wkład mieszkaniowy w spadku i co dalej?

  • Autor wątku Autor wątku sierotka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a to dziwne, bo kobieta w spoldzielni powiedziala, ze jak sie jeden ze spadkobiercow wymelduje i powiadomi spoldzielnie to spoldzielnia mu wyplaci polowe wkladu a od drugiego ten wklad uzupelni.... wiec kogo sluchac ??? Czy Pani Malgorzata.GD moglaby podac jakas podstawe prawna dotyczaca przedmiotowej sprawy,?? co dalej robic??
 
Greg
Twoj poprzedni post okreslal zupelnie co innego pisales o zrzeknieciu sie i przepisaniu swojej czesci na 2-go spadkobierce,moja wypowiedz odnosila sie do tego co wczesniej napisales.
Jeszcze raz podkreslam ze masz prawo zadac od spoldzielni wyplaty czesci wkladu jako spadkobierca i Twoja dobra wola jest czy zazadasz wyplaty tej czesci wkladu od spoldzielni czy zrzekniesz sie go i wklad zostanie przepisany w calosci na 2 spadkobierce.
Podkreslam iz osoba ktora bedzie starala sie o to mieszkanie musi posiadac caly wklad mieszkaniowy i jesli bedzie tylko posiadala swoja czesc wkladu bedzie musiala pozostala czesc brakujacego wkladu mieszkaniowego uzupelnic spoldzielni by moc uzyskac czlonkowstwo i prawo do lokalu spol-lokatorskiego.

Zadajac od spoldzielni wyplaty naleznej swojej czesci wkladu oczywiste jest iz musi Pan opuscic i wymeldowac sie z przedmiotowego lokalu oraz wystapic z wnioskiem o wyplate tego wkladu.
:)
 
Wkład mieszkaniowy w spadku i co dalej?

Witam,mam taki problem. 5 lat temu zmarła moja mama przeprowadziliśmy z rodzeństwem sprawę spadkową po niej i po moim ojcu który zmarł 1980 r.Opłaciliśmy wspólnie należny podatek.Rodzeństwo ( jest nas w sumie 4 ) chce się zrzec spadku na moją korzyść.
Po takim zrzeczeniu mogę się ubiegać o członkostwo w spółdzielni i tutaj pojawił się problem : spółdzielnia wyliczyła mój wkład na kwotę około 100 tyś zł.
Rzecz dotyczy mieszkania zamieszkałego przez moją rodzinę od lat 50 XX w.
Najpierw było to mieszkanie wielorodzinne potem mama przejmowała kolejne pokoje dopłacając wkład mieszkaniowy (mam dowody wpłat) Ja osobiście mieszkam tam od urodzenia (prawie 40 lat) >Spółdzielnia twierdzi że wkład mieszkaniowy wynosi niecałe 38% nie chcąc podać sposobu wyliczenia i żąda dopłaty w/w kwoty .Może ktoś jest wstanie mi pomóc ewentualnie skierować do prawnika który mi pomoże ( na terenie Poznania) Z góry dziękuję za pomoc
 
sierotka napisał:
Jeśli możecie podpowiedzcie co z tym dobrodziejstwem zrobić.
Mieszkanie w którym mieszka mój przyrodni brat moi rodzice dostali w przydziale w 80 latach. Brat chciał wykupic mieszkanie za grosik i napotkał kłopoty w mojej osobie, ponieważ moi rodzice byli po rozwodzie a mój ojciec zmarł w 90 roku okazało się że jestem właścicielką 1/2 wkładu mieszkaniowego po ojcu i jak twierdzi mój przyrodni brat musze założyć sprawe o nabycie spadku a potem zrzec sie go na mame, aby nie było problemu z jego wykupieniem.(nadmienie że do tej pory przyrodni brat nie utrzymywał ze mną żadnych kontaktów). i tu kilka moich pytań:
1) jak będzie wyliczony taki wkład czy to jest wartość na dzień dzisiejszy tj ok 100 000,00 czy na dzień śmierci mojego ojca?
2) co z podatkiem jeśli sąd przyzna mi ten spadek przecież nie będę mieć tej kwoty w ręce
3)czy naprawde musze się zrzeknąc spadku na mame aby można było wykupić to mieszkanie?
4) czy w przypadku nie zrzeknięcia się spółdzielnia może mi wypłacić te pieniądze lub moge za nie kupić inne mieszkanie?
Jeszcze raz prosze o pomoć z góry dziękuje




Co do spadku, to pani dziedziczy 1/4 spadku dlatego, że 1/2 spadku dziedziczy współmałżonek zmarłego a druga połowa jest dzielona na równe części pomiędzy dzieci. Ważne też jest czy brat był z 1 matki lub 1 ojca oraz czy osoba po której był spadek była prawnym opiekunem państwa. Ważne też jest czy pani rodzice mieli wspólność majatkową czy też rozdzielność. Kto był właścicielem mieszkania, rodzice czy ojciec? Trudno jest ocenić sytuację jeśli mamy tak mało informacji.
Spadku można było się zrzec tóż po śmierci ojca. Jeśli nie byłą pani o niej poinformowana to sądownie może się pani zrzec spadku ale musi pani pamiętać, że dziedziczy się nie tylko dobra ale też i długi.
Warto zorientować sie w tej sytuacji.
 
Witam
Mam parę pytań w związku ze spadkiem po ojcu. Rozprawa spadkowa odbyła się 14 grudnia (wyrok uprawomocnił się 2 stycznia). Spadek został podzielony na 4 osoby: na mnie (syn), brata, siostrę i matkę (ubezwłasnowolniona - jestem opiekunem prawnym). Spadkiem jest wkład mieszkaniowy. Mieszkanie jest lokatorskie i musi być określony główny najemca. Rodzeństwo zgodziło się na zrzeczenie wkładu mieszkaniowego na mnie. W tym momencie nasuwa się parę pytań:

1. Czy bez problemu mogę się zrzec za matkę jej części wkładu?

2. W jaki sposób rodzeństwo może się zrzec swojej części wkładu mieszkaniowego? W spółdzielni poradzili, aby rodzeństwo zrzekło się notarialnie, aby nie musieli osobiście się zjawiać w spółdzielni (koszty podróży i brak czasu). Czy muszą znać wartość wkładu mieszkaniowego już u notariusza czy mogą napisać coś w stylu "zrzekam się swojej części wkładu mieszkaniowego" a w spółdzielni sobie poradzą?

3. Ile mamy czasu na rozliczenie się ze spadku w urzędzie skarbowym? ktoś mi mówił, że 30 dni od uprawomocnienia wyroku (czyli od 2 stycznia). A może 30 dni od rozprawy?

4. Jakie dokumenty muszę złożyć w urzędzie skarbowym? Nie wiem za bardzo ile jest tego wkładu mieszkaniowego. Ktoś mi mówił że muszę złożyć druk spz2 i "rzeczywistą wartość wkładu mieszkaniowego na dzień zgonu" ojca. Jak mam coś takiego zdobyć? Jak w ogóle to określić? w spółdzielni mieszkaniowej za bardzo nie wiedzą jak coś takiego wystawić.

5. Czy spadek w postaci wkładu mieszkaniowego podlega jakiemukolwiek opodatkowaniu? Czy będę musiał coś płacić skarbówce?

6. Czy wkład mieszkaniowy jest dochodem dla skarbówki? Jestem studentem i boję się, że w przyszłym roku mogę pozostać bez stypendium, jeżeli będzie to dochód. Dla mnie to jest za bardzo nielogiczne, żeby wkład mieszkaniowy, który i tak nie może być wybrany (jeśli dalej chcę tam mieszkać) był dochodem.

Bardzo przepraszam za błędy i ewentualne pomyłki. Nie bardzo siedzę w temacie. Z góry dziękuję za odpowiedz.
 
Witam. mam jedno konkretne pytanie. na jakiej zasadzie spoldzielnia mieszkaniowa oblicza wklad mieszkaniowy???? ostatnio bylem w spoldzielni i obliczyli ze posiadam wkladu mieszkaniowego 54tys.zl. czy jest to zwiazane z bierzca wartoscia mieszkania czy nie? jesli tak na jakim procencie to oni obliczaja, prosze o odpowiedz. wartosc tego mieszkania to 180tys zl na dzien dzisiejszy... pozdrawiam.:what::what:
 
Witam,

Wkład mieszkaniowy to nic innego jak różnica między pełnymi kosztami budowy lokalu, a pomocą publiczną na pokrycie częścikosztów budowy danego lokalu. Wyrażany jest w procentach.

PS.
Nawiązując do tematu spadku, którym jest wkład mieszkaniowy lokalu spółdzielczego-lokatorskiego dzielony na 2-óch spadkobiorców. Spółdzielnia ustaliła wysokość wkładu mieszkaniowego, sądowe ustanowienie spadku nastąpiło, jest prawomocne, formularze do US złożone. Teraz pozostało zapłącić podatek i dogadać z drugim spadkobiercą, który będzie się ubiegał o prawo lokatorskie a w przyszłości wykupienie mieszkania na własność, moją połowę ma spłacić i załatwić resztę sam w spółdzielni.
-Rozumiem, że w przypadku wkładu wystarczy zwykła umowa cywilno-prawna?
-Czy ktoś jest w posiadaniu wzoru takiej umowy do tego typu sprawy?
-Ostatnie pytanie, to czy jest jakiś maksymalny okres na taką ugodę oraz złożenie dokumentów do spółdzielni względem daty śmierci spadkodawcy oraz uprawomocnieniem się wyroku (stwierdzenie nabycia spadku)?

Pozdrawiam serdecznie,
P
 
wedlug prawa sm osoby ktore maja prawa lokatorskie do mieszkania musza takze placic swoja czesc oplat mieszkaniowych?czy to prawda?
i ja ktos nie zamieszkiwal w mieszkaniu od ok 35 lat a mial do niego prawa lokatorskie, w sprawie zwrotu(splaty) wkladu bedzie ten wklad pomniejszony o pewien procent, tj oplaty czynszowe i wklad budowlany?
 
polecam troche zapoznac sie z ustawa o spoldzielniach mieszkaniowych ,ponadto sugeruje nabyc statut owej spoldzielni i zapoznac sie z jego trescia to rozwiarze wszelkie watpliwosci i sposob w jaki nalezy dokonac dalszych formalnosci w spoldzielni.
 
bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie:w styczniu 2007 roku odziedziczyłam wraz z ojcem i bratem 1/3 wkładu mieszkaniowego z mieszkania spółdzielczego lokatorskiego po zmarłej mamie, dodam, że ja nie jestem tam zameldowana od 2006 roku. Ojciec z racji wspólnoty majątkowej z mamą posiada ogółem 4/6 my z bratem po 1/3. Od śmierci mamy minęło już ponad dwa lata i do tej pory nie możemy się porozumieć ojcem co do ustanowienia głównego lokatora mieszkania, a tym samym podpisania umowy o ustanowienie odrębnej własności lokalu. Na sprzedaż ojciec się nie zgadza, zadłuża mieszkanie wraz z konkubiną, z którą od niedawna mieszka, lokalu socjalnego dostać nie może, ponieważ gmina, pod którą podlegamy takich lokali nie posiada, czego dowiedzieliśmy się na spotkaniu z wice prezesem spółdzielni. Sytuacja jest patowa a ja chcę otrzymać jedynie moją część wkładu mieszkaniowego. W spółdzielni zarzekają się, że wypłaty dokonają jedynie po opróżnieniu lokalu (tu powołują się na statut sp-ni). Ponadto wyczytałam w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, że roszczenie o wypłatę wkładu mieszkaniowego spadkobiercom wygasa z upływem 3 lat od dnia śmierci mojej mamy, co nastąpi za 8 miesięcy :(. Wiceprezes spółdzielni na moją prośbę wezwał ojca na rozmowę, ale ojciec się nie zgadza na NIC kompletnie :( Co robić ? pomóżcie, bo już nie wiem jak rozmawiać ze spółdzielnią, jakich argumentów użyć i jak zmusić ich do wypłaty mojej części wkładu, brat jest także zdecydowany. We wcześnieszych postach użytkownik o nick'u Małgorzata.GD napisała, że udało jej się otrzymać wypłatę należnej części - proszę o podpowiedź jakiego argumentu użyć kiedy tak strasznie zasłaniają sie statutem. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi :-)
 
Powrót
Góra