego stawiam zdanie warunkowe. poza tym nawet nieprzedawnioną sprawę można wygrać, ale to już zależy od tego jak mocno powód udowodni swoje powództwo
 
faktycznie renty nie mam za dużej 435zł m-sc dlatego walczę o raty po 50zł. tylko się zastanawiam dlaczego nie chcą się zgodzić na rozłożenie na raty tylko straszą wizytom windykatora terenowego ?
 
bo ludzie w obawie przed "karkami" od razu spłacają całość, sięgając po chwilówki i inne wynalazki
 
najpierw powiedz z kiedy te platnosci z jakich lat
 
płatności są z dwóch lat2012 i 2013. powstały w DeAgostini,nawet zapomniałem że mam tam coś nie zapłacone. teraz dług przejęła firma intrum
 
To nie ma mowy o przedawnieniu, więc albo dobrowolna spłata albo komornik... co do wizyty windykatora terenowego - to nic strasznego. Jemu również niczego nie wolno poza próbą uzgodnienia dobrowolnej spłaty. Na dzień dzisiejszy windykacja terenowa sprowadza się do "sprzedaży" ugód, szkolenia z technik sprzedaży itd - zamiast jakichkolwiek siłowych rozwiązań.

Nie masz obowiązku otwierać drzwi, wpuszczać do domu ani rozmawiać z WT. Inna rzecz, że w przypadku należności nieprzedawnionych warto być może zastanowić się nad podpisaniem ugody o dobrowolnej spłacie (ale najpierw ugodę skonsultować z prawnikiem (lub tu na forum :)) !!!).
 
Matall napisał:
więc albo dobrowolna spłata albo komornik...
co tym komornikiem straszysz od razu? jakies koszmary masz z przeszlosci czy jak... teraz opcje sa takie:
1. dobrowolna splata
2. pisemka intrum az do 2-letniego terminu przedawnienia (chociaz mysle ze juz nie przedawniaja latwo i w ilosciach jak kiedys...)
3. powodztwo wytoczone przez intrum. kiedy to nie wiadomo, a wowczas:
a) porazka i trzeba zaplacic
b) wygrana (jesli material dowodowy bedzie kiepski, a szansa na to jest niemala)

ja na miejscu pytajacego po prostu zaczekalbym na rozwoj wypadkow w takiej sytuacji
 
marian.pazdzioch napisał:
2. pisemka intrum az do 2-letniego terminu przedawnienia (chociaz mysle ze juz nie przedawniaja latwo i w ilosciach jak kiedys...)

Jest Pan pewny tego terminu? Przecież nie wiemy, co to była za prenumerata.
 
Prenumerata dotyczy zakupu książek. a termin do jakiego mam zapłacić to 14 luty
 
Witam mam pytanie w piatęk odwiedził mnie pan windykator z kruka i zada spłaty długu najpierw zaproponował ze mu mam zapłacic 1900zl od razu a jak nie mam to 2800 rozłozy na raty dług jest z 2000roku za wziete radyjko w lukas banku.... czy jest taka mozliwosc ze dług jest przedawniony? jak tak to gdzie to zgłosic?
 
jest bardzo wielka możliwość, obstawiam na 99%
przedawnienia nigdzie nie zgłaszasz, ten zarzut podnosisz w sprzeciwie od nakazu z sądu/odpowiedzi na pozew i rozprawie

przy następnym telefonie/wizycie powiedz że nikogo nie ma w domu i dobranoc
 
Dziekuje za odpowiedz,tak tyle ze windykator umowil sie zemna na podpisanie jakiejs umowy ugodowej ze mam mu spłacac ten dlug po 140zl,wczesniej nie mialam od niego zadnego pisma poleconego ze zakupil taki dlug.. tylko teraz przychodza i mowia o jakis dlugach co maja prawie 14 lat .... czyli mam mu powiedziec zeby sprawe skierowal do sadu a ja wtedy mam napisac ten sprzeciw?
 
Powrót
Góra