Wjazd na teren zakładu pracy

  • Autor wątku Autor wątku lukasz77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lukasz77

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
7
Witam
Jestem mało obeznany z przepisami prawnymi i nie bardzo wiem w jakiej kategorii zadać to pytanie więc zdecydowałem że w prawie pracy...
Mój pracodawca, a konkretnie AGH, żąda od swoich pracowników opłaty za wjazd na teren zakładu pracy. Niby tłumaczą się, że opłata dotyczy czegoś innego, ale wiadomo do czego się to sprowadza, tym bardziej że na końcu załącznika można przeczytać, że opłata jest tylko za to, żeby sobie pojeździć po AGH, bo miejsca nie warantuje. Pytanie brzmi czy jest to zgodne z prawem, bo że jest to niemoralne - to jest jasne. Dorzucam w załączniku zarządzenie. To jest plik pdf, ale poniewaz jest ograniczenie co do wielkości pdf, zpakowałem go zipem.
Pozdrawiam!
 
zapomniałem o załączniku...
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
ale przecież nikt nie każe ci wjeżdzać na teren Uczelni i co za tym idzie płacić... możesz samochód pozostawiać poza terenem Uczelni... ale jeśli chcesz tyłek podwieźć pod sam gmach budynku w którym masz wykłady/pracujesz --to przyjemność/wygoda kosztuje...
 
Ostatnia edycja:
No tak, rownie dobrze moge chodzic 6 kilometrow z domu...
 
Pytanie brzmi czy jest to zgodne z prawem
Oczywiście że zgodne. Każdy właściciel nieruchomości może ustalić opłatę za wjazd na jego teren.
Właściciel mieszkania może też ustalić opłaty za prawo wejścia gościa do jego salonu :winko: i skorzystania z barku.
 
(sesja mi wygasla) .... bo obok uczelni parkingu w sumie nie ma...
Poza tym w przypadku AGH jest inny aspekt, mianowicie jest to jakgdyby "wymuszenie", nie wiem czy jest jakie poprawne okreslenie na to - chodzi o to, ze w poblizu uczelni nie ma w zasadzie mozliwosci znalezienia miejsca parkingowego w rozsądnym czasie i odległości, czyli wjechać trzeba, a za wjazd trzeba zaplacic...
 
Ok, czyli mam już jakiś pogląd na sprawę...
A z drugiej strony, czy ktoś wie, czy takie praktyki sa powszechne??
Czy to nie w interesie pracodawcy jest, zeby pracownicy chodzili do pracy??
 
Żaden przepis prawny nie mówi o tym, że pracownicy i studenci mają na zajęcia dojeżdżać własnymi samochodami. Mogą korzystać z komunikacji masowej, lub z rowerów. (Tak jak w wielu państwach wysokorozwiniętych - n.p. Japonia).
Natomiast za "wygodę" należy zapłacić.
 
Janusz M. napisał:
Natomiast za "wygodę" należy zapłacić.

To, juz jasne rozumiem, chociaz nie do konca sie z tym zgadzam.
A to dla tego, ze, jak napisales wczesniej:
Janusz M. napisał:
Właściciel mieszkania może też ustalić opłaty za prawo wejścia gościa do jego salonu i skorzystania z barku
Nie ma obowiązku chodzenia w gości, a do pracy jednak jest. i wtedy robi się z tego taka trochę opłata "za przebywanie w pracy"
Nie chodzi mi tu konkretnie o wygodę, tylko o koszty i pewne zasady. Komunikacja miejska tez nie jest za darmo, a teoretycznie rzecz biorac za jakis czas właściciel terenu może też prowadzić opłatę za parkowanie roweru lub w ogóle za przebywanie na jego terenie - tu już pojechałem na maksa ;-)
Moznaby powiedziec, ze zawsze mozna zmienic prace, ale...
Co jeśli wszyscy pracodawcy będą pobierać taką opłatę za przebywanie w pracy??
Nie wierzę również w to, że taka firma jak AGH musi żebrać od ekstra, przeciez, zarabiających pracowników - szczególnie asystentów i technicznych...
Wiem już że im wolno... Tylko do czego to prowadzi...
 
Powrót
Góra